Wpis Ekstraliga Wyniki

Twierdza Lublin upada pod naporem Gołębi! GKM Grudziądz wygrywa z wicemistrzem Polski

Seria 31 domowych zwycięstw z rzędu Motoru Lublin właśnie się zakończyła! GKM Grudziądz umacnia się na fotelu lidera wygrywając w lubelskiej twierdzy. Kapitalny występ Wadima Tarasienki i Michaela Jepsena Jensena. Świetne starty Bartosza Zmarzlika i Kacpra Woryny nie wystarczyły do zwycięstwa.

W piątek 29.05 o godzinie 20:30 włączył się zegar dwóch minut dla zawodników, których drużyny najlepiej się spisują od początku sezonu. Prawdziwa gratka dla kibiców speedwaya – wicemistrz Polski, zajmujący obecnie drugie miejsce w ligowej tabeli, mierzył się u siebie z GKM-em Grudziądz, czyli absolutną rewelacją i liderem tegorocznych rozgrywek. Po dwóch minimalnych porażkach (z Lesznem i Gorzowem) Motor Lublin chciał wygrać u siebie, utrzymując trwającą od 2023 roku serię zwycięstw. GKM Grudziądz ostatni mecz wygrał u siebie z dołującym Falubazem Zieloną Górą i z bojowym nastawieniem zjawili się przy Alejach Zygmuntowskich.

W pierwszym starcie najlepiej spod taśmy wyszła para lubelskich „Koziołków” i objęła prowadzenie. Max Fricke podjeżdżał przez chwilę pod Kacpra Worynę, ale obecny wicelider tabeli Speedway Grand Prix nie dość że pozycję obronił, to jeszcze minął klubowego kolegę – Martina Vaculíka. Fenomenalny żużel pokazali juniorzy GKM-u w 2. wyścigu. Świetnie zachował się na dojeździe Kevin Małkiewicz, który przedarł się przy kredzie przed Bartosza Bańbora, równocześnie blokując Bartosza Jaworskiego. Świeżo upieczony zdobywca Brązowego Kasku dzięki temu wyszedł na czoło stawki, a Bastian Pedersen poszedł w jego ślady, korzystając z chaosu jaki zrobił się w szeregach młodzieży gospodarzy. Trzeci bieg również pokazał że nie bez powodu obie drużyny przodują w tabeli PGE Ekstraligi. Najlepszy ze startu Jepsen Jensen a przy nim znalazł się nieoczekiwanie Mateusz Cierniak. Lubelski U24 wyrzucił Duńczyka na zewnętrzną ale ten na tym zbyt wiele nie stracił i na prostej znów znaleźli się na tej samej wysokości. Z tej batalii najbardziej skorzystał Bartosz Zmarzlik, który wyszedł na prowadzenie mijając ich „po małej”. Mistrz świata zwycięża, za nim popularny „Liglad”. Ostatni bieg pierwszej serii to tryumf Bartosza Bańbora. Prowadził od początku wyścigu ale nie była to łatwa wygrana, bo za nim wściekle tasowali się zawodnicy „Gołębi”. Raz Małkiewicz od zewnątrz, raz Tarasienko od kredy, ale mądrze jechał Bańbor i pomimo wydawało się wolniejszego motocykla, nie wpuścił przed siebie nikogo. Remis, a w meczu minimalne prowadzenie Motoru 13:11.

W piątym wyścigu prawdziwy popis jazdy defensywnej prezentował Mateusz Cierniak. Kacper Woryna od startu mknął po „trójkę” a za nim kolega z pary dwoił się i troił – wypychał przeciwników do zewnętrznej i starał się trzymać wewnątrz, aby nikogo nie przepuścić. Ostatecznie działo się za Cierniakiem za dużo i szybszy Wadim Tarasienko minął go po wewnętrznej. Więcej spokoju można było odczuć w 6. gonitwie – w niej Zmarzlik wyszedł najlepiej spod taśmy i nikt do niego się nie zbliżał. Daleko za nim jechała para grudziądzka, a zamknął stawkę obolały po ostatnim wypadku Bartosz Jaworski. Nieprawdopodobne show zrobili zawodnicy GKM-u w 7. biegu. Najszybszy na starcie był nieoczekiwanie Bastian Pedersen, a za nim znalazł się Michael Jepsen Jensen ale na chwilę, bo przed niego wjechał Bartosz Bańbor. Tam doszło do kontaktu z którego skorzystał Martin Vaculík. Przez moment było remisowo, ale Jepsen Jensen po mistrzowsku korzystał z krawężnika i najpierw minął tak Bańbora, a okrążenie później w tym samym miejscu wyprzedził też Słowaka. Podwójne zwycięstwo gości i sensacja! Połowa meczu za nami a w Lublinie remis 21:21!

Ósmy wyścig szybko przerwano z powodu nierównego startu. Sprawdziło się podejrzenie dotyczące dotknięcia taśmy Bartosza Zmarzlika. W drugim podejściu upadł na pierwszym łuku Bartosz Bańbor po kontakcie z Bartoszem Jaworskim. Powtórka w komplecie i w końcu z rozstrzygnięciem. Ten, który chwilę temu leżał pod bandą wyszedł na przód i trzymał przez całe cztery okrążenia pędzącego za nim Tarasienkę. Daleko za nimi Jaworski bronił się przed Pedersenem. Sensacyjnie para lubelska straciła swoje szanse na samej kresce bo i Wadim, i Bastian wyprzedzili swoich oponentów. GKM na prowadzeniu w meczu! „Warning” dla Fricke’a za czołganie pod taśmą, a w powtórce bez kompleksów Australijczyk wystrzelił jak z armaty i dowiózł „trójkę”. Za nim znalazł się Maksym Drabik i Lublin w tarapatach! Mieliśmy już 6 punktów przewagi „Gołębi” i gospodarze skorzystali z rezerwy taktycznej. Za Cierniaka wyjechał Zmarzlik i widać było, że ta taśma bardzo go zdenerwowała. Po pierwszej prostej było 4:2, ale bardzo ostro pod „Liglada” wjechał mistrz świata i „Koziołki” nie dały mu się przybliżyć. Trzecia wygrana Woryny, cios za cios i przewaga GKMu spadła do minimalnej – 29:31. Wspaniałe emocje przed ostatnimi biegami!

Po równaniu wynik się nie zmienił. Start, dojazd i całą trasę wygrał Wadim Tarasienko, za nim wyszli Martin Vaculík i Mateusz Cierniak, z tyłu od początku do końca Max Fricke. W 12. wyścigu GKM pokonał podwójnie parę Woryna-Jaworski. Drabik strzelił z taśmy, a po chwili Pedersen minął Jaworskiego i to tyle! Grudziądz znów ma 6 punktów przewagi, trzy biegi do końca, zaraz może się wszystko rozstrzygnąć! A to co zrobił w 13. wyścigu Michael Jepsen Jensen to woła o nominację do jakichś żużlowych Oscarów! Najpierw Woryna wyszedł na prowadzenie, po chwili Zmarzlik poradził sobie z drugim liderem GKM-u, a Małkiewicz został z tyłu i nie uczestniczył w batalii. Parą Woryna i Zmarzlik jechali przez większość czasu, a w to wszystko wszedł Jepsen Jensen i najpierw kąsał „Koziołki”, a na ostatnim łuku wyniósł się szeroko i szybko skrócił do środka toru. Rezultat? Przymknął tym manewrem Worynę w kredzie za sobą, tym samym wyszedł też przed Zmarzlika, który pojechał za szeroko. Miały być tylko dwa punkty straty Lublina a wciąż jest ich sześć! Jest 36:42, a Woryna i Zmarzlik mają już po 5 startów za sobą. Co przyniosły nominowane?

Kapitalną „robotę” zrobił dość wolny Mateusz Cierniak w 14. wyścigu! Martin Vaculík wyszedł na prowadzenie, drugi z „Koziołków” do niego dołączył i jechali na 5:1. Zbliżał się jednak bardzo szybko Maksym Drabik, który wchodził za koło Cierniaka a ten odprostował motocykl i wypchnął rywala szeroko, czym zapewnił podwójne zwycięstwo dla Motoru! Jest kontakt, są niemożliwe emocje, tylko dwa punkty prowadzenia GKM-u Grudziądz przed finałowym starciem! W nim wszystko miało się rozstrzygnąć na korzyść Motoru Lublin, bo „Koziołki” wyszły na podwójne prowadzenie. Szybko Jepsen Jensen wjechał przed Kacpra Worynę i znalazł się za prowadzącym Bartoszem Zmarzlikiem. Wtem agresywnie rwąc swą maszynę Wadim Tarasienko wjechał przed Worynę i ten już nie zdołał odbić pozycji. Fascynujące starcie! GKM Grudziądz skończył serię 31 domowych zwycięstw Motoru Lublin i umocnił się na fotelu lidera!

Wyniki:

MOTOR LUBLIN:
9. Martin Vaculík (2*, 1, 1, 2, 3) 9+1
10. Karol Szmyd (-, -, -, -) 0
11. Kacper Woryna (3, 3, 3, 1, 1*, 0) 11+1
12. Mateusz Cierniak (1, 1, -, 1*, 2*) 5+2
13. Bartosz Zmarzlik (3, 3, T, 2*, 2, 3) 13+1
14. Bartosz Bańbor (0, 3, 0, 2) 5
15. Bartosz Jaworski (1, 0, 0, 0, 0) 1
16. Dawid Cepielik (0) 0

GKM GRUDZIĄDZ:
1. Max Fricke (1, 1*, 3, 0, 0) 5+1
2. Maksym Drabik (0, 2, 2*, 3, 1) 8+1
3. Damian Miller (-, -, -, -) 0
4. Wadim Tarasienko (2, 2, 3, 3, 1*) 11+1
5. Michael Jepsen Jensen (2, 2*, 1, 3, 2) 10+1
6. Kevin Małkiewicz (3, 1*, 0, 0, 0) 4+1
7. Bastian Pedersen (0, 2*, 3, 1, 2*) 8+2
8. Jan Przanowski NS

Bieg po biegu:

  1. Kacper Woryna, Martin Vaculík, Max Fricke, Bastian Pedersen (Damian Miller -) 5:1 (5:1)
  2. Kevin Małkiewicz, Bastian Pedersen, Bartosz Jaworski, Bartosz Bańbor 1:5 (6:6)
  3. Bartosz Zmarzlik, Michael Jepsen Jensen, Mateusz Cierniak, Maksym Drabik 4:2 (10:8)
  4. Bartosz Bańbor, Wadim Tarasienko, Kevin Małkiewicz, Bartosz Jaworski (Karol Szmyd -) 3:3 (13:11)
  5. Kacper Woryna, Wadim Tarasienko, Mateusz Cierniak, Kevin Małkiewicz (Damian Miller -) 4:2 (17:13)
  6. Bartosz Zmarzlik, Maksym Drabik, Max Fricke, Bartosz Jaworski 3:3 (20:16)
  7. Bastian Pedersen, Michael Jepsen Jensen, Martin Vaculík, Bartosz Bańbor (Karol Szmyd -) 1:5 (21:21)
  8. Wadim Tarasienko, Bartosz Bańbor, Bastian Pedersen (Damian Miller -), Bartosz Jaworski (Bartosz Zmarzlik T) 2:4 (23:25)
  9. Max Fricke, Maksym Drabik, Martin Vaculík, Dawid Cepielik (Karol Szmyd -) 1:5 (24:30)
  10. Kacper Woryna, Bartosz Zmarzlik (Mateusz Cierniak -), Michael Jepsen Jensen, Kevin Małkiewicz 5:1 (29:31)
  11. Wadim Tarasienko, Martin Vaculík, Mateusz Cierniak, Max Fricke 3:3 (32:34)
  12. Maksym Drabik, Bastian Pedersen, Kacper Woryna, Bartosz Jaworski 1:5 (33:39)
  13. Michael Jepsen Jensen, Bartosz Zmarzlik, Kacper Woryna (Karol Szmyd -), Kevin Małkiewicz (Damian Miller -) 3:3 (36:42)
  14. Martin Vaculík, Mateusz Cierniak, Maksym Drabik, Max Fricke 5:1 (41:43)
  15. Bartosz Zmarzlik, Michael Jepsen Jensen, Wadim Tarasienko, Kacper Woryna 3:3 (44:46)