Piotr Paluch w sezonie 2025 zadebiutował w roli szkoleniowca pierwszej drużyny Stali Gorzów, zastępując Stanisława Chomskiego. Wiązało się to z ogromną presją, bo powszechnie wiadomo, jak bardzo cenioną postacią zarówno w środowisku, jak i wśród kibiców był popularny „Stanley”. Finalnie gorzowianie ubiegłoroczne rozgrywki będą chcieli jak najszybciej wymazać z pamięci.
Kibice Stali Gorzów sezon 2025 mogą określić mianem prawdziwego thrillera. Mimo że gorzowianie zrealizowali cel i utrzymali się w PGE Ekstralidze, o miejsce w elicie musieli drżeć do samego końca, przystępując nawet do barażów z Polonią Bydgoszcz. Mimo wszystko pozostawienie jednej z legend gorzowskiego klubu na stanowisku trenera jest decyzją w pełni zrozumiałą.
„Przede wszystkim bardzo się cieszę, że wróciłem do pełnienia roli pierwszego trenera. To dla mnie ważny moment, bo Stal zawsze była i będzie bliska mojemu sercu. Wracam z dużą motywacją i chęcią pomocy drużynie na każdym możliwym polu. Mamy tu bardzo młody i perspektywiczny zespół. Widzę w tych zawodnikach ogromny potencjał i będę chciał wydobyć z nich jak najwięcej. Mam z nimi dobry kontakt. Chcemy iść w kierunku drużyny, która będzie robiła kolejny krok do przodu. Oczywiście najważniejsze jest to, aby wszyscy byli cali i zdrowi, bo bez tego nie ma mowy o stabilnym rozwoju. Zawsze miałem Stal w sercu, zawsze byłem z drużyną i dokładnie z takim nastawieniem wracam do pracy” skomentował Piotr Paluch.

