W niedzielne popołudnie w Częstochowie odbył się 52. Memoriał Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego. W czwartej gonitwie dnia doszło do groźnej sytuacji. Na przeciwległej prostej pierwszego okrążenia poszerzał nieco tor Szymon Ludwiczak, a będący bliżej bandy Robert Chmiel zahaczył o tylne koło Sebastiana Szostaka, który był z przodu. Zawodnik Wilków upadł najpierw o tor, a później o bandę. Po dłuższej chwili jednak wstał o własnych siłach i kontynuował udział w zawodach. Gorzej wyglądała sytuacja żużlowca Włókniarza. Szostak spadł z motocykla i z impetem uderzył o nawierzchnie. Następnie kilkukrotnie przekoziołkował i niestety opuścił tor na noszach. Sebastian pojechał prosto do szpitala.
Najnowsze informacje przekazane przez klub z Częstochowy mówią niestety o dwóch złamaniach. Jednym w obrębie kręgosłupa piersiowego, a drugim w odcinku szyjnym. Uraz ten nie wymaga jednak leczenia operacyjnego. Przerwa zawodnika potrwa jednak minimum kilka tygodni i potrzebna będzie rehabilitacja. Wszystko wskazuje zatem, że nowych reprezentant „Lwów” opuści mecz inauguracyjny, który odbędzie się 10 kwietnia na stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie. Sebastianowi życzymy dużo zdrowia i szybkiego powrotu na tor!
Całe zawody wygrał Bartosz Zmarzlik, który w wyścigu dodatkowym pokonał Jakuba Miśkowiaka oraz Rohana Tungate’a. Cała relacja z 52. Memoriału Bronisława Idzikowskiego i Marka Czernego dostępna jest TUTAJ.









