Ekstraliga Historia Wpis Wyniki

Szczęście jednych…szczęściem dla innych – rywalizacja w rundzie zasadniczej sezonu 2012 Ekstraligi

Na sezon 2012 osoby decyzyjne Speedway Ekstraligi zdecydowały o powiększeniu ligi z 8 zespołów do 10. Z uwagi na obowiązujący już wcześniej KSM, miało to pomóc w bardziej zaciętej rywalizacji o play-off, jak i o utrzymanie. Oprócz powiększenia liczebności Ekstraligi, doszło także do zmiany formatu rozgrywek. Po rundzie zasadniczej zamiast play-offów pomiędzy zespołami 1-6 nastąpiła zmiana na rywalizację pomiędzy zespołami z miejsc 1-4. Zespoły z miejsc 5-8 po 18. kolejce rundy zasadniczej kończyły rywalizację. Zespoły z miejsc 9-10 miały pojechać ze sobą dwumecz o uniknięcie bezpośredniego spadku i możliwość rywalizacji w barażach.

W rywalizacji o fazę play-off, dość szybko było pewne, że zwycięzcą rundy zasadniczej będzie Unia Tarnów. Kolejnym zespołem, który zagwarantował sobie miejsce w czołowej czwórce był zespół Stali Gorzów, który w ciągu 5 dni przywiózł z Zielonej Góry i Rzeszowa łącznie 5 pkt. Dla rywalizacji o pozostałe dwa miejsca bardzo ważne było spotkanie pomiędzy zespołami z Zielonej Góry i Torunia. Mecz był bardzo zacięty, kilkukrotnie goście doprowadzali do remisu np. 30:30. Przed biegami nominowanymi było 40:38 dla Falubazu. Gospodarze wygrali bieg czternasty i prowadzili 44:40 przed ostatnim biegiem. Decydujący wyścig wygrał Piotr Protasiewicz i zespół z Zielonej Góry był praktycznie pewny jazdy w fazie play-off. Porażkę zespołu z Torunia wykorzystał zespół Unii Leszno.

Młody zespół „Byków” bez kontuzjowanego lidera w postaci Jarosława Hampela radził sobie nadspodziewanie dobrze. Leszczynianie wybrali się do zespołu Sparty Wrocław, która walczyła o „bezpieczne” miejsce ósme w tabeli z zespołami z Częstochowy i Gdańska. Przebieg spotkania we Wrocławiu zmieniał się jak w kalejdoskopie. Po czwartym biegu prowadzili goście z Leszna 14:10. Po dziewiątej gonitwie to gospodarze prowadzili czterema punktami, a po biegu dziesiątym nawet sześcioma. Na szczęście dla gości zespół Unii miał w składzie Przemysława Pawlickiego, który od połowy spotkania był nie do zatrzymania. Wyścigi jedenasty i dwunasty zakończyły się jego indywidualnymi zwycięstwami, przez co Unia zminimalizowała starty do 2 punktów, które się utrzymały do piętnastego biegu. Kibice Unii Leszno musieli liczyć, że Damian Baliński pokona Woffindena czy Jędrzejaka żeby nie przegrać na Dolnym Śląsku. Ostatecznie Baliński przywiózł szóstą „jedynkę” w tym spotkaniu, a mecz zakończył się remisem. Ten wynik sprawił, że Unia wyprzedziła zespół Unibaxu i uplasowała się na czwartym miejscu na dwie kolejki przed końcem rundy zasadniczej. Zespół Sparty natoimast nadal nie miał bezpiecznej przewagi nad zespołami Włókniarza i Wybrzeża.

Po 16. kolejkach sytuacja wyglądała następująco:
1. Unia Tarnów – 31 pkt
2. Stal Gorzów – 29 pkt
3. Falubaz Zielona Góra – 27 pkt
4. Unia Leszno – 23 pkt
5. Unibax Toruń – 22 pkt
6. Polonia Bydgoszcz – 18 pkt
7. Marma Rzeszów – 16 pkt
8. Sparta Wrocław – 12 pkt
9. Włókniarz Częstochowa – 9 pkt
10. Wybrzeże Gdańsk – 8 pkt

W przedostatniej kolejce najbardziej elektryzowało, oprócz meczu na szczycie Unia Tarnów – Falubaz Zielona Góra, spotkanie Wybrzeża z Unibaxem. Oba zespoły, żeby przedłużyć szansę na osiągnięcie swojego celu musiały bezwzględnie wygrać. Spotkanie w Gdańsku zaczęło się nietypowo – od wyniku 3:2 dla gości. W kolejnym biegu prowadzący Ryan Sullivan już na pierwszym łuku został wyprzedzony przez parę gospodarzy Nickiego Pedersena i Zbigniewa Sucheckiego i gospodarze odnieśli podwójne zwycięstwo. W trzecim wyścigu para Gafurow-Świderski wyszła na 4:2 po starcie. Okrążenie później było już 2:4. Prowadzący Miedziński mknął do mety, a ataków Warda nie wytrzymał Gafurow i Toruń objął prowadzenie, które stracił w następnym biegu przez zwycięstwo biegowe pary Jonasson-Pieszczek.

Wybrzeże prowadziło 15:14. Druga seria była remisowa i gdańszczanie nadal prowadzili. W siódmym biegu Chris Holder wygrał z Nickim Pedersenem, który był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem sezonu 2012 w Ekstralidze, a obaj rywalizowali ze sobą o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata w roku 2012. Po zwycięstwie Holdera w biegu siódmym, w ósmym „Anioły” wyszły na prowadzenie 24:23. W kolejnych biegach w drużynie gospodarzy jedynie Pedersen potrafił wygrywać. Przed wyścigami nominowanymi, po serii remisów, Unibax prowadził 39:38.
W czternastym biegu goście wygrali 5:1 i finalnie zespół z Torunia triumfował 46:43. Wynik z Gdańska jednak był mało zaskakującym do tego co wydarzyło się w Bydgoszczy.

Mecz rozpoczął się zgodnie z przewidywaniami. Polonia prowadziła 10:2, a po pierwszej serii nawet 17:7 z Włókniarzem Częstochowa. Goście jednak nie złożyli broni i kolejne dwa biegi to ich drużynowe zwycięstwa. Zawodnicy Włókniarza wygrywali indywidualnie gonitwy po świetnych akcjach na dystansie. W biegach 5-12 żaden z zawodników Polonii nie odniósł zwycięstwa biegowego. Po 11 wyścigu goście doprowadzili do wyrównania. W biegu trzynastym gospodarze przełamali złą passę i zwycięstwo pary Sajfutdinow-Curyło pozwoliło ponownie objąć prowadzenie. Przed ostatnim wyścigiem było 43:41. Ostatni bieg zakończył się zwycięstwem Daniela Nermarka przed Sajfutdinowem, Grigorijem Łagutą i Tomaszem Gapińskim. Włókniarz wywiózł remis ze stadionu z Bydgoszczy i zbliżył się do zespołu Sparty na jeden punkt.

Przed ostatnią kolejką utworzyły się dwie pary w walce o czwarte i ósme miejsce. Unia Leszno miała 26 pkt, a Unibax 25 pkt. Za to na dole tabeli Sparta miała 12 pkt, a Włókniarz 11 pkt. Najważniejsze mecze ostatniej kolejki wyglądały następująco:

Włókniarz Częstochowa – Unia Leszno o 17:00
Sparta Wrocław – Unia Tarnów o 17:00
Unibax Toruń – Stal Gorzów o 19:30

Na klika dni przed meczem w Częstochowie doszło do fatalnego wypadku jednego z liderów Włókniarza – Kennetha Bjerre, który złamał nogę i w sezonie 2012 już nie pojawił się na torze. Z tego powodu jego miejsce w składzie zajął Mirosław Jabłoński, który po słabym spotkaniu w Bydgoszczy miał być pierwotnie zastąpiony przez Rafała Szombierskiego.

Mecz w Częstochowie rozpoczął się od remisu 9:9. Bieg trzeci miał dramatyczny przebieg. Rafał Szombierski walczył na trasie z Damianem Balińskim i Troyem Batchelorem. Na wjeździe w ostatni łuk Baliński ogląda się na „szeroką”, gdzie wyprzedzał go Szombierski. Zawodnik Unii wystawił nogę, wjeżdżając na metę, ale pomimo tego zachowania Szombierski ostatecznie go wyprzedził. Niestety tuż za linią mety wystawiona noga Balińskiego powoduje, że obaj zawodnicy wpadli w bandę na końcu prostej startowej. Szombierski dalszą część meczu jechał z kontuzją. W tym samym czasie we Wrocławiu od początku mecz nie toczy się pomyślnie dla gospodarzy, którzy przegrywali po trzech wyścigach 5:13. W Częstochowie czwarty bieg dostarczył kolejnych emocji. Najpierw Hubert Łęgowik został wykluczony za spowodowanie upadku dwóch zawodników gości. W powtórce upadł Adamczewski na prowadzeniu, ale dojechał do mety i nadal w meczu był remis. Piąta gonitwa początkowo zapowiadała się na zwycięstwo gospodarzy, ale Przemysław Pawlicki wyprzedził Łagutę i było 15:15. We Wrocławiu do odrabiania strat zabrali się gospodarze. Biegi czwarty i piąty zakończyły się zwycięstwami Sparty odpowiednio 4:2 i 5:1, przez co Tarnowianie prowadzili już tylko 16:14. Po pięciu biegach w obu meczach, zespół Włókniarza zrównał się w tabeli z zespołem Sparty i z uwagi na punkt bonusowy zdobyty przez Włókniarz w dwumeczu ze Spartą był wyżej w tabeli.

W Częstochowie w siódmym wyścigu kolejny raz o pechu mogą mówić kibice z Leszna, gdyż prowadzący Jurica Pavlić zanotował defekt i Włókniarz wygrał bieg podwójnie i objął prowadzenie 23:19. Fani Włókniarza mieli więcej powodów do radości, gdyż biegi 6-8 we Wrocławiu zakończyły się dwoma zwycięstwami 4:2 dla Unii Tarnów i Sparta przegrywała 21:27. W dziewiątej gonitwie w Częstochowie para Zengota-Jabłoński jechała na podwójnym prowadzeniu. Jednak świetna akcja Batchelora przeciwko Jabłońskiemu spowodowała, że zawodnik Włókniarza spadł na czwarte miejsce. We Wrocławiu jedyną nadzieją dla gospodarzy była para Woffinden-Lindgren, która wygrała w biegu dziesiątym z Januszem Kołodziejem i ponownie Sparta przegrywała tylko dwoma punktami.

Bieg jedenasty to świetna walka Piotra Pawlickiego z Grzegorzem Zengotą, zakończona zwycięstwem młodszego z braci Pawlickich na torze w Częstochowie. Wyjątkowo dramatyczny przebieg miał wyścig dwunasty. Najpierw na starcie został wykluczony Piotr Pawlicki. Następnie, w zupełnie niezrozumiały sposób, Łaguta sprowokował wypadek starszego z braci Pawlickich i również został wykluczony. Po 12. biegu Włókniarz prowadził 39:32. We Wrocławiu przed 13. gonitwą na tablicy wyników widniał wynik 34:38. Ku radości miejscwych kibiców start wyścigu wygrali Jędrzejak z Woffindenem. Od razu za parą gospodarzy ruszył Janusz Kołodziej. Zawodnicy Sparty jechali dość blisko bandy, gdy Kołodziej nie odsuwał się za połowę toru. Na drugim okrążeniu taktyka Kołodzieja przyniosła efekt i wyprzedził Woffindena. Po wyprzedzeniu Brytyjczyka strata do Jędrzejaka wyglądała na zbyt dużą, ale kapitalna, wąska jazda żużlowca Unii na drugim łuku ostatniego okrążenia pozwoliła mu dojechać do mety tuż przed Jędrzejakiem. Postawa Kołodzieja sprawiła, że zamiast 39:39 było 37:41 i sytuacja Sparty była już dramatyczna.

We Wrocławiu mogli się pocieszać tym co wydarzyło się w trzynastym biegu w Częstochowie. Para Baliński–Pavlić wygrała 5:1 i Włókniarz prowadził już tylko 40:37. Na Dolnym Śląsku oba biegi nominowane zakończyły się podziałem punktów. Sparta przegrała 43:47 i musiała liczyć na to co wydarzy się w Częstochowie. Pod Jasną Górą, w czasie równania toru przed biegami nominowanymi, spiker oznajmił końcowy wynik kibicom obecnym na stadionie. Włókniarz żeby zająć „bezpieczne” ósme miejsce musiał dowieźć zwycięstwo meczowe. Czternasty bieg rozpoczął się od remisu 3:3. Prowadził Zengota, a z tyłu stawki był Szombierski. Jednak niebywale waleczna postawa Szombierskiego pozwoliła na trzecim okrążeniu wyprzedzić Piotra Pawlickiego, a na ostatnim okrążeniu Damiana Balińskiego. W Częstochowie na trybunach zapanował szał radości, gdyż Włókniarz utrzymał się w lidze. Dla rozstrzygnięcia w tabeli bieg piętnasty był nadal ważny dla zawodników Unii. Leszczynianie pierwszy mecz z Włókniarzem wygrali 49:41, a przed ostatnim biegiem w dwumeczu Unia prowadziła tylko 87:86. Ze startu najlepiej wyszedł Przemysław Pawlicki, ale został wyprzedzony przez Nermarka, a następnie przez Łagutę. Włókniarz wygrał 50:39, a Unia z Częstochowy nie wywiozła żadnego punktu.

Wynik z Częstochowy ucieszył kibiców w Toruniu, gdyż zespół Unibaxu potrzebował tylko remisu żeby zająć czwarte miejsce w tabeli i rywalizować w walce o medale. Zmotywowani zawodnicy z Torunia rozpoczęli mecz z „wysokiego C” od prowadzenia 10:2 ze Stalą Gorzów. Kolejne biegi były mniej udane. Ryan Sullivan i Chris Holder nie potrafili indywidualnie wygrać. Zwłaszcza zaskoczeniem była postawa Holdera, który dzień wcześniej w Cardiff podczas rundy Grand Prix zdobył 23 pkt. Długofalowe skutki na przebieg spotkania miał bieg szósty. W pierwszej odsłonie Matej Zagar, jadąc pod bandą nadział się na tylne koło Kamila Pulczyńskiego. Obaj zawodnicy upadli na tor. W powtórce Słoweniec odniósł drugie zwycięstwo w meczu. Jak się okazało w kolejnych wyścigach, Zagar nie pojawił się już na torze, co bardzo ograniczyło możliwości taktyczne zespołu gości. Unibax po szóstym biegu prowadził już tylko 19:17. Do przełamania doszło w gonitwie dziewiątej, w której para Miedziński-Ward drugi raz w tym meczu wygrała 5:1. Gospodarze objęli prowadzenie 30:24. Wielkie emocje miały miejsce w biegu dziesiątym. Sullivan z Emilem Pulczyńskim wyszli na prowadzenie 5:1. Następnie na drugim okrążeniu Tomasz Gollob wyprzedził Pulczyńskiego i ruszył w ślad za Sullivanem. O trzecie miejsce zaciekle rywalizowali Bartosz Zmarzlik z juniorem torunian. Ostatecznie Australijczyk dojechał pierwszy do mety, a bieg zakończył się wynikiem 3:3. W biegu jedenastym jako rezerwa taktyczna Tomasz Gollob zastąpił Nielsa-Kristiana Iversena. Polak wraz Jepsenem Jensenem wygrali 5:1 i Stal przegrywała już tylko dwoma punktami. W dwunastym wyśćigu po stronie Stali pojawił się zdecydowanie najsłabszy senior gości tego dnia – Krzysztof Kasprzak. Gospodarze skrzętnie to wykorzystali i wygrali podwójnie. Ten wynik pozwolił, żeby kolejny raz goście pojechali w zestawieniu Gollob-Jepsen Jensen. Duńczyk pojawił się za Mateja Zagara. Gollob od początku wyszedł na prowadzenie, ale jego doparowy był na końcu stawki. Jepsen Jensen dość szybko poradził sobie z Emilem Pulczyńskim, który zastąpił Karola Ząbika, a następnie świetnymi atakami na zmianę po szerokiej i przy krawężniku na czwartym okrążeniu wyprzedził finalnie Darciego Warda. Unibax przed biegami nominowanymi prowadził 40:38. Pomimo walecznej postawy goście nie mieli zbytnio kogo wystawić na bieg czternasty. Do wyboru byli de facto 17-letni Zmarzlik oraz słabo jeżdżący tego dnia Iversen lub Kasprzak. Dwójka ww. seniorów pojawiła się w wyścigu czternastym i przegrała z parą Ward-Holder. Unibax wygrał ostatecznie 50:40 i awansował do play-off, gdyż Gollob w piętnastej gonitwie spowodował upadek swój i Jepsena Jensena, a w powtórce Duńczyk nie nawiązał walki z Sullivanem i Miedzińskim.

Oprócz wspomnianego piątego miejsca Unii Leszno i ósmego Włókniarza Częstochowa, brązowy medal przypadł zespołowi Unibaxu po wygraniu w dramatycznych okolicznościach dwumeczu o trzecie miejsce z Falubazem Zielona Góra. W rywalizacji o dziewiąte miejsce wrocławianie okazali się lepsi od zespołu z Gdańska (91:88) i Wybrzeże spadło do niższej ligi. W barażu o miejsce w Ekstralidze na sezon 2013 rozegrano dwumecz Sparta Wrocław–GKM Grudziądz. Zawodnicy z Grudziądza potrafili wygrać 51:39 na własnym torze, ale w rewanżu Sparta odrobiła straty z nawiązką, wygrywając 60:30 i utrzymując miejsce w elicie.