W poniedziałkowy wieczór odbyło się zaległe starcie Solkatterny z aktualnymi mistrzami – Örnarną Mariestad. W ekipie gospodarzy ujrzeliśmy Timo Lahtiego, który jest zdecydowanym liderem „Słonecznych Kotów”. Obecny był również Victor Palovaara czy młody talent – Rasmus Karlsson. „Orły” przyjechały w bardzo silnym zestawieniu. Pojechali bowiem Oliver Berntzon, Casper Henriksson, Daniel Henderson czy Gino Manzares. Niestety po raz kolejny ekipa z Mariestad nie skorzystała z usług zakontraktowanych przed sezonem Polaków.
Początek rywalizacji był wyrównany, lecz ze wskazaniem na gości. Druga gonitwa padła łupem przyjezdnych w stosunku 4:2. Najlepszy okazał się Leo Klasson, a cenne „oczko” przywiózł Rasmus Broberg – jeden z bohaterów ostatniej „wymiany ciosów” podczas kwalifikacji do IM Szwecji. W trzecim wyścigu Anton Jansson został wykluczony z powtórki z powodu upadku. Niestety wychowanek Smederny zaliczył później już tylko dwa defekty, a następnie został zmieniony, więc z pewnością odczuwał skutki zdarzenia z pierwszej serii startów. Örnarna wygrała natomiast czwarty i piąty wyścig 4:2 i objęła już sześciopunktowe prowadzenie w meczu. Gospodarze byli w stanie zmniejszyć nieco straty w biegu siódmym. Palovaara i Karlsson odrobiła dwa „oczka”, pokonując duet Henriksson-Selvin.
Ekipa z Mariestad kontrolowała jednak cały czas sytuację. Ponownie wygrali 4:2 w gonitwie dziewiątej, a także jedenastej. Bardzo dobrze prezentował się 17-letni Klasson, który wygrał drugi bieg, a łącznie uzbierał 9 punktów. Solkatterna podjęła jeszcze rękawice i odrobiła część strat, dzięki rezerwie taktycznej w postaci Timo Lahtiego. Menadżer Robert Eriksson chciał iść „za ciosem” i desygnował świetnego Victora Palovaarę z rezerwy taktycznej w wyścigu trzynastym. Ponownie Fin ze szwedzką licencją świetnie wywiązał się ze swojej roli i wygrał, lecz defekt zanotował zastępujący Rasmusa Karlssona Palovaara. Przed dwoma ostatnimi wyścigami „Orły” prowadziły sześcioma punktami. Gospodarze wykorzystali natomiast już z rezerw taktycznych dwóch najlepszych zawodników.
Miejscowi zdołali wygrać w stosunku 4:2 przedostatnią gonitwę. Ekipa z Karlstad zagrała „va banque”, posyłając w bój niepokonanego Lahtiego już w pierwszym wyścigu nominowanym. Aby myśleć choćby o jednym punkcie meczowym Solkatterna musiała wygrać podwójnie ostatni bieg. Ta sztuka im się nie udała. Palovaara był co prawda najlepszy, lecz Jonatan Grahn przyjechał na końcu stawki i ostatnia gonitwa zakończyła się równym podziałem punktów. Ostatecznie zatem Örnarna wygrała 50:46. Co ciekawe, przez cały mecz nie padł ani razu wynik 5:1 lub 1:5.
Wyniki (za svemo.se)
Solkatterna Karlstad: 46
9. Victor Palovaara (2, 3, 3, D, 0, 3) 11
10. Rasmus Karlsson (1*, 0, 1, -) 2+1
11. Timo Lahti (3, 3, 3, 3, 3,3 ) 18
12. Anton Jansson (U/W, D, D, -) 0
13. Jonathan Grahn (2, 2, 1, 3, 0) 8
14. Harry Lundahl (2, 0, 2, U/W, 2, 1) 7
15. Tyr Söderblom (0, -, 0, 0) 0
Örnarna Mariestad: 50
1. Oliver Berntzon (3, 2, 3, 2, 1*) 11+1
2. Gino Manzares (0, 1, 1, 0) 2
3. Casper Henriksson (2, 2, 2, 1*, 2) 9+1
4. Ludvig Selvin (1, 1, 0, 1, -) 3
5. Daniel Henderson (3, 1, 2, 2, 2,) 10
6. Rasmus Broberg (1, 3, 1*, 1) 6+1
7. Leo Klasson (3, 1, 2, 3, U/W) 9




