W sobotni wieczór na torze w Terenzano odbyły się zawody eliminacyjne do cyklu Speedway Grand Prix 2027. Najlepsza czwórka zawodników mogła być już pewna udziału w przyszłorocznej edycji mistrzost świata. Pod taśmą ujrzeliśmy trzech Polaków – Kacpra Worynę, Dominika Kuberę oraz Macieja Janowskiego, który zastąpił w obsadzie kontuzjowanego Jacka Holdera. Wśród faworytów wymieniani byli Robert Lambert czy Michael Jepsen Jensen. Z dziką kartą wystąpił natomiast ulubieniec lokalnej publiczności – Paco Castagna. Warto również dodać, że w przypadku utrzymania się w cyklu kogoś z pierwszej czwórki, awans do zmagań w 2027 roku otrzymują kolejni sklasyfikowani zawodnicy.
Zmagania rozpoczęły się od zwycięstwa Chrisa Harrisa, z pewnością ku ucieszy sporego grona środowiska żużlowego. Kubera natomiast musiał bronić się przed atakami Beckera. Druga gonitwa przyniosła więcej emocji na torze. Castagna wygrał start, ale popełnił błąd na dystansie, z którego skorzystał Jepsen Jensen. Włoch do końca musiał bronić się przed atakami Macieja Janowskiego. Polak przez cały wyścig jechał z odpiętym plastronem, który falował na wietrze i nie pomagał zawodnikowi Sparty w pogoni za rywalem. Chwilę później doszło do pierwszego upadku. Kim Nillson pojechał agresywnie w pierwszym łuku. Wyprzedził Lamberta, ale wjechał w tor Jakobsena, który nie utrzymał się na motocyklu. Sędzia powtórzył wyścig w pełnej obsadzie. W drugiej odsłonie Duńczyk pognał po pewne zwycięstwo. Nilsson natomiast wszedł za szeroko w ostatni łuk czwartego okrążenia, co wykorzystał Lambert. Ostatnia gonitwa pierwszej serii to popis Tungate’a. Zawodnik Włókniarza po słabym starcie momentalnie wyprzedził Huckenbecka, a na przeciwległej prostej drugiego okrążenia przemknął obok Rew i z ogromną przewagą dojechał na pierwszej pozycji. Na samym początku zawodów Tungate wyglądał na najszybszego.
Podczas przerwy na tor wyjechała drapaczka i podrapała niemal cały tor, zostawiając jedynie wyślizgany pas przy krawężniku, którym niemal wszyscy zawodnicy jechali w pierwszej serii startów. Efekt był momentalny, ponieważ już w piątym wyścigu wszyscy żużlowcy szukali prędkości zdecydowanie szerzej. Prym w tym wiódł Robert Lambert, który napędził się pod bandą i wyprzedził Huckenbecka. Tym razem Harris poradził sobie dużo gorzej. W następnym biegu od startu do mety prowadził Lidsey. Zbliżał się do niego Woryna, ale Polak popełnił błąd, a później jechał zbyt blisko krawężnika i musiał skupić się na obronie drugiego miejsca. Chwilę później występ Australijczyka powtórzył Kim Nilsson, także z pierwszego pola. Za plecami Szweda toczyła się walka o 2 „oczka”. Lepszy od Rew okazał się Jepsen Jensen. Na zakończenie drugiej serii startów ponownie świetnie zaprezentował się Tungate. Australiczyk jechał drugi, ale napędził się po zewnętrznej na drugim łuku drugiego okrążenia, następnie ściął do krawężnika i już na kolejnym wirażu był przed Kuberą. Zawodnik z Kurri Kurri był jedynym niepokonanym po dwóch seriach startów.

Po intesywnej kosmetyce toru to się jednak zmieniło. Pogromcą Tungate’a okazał się Maciej Janowski, który dzięki zwycięstwu włączył się do walki o przepustkę do cyklu SGP 2027. Andrzej Lebiediew wykorzystał pierwsze pole startowe i poprawił nieco swoją i tak słabą pozycję. Kacper Woryna natomiast zdobył trzecią już „dwójkę”, wyprzedzając na dystansie Castagnie. Chwilę później Robert Lambert, który i tak pewnie utrzyma się w cyklu, triumfował i był już bardzo blisko bycia w TOP 4 zawodów w Terenzano. Oficjalnie z walki o przepustkę do mistrzostw świata wypisał się natomiast Luke Becker, który wciąż nie zdobył choćby „oczka”. W dwunastym wyścigu siódmy raz wygrał zawodnik z pierwszego pola a był nim Kai Huckenbeck. Dość niespodziewanie na końcu stawki dojechał Michael Jepsen Jensen, który przez chwilę wyprzedził Jakobsena, ale jego rodak szybko odbił pozycję.
Czwarta seria startów rozpoczeła się od drugiego z rzędu zwycięstwa Lebiediewa, który na dobre włączył się do walki o awans. Jeden puncik zdobył Harris. W następnym wyścigu doszło do groźnej sytuacji. Walczący o pierwszą pozycję z Kacprem Woryną Kai Huckenbeck zahaczył o tylne koło Polaka na przeciwległej prostej drugiego okrążenia. Niemiec pojechał prosto w dmuchaną bandę, ale na szczęście skończyło się tylko na strachu. Po dłuższej chwili zawodnik Polonii Bydgoszcz opuścił tor o własnych siłach, ale został wykluczony. W powtórce Nilsson bardzo ostro zaatakował Worynę na pierwszym łuku, nie kontrolując w pełni motocykla. Wychowanek ROW-u szybko odbił jednak pozycję. Piętnasta gonitwa padła łupem Tungate’a, który miał jedenaście punktów, dzięki czemu był już pewny awansu do cyklu Grand Prix! Chwilę później do Australijczyka dołączył Robert Lambert. To oznacza, że najpewniej piąty zawodnik tych zawodów także uzyska przepustkę do mistrzostw świata.
Ostatnia seria zmagań przyniosła sporo emocji. Harris na zakończenie dołożył 3 „oczka”. Wyścig osiemnasty zgromadził przed taśmą samą czołówkę. Najlepiej poradził sobie Lambert, natomiast ciśnienie ewidentnie zeszło z Tungate’a, który dojechał na końcu. Ostatni wyścig odpuścił Huckenbeck, a ogromny pech spotkał Macieja Janowskiego. „Magic” jechał na drugiej pozycji i zabierał się za atakowanie Beckera, lecz na pierwszym łuku drugiego okrążenia zanotował defekt, który pozbawił go awansu do cyklu Grand Prix. Zawodnik Sparty zjeżdżając na murawę był załamany. 20. bieg dobrze rozpoczął Castagna, ale na dystansie bardzo dobrze poradził sobie Kim Nilsson, który wyprzedził Włocha i dzięki „trójce” wskoczył na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej. Mamy zatem powrót Szweda do stawki zawodników walczących o indywidualny czempionat na świecie!
Tradycyjnie odbył się jeszcze wyścig finałowy. W nim po świetnej walce z Tungate’em wygrał Lambert. Podium uzupełnił Kacper Woryna, który w przypadku niepowodzenia w drugiej połowie sezonu może spać spokojnie, ponieważ również jest pewny jazdy w Speedway Grand Prix 2027.
Wyniki
- Robert Lambert (2, 3, 3, 3, 3) 14 + 1 miejsce w finale
- Rohan Tungate (3, 3, 2, 3, 0) 11 + 2 miejsce w finale
- Kacper Woryna (2, 2, 2, 3, 1) 10 + 3 miejsce w finale
- Kim Nilsson (1, 3, 1, 2, 3) 10 + 4 miejsce w finale
- Andrzej Lebiediew (0, 1, 3, 3, 2) 9
- Michael Jepsen Jensen (3, 2, 0, 2, 2) 9
- Frederik Jakobsen (3, 0, 1, 2, 2) 8
- Chris Harris (3, 0, 0, 1, 3) 7
- Maciej Janowski (1, 1, 3, 2, D) 7
- Paco Castagna (2, 1, 1, 1, 2) 7
- Kai Huckenbeck (1, 2, 3, W, -) 6
- Dominik Kubera (1, 2, 2, 1, 0) 6
- Jaimon Lidsey (0, 3, 1, 0, 1) 5
- Anders Rowe (0, 0, 2, 1, 1) 4
- Luke Becker (0, 0, 0, 0, 3) 3
- Keynan Rew (2, 1, 0, 0, 0) 3
- Nicolas Vicentin (1) 1
- Brando Lunardi NS
Bieg po biegu:
1: Chris Harris, Kacper Woryna, Dominik Kubera, Luke Becker
2: Michael Jepsen Jensen, Paco Castagna, Maciej Janowski, Anders Rowe
3: Frederik Jakobsen, Robert Lambert, Kim Nilsson, Andrzej Lebiediew
4: Rohan Tungate, Keynan Rew, Kai Huckenbeck, Jaimon Lidsey
5: Robert Lambert, Kai Huckenbeck, Paco Castagna, Chris Harris
6: Jaimon Lidsey, Kacper Woryna, Maciej Janowski, Frederik Jakobsen
7: Kim Nilsson, Michael Jepsen Jensen, Keynan Rew, Luke Becker
8: Rohan Tungate, Dominik Kubera, Andrzej Lebiediew, Anders Rowe
9: Maciej Janowski, Rohan Tungate, Kim Nilsson, Chris Harris
10: Andrzej Lebiediew, Kacper Woryna, Paco Castagna, Keynan Rew
11: Robert Lambert, Anders Rowe, Jaimon Lidsey, Luke Becker
12: Kai Huckenbeck, Dominik Kubera, Frederik Jakobsen, Michael Jepsen Jensen
13: Andrzej Lebiediew, Michael Jepsen Jensen, Chris Harris, Jaimon Lidsey
14: Kacper Woryna, Kim Nilsson, Anders Rowe, Kai Huckenbeck (W)
15: Rohan Tungate, Frederik Jakobsen, Paco Castagna, Luke Becker
16: Robert Lambert, Maciej Janowski, Dominik Kubera, Keynan Rew
17: Chris Harris, Frederik Jakobsen, Anders Rowe, Keynan Rew
18: Robert Lambert, Michael Jepsen Jensen, Kacper Woryna, Rohan Tungate
19: Luke Becker, Andrzej Lebiediew, Maciej Janowski (D), Kai Huckenbeck ( )
20: Kim Nilsson, Paco Castagna, Jaimon Lidsey, Dominik Kubera
Finał: Robert Lambert, Rohan Tungate, Kacper Woryna, Kim Nilsson











