Wpis 2. Ekstraliga Wywiad

Jan Kvech: Dzięki drużynie nie miałem presji, mogłem spokojnie dopasować się do warunków torowych

Jan Kvech znakomicie wszedł w sezon. Po meczu w Ostrowie Wielkopolskim, reprezentant Czech legitymuje się czwartą średnią w rozgrywkach Metalkas 2. Ekstraligi, osiągając wynik na poziomie 2,375 punktu na bieg. Dzień przed spotkaniem w Wielkopolsce miał również okazję rywalizować w cyklu Speedway Grand Prix. Relacja z tego wydarzenia dostępna jest TUTAJ.

Po próbie toru nad owalem w Ostrowie Wielkopolskim przeszła ulewa, która znacząco zmieniła warunki torowe. Jan Kvech początkowo pogubił się w ustawieniach, lecz ostatecznie nie miał większych problemów z dopasowaniem się do nawierzchni i zakończył zawody z dorobkiem dziewięciu punktów oraz trzech bonusów. – Tor zmienił się po opadach, ponieważ dużo wody na niego spadło. Nie miałem jednak z tym żadnych wielkich problemów, tylko troszeczkę pogubiłem się na początku tego spotkania.

Zawodnik urodzony w Strakonicach podkreślał, że duże znaczenie miała postawa kolegów z drużyny, dzięki którym mógł spokojnie odnaleźć odpowiednie ustawienia sprzętowe. – Cieszę się, że koledzy z drużyny zastąpili mnie na początku meczu, oraz że końcowo nie brakowało nam moich straconych punktów.  Dzięki drużynie miałem szansę dopasować się i poprawić wszystko, żeby po tych pierwszych startach już było dobrze. Cieszę się, że poszliśmy w dobrą stronę, że wiemy co robić, kiedy nie idzie i potrafimy to poprawiać – skwitował Jan Kvech.

Robert Mikołajczak mógł w meczu z Moonfin Magnus Ostrowem Wielkopolski skorzystać z Nicolaia Klindta, doskonale znanego miejscowej publiczności. Reprezentant Czech odniósł się do obecności Duńczyka w drużynie. – Z Nicolaiem mamy dobry kontakt, jeździliśmy razem w Anglii, więc znamy się. Nicolai jest bardzo dobrym kolegą na torze oraz poza nim. Cieszę się, że dołączył do nas i pokazał, że potrafi zdobywać „trójki”, a także że dobrze prezentował się od początku spotkania. Mogę powiedzieć, że uratował nam wynik, bo ja miałem bardzo słaby początek, a Nicolai zastąpił mnie, zdobywając ważne punkty.

Lider rybnickiego zespołu opuszczał Ostrów Wielkopolski zadowolony nie tylko ze swojej postawy, ale również z występu całej drużyny, która wspólnie zapracowała na zwycięstwo 51:39. – Jestem zadowolony, na początku meczu bardzo się pogubiłem, parę błędów zrobiłem. Trudno było mi w ogóle wyjechać ze startu i dzisiaj ten tor nie był najłatwiejszy. Ale ja chcę się ścigać na wszystkich torach, staram się i cieszę się z tego, że zastąpili mnie koledzy z drużyny. Nicolai już na początku spotkania przywiózł „trójkę”, juniorzy również dokładali bardzo ważne punkty. Wiedzieliśmy więc, że mamy dziś wielu zawodników, którzy dobrze jadą. Dzięki temu mogłem spokojnie się dopasować, bez dużej presji. To sprawiło, że razem z zespołem wiedzieliśmy już, co robić, i weszliśmy na właściwą drogę – zakończył Jan Kvech.