Do zdarzenia doszło podczas meczu w ramach BSN Series w piątkowy wieczór. Poole Pirates podejmowali na domowym obiekcie Plymouth Gladiators. Pełną relację z tych zawodów możecie przeczytać TUTAJ. Już na pierwszym okrążeniu pierwszego wyścigu. Richard Lawson i Tobias Thomsen zderzyli się na drugim łuku i na torze pojawiły się dwie karetki. O ile Lawson opuścił tor i udał się do parku maszyn o własnych siłach, tak Duńczyk niestety został zabrany karetką do szpitala.
Dzień później Thomsen podzielił się najnowszymi informacjami ze szpitala. Ilość obrażeń niestety jest ogromna i bardzo poważna. Zawodnik Gladiators złamał kość udową, a ponadto musiał mieć włożony od kolana do biodra tytanowy drążek, aby ją ustabilizować. Ponadto złamał w trzech miejscach kości po prawej stronie twarzy, które na szczęście nie wymagały operacji. Złamał również trzy żebra i ma przebite płuco. Na domiar złego miał mały krwotok mózgu, ale jak podkreślił zawodnik: „lekarz powiedział, że to na szczęście nic poważnego”.
Duńczyk napisał, że zrobi wszystko, aby wrócić do formy i chciałby wrócić do ścigania w odpowiednim czasie, ponieważ sprawia mu to radość. Thomsen zwrócił także uwagę, że nie ma pretensji do Richarda Lawosna. Takie sytuacje wliczone są w ten sport i zdaje sobie sprawę, że to mogło się zdarzyć. Na koniec podziękował kibicom za okazane wsparcie.
My także życzymy Tobiasowi Thomsenowi dużo zdrowia i siły do walki o powrót do formy, a w dalszej przyszłości powrotu na żużlowe tory!









