Można śmiało powiedzieć, że sezon żużlowy już się rozpoczął, a ten fakt potwierdzają sobotnie zawody Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi, które zainaugurowały ściganie w Łodzi. Była to jednocześnie pierwsza tegoroczna impreza organizowana przez Ekstraligę. Turniej w Łodzi wpisał się w intensywny okres przedsezonowy, w którym obok sparingów i innych zawodów indywidualnych zawodnicy stopniowo wchodzą w rytm startowy. Była to kolejna okazja do sprawdzenia sprzętu i formy, a także do bezpośredniej rywalizacji z ligowymi rywalami jeszcze przed inauguracją rozgrywek.
Od samego początku zawodów mogliśmy oglądać ciekawe ściganie. Już w 1 biegu dobrze ze startu wyskoczył Dominik Kubera, jednak nie był w stanie założyć Sajfutdinowa co zmusiło go do obrania ścieżki środkiem, toru co finalnie doprowadziło go do utraty pozycji na rzecz Holdera. W podobnej sytuacji znalazł się Brady Kurtz, również dobrze wyszedł ze startu i musiał jechać środkiem z czego skorzystał Ratajczak. Australijczyk, jednak szybko odbił pozycję, przycinając do krawężnika i nie oddał jej już do samego końca. 3 bieg to też ciekawe ściganie, bardzo równy start sprawił, że zawodnicy przez 2 kółka jechali w dużym ścisku. Niespodziewanie Przemysław Pawlicki po szerokiej objechał Zmarzlika, natomiast jego brat do samego końca walczył z Vaculikiem, jednak nie udało mu się go wyprzedzić. Ostatni bieg serii to przede wszystkim atomowy start Wiktora Przyjemskiego, lecz w żużlu start to nie wszystko, co wiedział Leon Madsen, który napędził się po szerokiej i bez problemu minął wychowanka Polonii Bydgoszcz tym samym, zapisując 3 oczka na swoje konto.
Druga seria rozpoczęła się od dużego zamieszania na 1 okrążeniu. Madsen wygrał start, ale na przeciwległej prostej minął go Łaguta, oraz Michelsen. Vaculik chciał zaatakować duńczyka, ale zabrakło mu prędkości i zawodnicy dojechali do mety w takim układzie. Bardzo podobna sytuacja miała miejsce w 6 gonitwie dnia. Dudek z pierwszego pola został wyprzedzony po szerokiej przez Zmarzlika, a także wewnętrzną przez Sajfutdinowa. W tym wyścigu również brakowało akcji torowych. W biegach 7 i 8 powtarzał się scenariusz poprzednich biegów – o punktacji decydował start i 1 łuk.
10 bieg przełamał klątwę braku walki na dystansie. Najlepiej ze startu wyszedł Piotr Pawlicki, który dowiózł 3 punkty do mety, ale za jego plecami przez 2 okrążenia toczyła się walka między duńczykami, a także Sajfutdinowem. Finalnie z tej rywalizacji najlepiej wyszedł popularny „Liglad” któremu udało się wyjść na drugą pozycję. 11 bieg zakończył się zwycięstwem Brady’ego Kurtza, jednak sędzia po wyścigu zdecydował się powtórzyć bieg ze względu na awarię maszyny startowej. Powtórka tego wyścigu potoczyła się zupełnie inaczej, 1 łuk świetnie rozegrał Jack Holder napędził się po zewnętrznej, przedłużył prostą i pomknął po pewne zwycięstwo. Za jego plecami Kurtz szybko uporał się z Dudkiem i przywiózł 2 punkty. 12 bieg rozpoczął się atomowym startem Kubery, jednak wychowanek Unii Leszno długo nie nacieszył się 1 pozycją, bo Zmarzlik napędzony po szerokiej przemknął koło niego już na przeciwległej prostej.
Po 3 seriach startów na miejscach promujących do finału znaleźli się Artiom Łaguta, oraz Bartosz Zmarzlik. Reszta stawki była bardzo blisko pod względem punktowym, lecz co ciekawe w Top 10 nie znajdowali się Kubera ani Patryk Dudek.
14 gonitwa dnia rozpoczęła się świetnym startem Sajfutdinowa, który objął prowadzenie. Na 2 okrążeniu upadł Przemysław Pawlicki, który był atakowany przez Leona Madsena. Starszy z braci Pawlickich został wykluczony z powtórki biegu. W powtórce lepiej ze startu ruszył Brady Kurtz i na przeciwległej prostej minął Rosjanina. 15 bieg dał nam trochę akcji torowych, Zmarzlik słabo wyszedł ze startu i wylądował na 3 pozycji, mistrz świata nie odpuścił i przez 2 okrążenia napierał na Holdera, żeby finalnie minąć go ścinką do krawężnika. Ostatni bieg serii dał nam przełamanie Martina Vaculika, który przywiózł pierwszą trójkę w tych zawodach. Cały czas naciskał na niego Dominik Kubera, ale bezskutecznie.
Ostatnią serię słabo rozpoczął Michael Jepsen Jensen, wjeżdżając w taśmę. Jako rezerwa w jego miejsce pojechał Villads Nagel. Bieg z dużą przewagą wygrał Brady Kurtz, za którego plecami przyjechał Bartosz Zmarzlik, lecz największą sensację sprawił młody zawodnik Orła Łódź, który po ciekawej walce pokonał Artioma Łagute, przywożąc do mety jeden punkt. Australijczyk, wygrywając ten bieg znalazł się na pierwszym miejscu w klasyfikacji z równą ilością punktów co Bartosz Zmarzlik. Bieg 19 rozpoczął się trzecią już w tych zawodach awarią maszyny startowej. W powtórce wyścigu doszło do kolejnego przerwania biegu, na przeciwległej prostej do kontaktu doszło między Madsenem a Piotrem Pawlickim. Nikt nie upadł, ale sędzia przerwał wyścig i wykluczył Leona Madsena. W 3 już powtórce bieg po raz kolejny został przerwany ze względu na ruch Pawlickiego przed startem. 4 powtórka wyścigu to pewne zwycięstwo Pawlickiego, który świetnie rozegrał pierwszy łuk i niezagrożony dowiózł 3 punkty do mety. 20 wyścig był biegiem o wszystko dla Dominika Kubery, jak i dla Przemka Pawlickiego. Michelsen przywiózł pewne 3 punkty dające mu awans do finału, a za jego plecami Kubera z Pawlickim stoczyli ciekawą walkę, w której ostatecznie lepszy okazał się Przemysław.
Po rundzie zasadniczej w finale znaleźli się Brady Kurtz i Mikkel Michelsen. W półfinałach wzięli udział zawodnicy zajmujący miejsca 3-10. W 1 półfinale znaleźli się Bartosz Zmarzlik, Artiom Łaguta, Emil Sajfutdinow i Martin Vaculik, natomiast w 2 byli to Piotr Pawlicki, Jack Holder, Przemysław Pawlicki, oraz Maksym Drabik.
Pierwszy półfinał rozpoczęliśmy od dobrze nam znanej awarii maszyny startowej. Sensacyjnie wygrał go Martin Vaculik. Słowak świetnie wyskoczył spod taśmy i od razu objął prowadzenie. Do samego końca wyścigu toczyła się walka o 2 lokatę między Zmarzlikiem a Sajfutdinowem. Mistrz świata wyprzedził Rosjanina na ostatniej prostej co dało mu 2 punkty, lecz brak awansu do finału.
Drugi półfinał świetnie rozegrał Przemysław Pawlicki najpierw napędził się po szerokiej nabierając prędkości, a na 2 łuku ściął do krawężnika, wyprzedzając Holdera i obejmując prowadzenie. Zawodnik Stali Gorzów walczył do samego końca, ale Przemysław Pawlicki obronił prowadzenia i został ostatnim finalistą.
W wielkim finale Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi znaleźli się: Brady Kurtz, Mikkel Michelsen, Przemysław Pawlicki i Martin Vaculik.
Wielki finał, zanim się zaczął został jeszcze przerwany przez piątą awarię maszyny startowej. Ostatni wyścig zawodów świetnie rozpoczął Brady Kurtz. Australijczyk znakomicie wyskoczył spod taśmy, świetnie rozegrał pierwszy łuk i był nie do złapania już do samego końca. Za jego plecami znalazł się Martin Vaculik, a 3 miejsce po walce z Przemysławem Pawlickim zajął Mikkel Michelsen.
Wyniki:
- Brady Kurtz (1, 3, 2, 3, 3) 12+3
- Martin Vaculik (1, 0, 0, 3, 3) 7+3+2
- Mikkel Michelsen (3, 2, 1, 3, 3) 12+1
- Przemysław Pawlicki (3, 0, 3, W, 2) 8+3+
- Bartosz Zmarzlik (2, 3, 3, 2, 2) 12+2
- Jack Holder (1, 3, 3, 1, 2) 10+2
- Piotr Pawlicki (0, 2, 3, 2, 3) 10+1
- Emil Sajfutdinow (2, 2, 0, 2, 2) 8+1
- Artiom Łaguta (3, 3, 2, 1, 0) 9+0
- Maksym Drabik (2, 1, 0, 3, 1) 7+0
- Leon Madsen (3, 1, 1, 1, W) 6
- Dominik Kubera (0, 1, 2, 2, 1) 6
- Michael Jepsen Jensen (1, 2, 2, 1, T) 6
- Wiktor Przyjemski (2, 0, 0, 0, 0) 2
- Damian Ratajczak (0, 0, 1, 0, 1) 2
- Patryk Dudek (0, 1, 1, D, 0) 2
- Villads Nagel (1) 1
- Kacper Mania NS
Bieg po biegu:
1: Artiom Łaguta, Emil Sajfutdinow, Jack Holder, Dominik Kubera
2: Mikkel Michelsen, Maksym Drabik, Brady Kurtz, Damian Ratajczak
3: Przemysław Pawlicki, Bartosz Zmarzlik, Martin Vaculik, Piotr Pawlicki
4: Leon Madsen, Wiktor Przyjemski, Michael Jepsen Jensen, Patryk Dudek
5: Artiom Łaguta, Mikkel Michelsen, Leon Madsen, Martin Vaculik
6: Bartosz Zmarzlik, Emil Sajfutdinow, Patryk Dudek, Damian Ratajczak
7: Jack Holder, Michael Jepsen Jensen, Maksym Drabik, Przemysław Pawlicki
8: Brady Kurtz, Piotr Pawlicki, Dominik Kubera, Wiktor Przyjemski
9: Przemysław Pawlicki, Artiom Łaguta, Damian Ratajczak, Wiktor Przyjemski
10: Piotr Pawlicki, Michael Jepsen Jensen, Mikkel Michelsen, Emil Sajfutdinow
11: Jack Holder, Brady Kurtz, Patryk Dudek, Martin Vaculik
12: Bartosz Zmarzlik, Dominik Kubera, Leon Madsen, Maksym Drabik
13: Maksym Drabik, Piotr Pawlicki, Artiom Łaguta, Patryk Dudek (D)
14: Brady Kurtz, Emil Sajfutdinow, Leon Madsen, Przemysław Pawlicki (W)
15: Mikkel Michelsen, Bartosz Zmarzlik, Jack Holder, Wiktor Przyjemski
16: Martin Vaculik, Dominik Kubera, Michael Jepsen Jensen, Damian Ratajczak
17: Brady Kurtz, Bartosz Zmarzlik, (Michael Jepsen Jensen T) Villads Nagel, Artiom Łaguta
18: Martin Vaculik, Emil Sajfutdinow, Maksym Drabik, Wiktor Przyjemski
19: Piotr Pawlicki, Jack Holder, Damian Ratajczak, Leon Madsen (W)
20: Mikkel Michelsen, Przemysław Pawlicki, Dominik Kubera, Patryk Dudek
PÓŁFINAŁ 1: Martin Vaculik, Bartosz Zmarzlik, Emil Sajfutdinow, Artiom Łaguta
PÓŁFINAŁ 2: Przemysław Pawlicki, Jack Holder, Piotr Pawlicki, Maksym Drabik
FINAŁ: Brady Kurtz, Martin Vaculik, Mikkel Michelsen, Przemysław Pawlicki









