2. Ekstraliga Wpis Wywiad

Pludra: „Nie oszczędzałem się na treningach i to przyniosło efekty”

Pierwszy domowy mecz Hunters PSŻ-u Poznań zakończył się pokaźnym dwunastopunktowym zwycięstwem gospodarzy nad Stalą Rzeszów. Dobry występ zanotował Kacper Pludra, który zdobył 7+1 w pięciu startach. W poprzednich meczach wychowanek Unii Leszno nie pokazywał się z najlepszej strony – łącznie w 9 biegach zdobył zaledwie 3 punkty. Tak swój występ skomentował zawodnik. – Myślę, że to był dobry występ, tor był fajnie przygotowany, było niezłe ściganie. Mogło być troszkę więcej tych punktów. Były to na pewno wywalczone punkty, musiałem się trochę pomęczyć, ale myślę, że pierwszy występ jak najbardziej na plus. – Nie obyło się jednak bez problemów. Pod koniec zawodów zawodnik PSŻ-u wyraźnie stracił szybkość motocykla. – Wprowadziliśmy korektę, aczkolwiek za małą w stosunku do tego, co się już stało z torem. Ale tak jak wspomniałeś, był to pierwszy nasz mecz domowy na tym torze, także na przyszłość już będę wiedział.

W trakcie trwania zimy tor na Golęcinie przechodził gruntowną modernizację. To opóźniło datę pierwszego domowego spotkania drużyny ze stolicy wielkopolski, a także uniemożliwiło treningi na własnym owalu. Zawodnicy zdążyli odjechać zaledwie trzy treningi przed pierwszym meczem. Sam żużlowiec podkreśla jednak, że w ciągu tych trzech dni udało im się wykonać dużo pracy na torze, co przełożyło się na dobry wynik meczu. – Przez te 3 dni przejechałem 5 różnych silników. Jeździłem na każdym treningu na dwóch motorach, czyli w sumie łącznie 6 motorów. Na pewno było to dużo pracy dla mechaników. Ja też się nie oszczędzałem na tych treningach, ale myślę, że to przyniosło dobre efekty. – Remont stadionu to nie tylko montaż oświetlenia, czy telebimu, ale także zmiana nachylenia łuków. W teorii powinno to poprawić jakość widowiska, oraz zwiększyć możliwości jazdy po zewnętrznej części toru. – Myślę, że kilka biegów pokazało, że można szerzej już wyprzedzać. Chociażby jak Oskar Fajfer wyprzedził Bartka, czy Ryan się gdzieś tam wypuszczał. Także myślę, że to jest jeszcze do dopracowania, ale będzie można się fajnie ścigać.  

W pierwszych spotkaniach poznańskiej drużyny widocznie brakowało drugiego lidera, a także drugiej linii, która mogłaby przywozić ważne punkty. Nadzwyczajnie dobrze prezentował się, natomiast Ryan Douglas – Australijczyk w zaledwie dwóch spotkaniach zdobył aż 33 punkty. Tak Pludra odniósł się do słabszej dyspozycji reszty drużyny. – Tak jak wspomniałem, to nie była dla nas komfortowa sytuacja, że nie mogliśmy jeździć u siebie na torze. Te treningi były rozsiane po całej Polsce. No i na pewno gdzieś nam brakowało takiej podstawy, żeby też ustawić sobie te silniki. Myślę, że na dzień dzisiejszy już jesteśmy lepszą, mocniejszą drużyną.  

W boksie Kacpra Pludry w sezonie 2026 pojawił się Kacper Gomólski. Zawodnik przyznał, że popularny „Ginger” jest dla niego dużym wsparciem – zarówno w kontekście zmiany ustawień motocykla, jak i obieraniu ścieżek na torze. – Kacper przejeździł kilkanaście sezonów na żużlu, także jest doświadczonym zawodnikiem. Myślę, że jak najbardziej jest to dla mnie wartość dodana. Może mi podpowiedzieć zarówno jako zawodnik, jak i trochę taki trener. Czasami co zrobić, jak pojechać, a także dopasować sprzęt.