Wpis 2. Ekstraliga Wywiad

Jakub Jamróg: Dopełnialiśmy się, na tym polega siła drużyny

Drużyna z Rybnika odniosła pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w sezonie. Na Stadionie Miejskim w Ostrowie Wielkopolskim zespół prowadzony przez Roberta Mikołajczaka zdobył 51 punktów, pokonując gospodarzy do 39. Pełna relacja z tego spotkania dostępna jest TUTAJ.

Po przeprowadzonej próbie toru deszcz pokrzyżował plany rozpoczęcia meczu o wyznaczonej godzinie. Po kosmetyce nawierzchni żużlowcy mogli jednak wyjechać na owal w Ostrowie Wielkopolskim. Opady deszczu znacząco utrudniły zawodnikom dopasowanie się do warunków torowych: – Dużo zmieniła ta ulewa. Nie zmieniałem nic w sprzęcie, bo wiedziałem, że będę na zewnętrznym polu, które były dość przyczepne i miałem przełożenia typowo pod zewnętrzne pola. Niestety to nie zadziałało. Żużel to gra błędów – powiedział Jakub Jamróg

Drużyna gości pojechała bardzo równo, a kapitan zespołu z Rybnika nie krył zadowolenia z postawy całej ekipy, podkreślając jak zawodnicy dopełniali się podczas spotkania. – Cała drużyna jechała równo. Kiedy ja i Janek Kvech mieliśmy słabszy początek, reszta zespołu zdobywała punkty. Później zmieniliśmy ustawienia i dołączyliśmy do nich. Na tym polega siła drużyny – nikt nie odstaje i nie ma dziur. Często się mówi, kiedy mecz jest przegrany, że był jeden czy dwóch zawodników do jazdy. U nas każdy te punkty zdobywał. Nikt nie miał idealnego spotkania, ale każdy dzielnie walczył. Byliśmy mocno zdeterminowani, przez sytuację jaką mamy w tabeli. Cieszymy się bardzo z wyniku, ponieważ dostaliśmy wiatru w żagle – skwitował Jakub Jamróg

Przed spotkaniem w Ostrowie Wielkopolskim do drużyny prezesa Krzysztofa Mrozka dołączył dobrze znany miejscowej publiczności Nicolai Klindt. Duńczyk zanotował trzy zwycięstwa biegowe i zakończył mecz z dorobkiem jedenastu punktów. Jakub Jamróg odniósł się zarówno do obecności Nicolaia Klindta w składzie, jak i jego doświadczenia z ostrowskiego toru. – Transfer Nicolaia, do którego doprowadziliśmy swoją jazdą mocno się obronił. Jest świetnym człowiekiem i zrobił bardzo ważną robotę. Wypowiadał się odnośnie toru, jednak od jego ostatniego pobytu w Ostrowie Wielkopolskim tor i nawierzchnia mocno się zmieniły. Z każdym moim przyjazdem ten tor zmienia się cały czas. Szczególnie po tej dzisiejszej ulewie. Czasami nie ma po co wracać do przeszłości i trzeba zwracać uwagę na to co dzieje się tu i teraz, każdy w trakcie meczu reaguje na to co czuję i co widzi.

Kolejne spotkanie drużyna z województwa śląskiego rozegra na własnym torze. Rywalem rybniczan będą Wilki Krosno – zespół doskonale znany Jakubowi Jamrogowi, który w ubiegłym sezonie reprezentował jego barwy. – Sentyment jest, chociaż bardziej sentymentalny będzie mecz w Krośnie, teraz jedziemy w Rybniku, wiemy jak wychodzą nam mecze u siebie i mamy plan na mocny trening. Będziemy walczyć o to żeby też mecz z Wilkami, oraz następne, oczywiście wygrać. Musimy się odbić od dna, bo nie takie były nasze założenia. – zakończył Jakub Jamróg.