KLŻ News WAŻNE Wpis

Unia Tarnów w poważnym kryzysie. Klub zwrócił klucze do stadionu

Problemy finansowe, zmiany w zarządzie i brak porozumienia z miastem w sprawie stadionu – sytuacja Unii Tarnów staje się coraz bardziej skomplikowana. Na kilka tygodni przed startem sezonu 2026 przyszłość tarnowskiego klubu stoi pod dużym znakiem zapytania.

Unia Tarnów od początku sezonu 2025 boryka się z dużymi problemami finansowymi. Już wtedy klub miał duże kłopoty z płaceniem zawodnikom. Doszło nawet do sytuacji, gdzie Matej Zagar złożył wniosek o rozwiązanie kontraktu w środku sezonu i finalnie przeniósł się do Orła Łódź. Media donosiły, że klub zalegał z wypłatami za 9 meczów. W czerwcu 2025 roku rezygnację ze stanowiska prezesa zarządu złożył Kamil Góral. Rada Nadzorcza wybrała nowego prezesa Artura Kędziorę, lecz już w listopadzie odwołała go ze sprawowania tej funkcji ze względu na działanie, na niekorzyść spółki.

Sytuacja nie była kolorowa, lecz wydawało się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku. Klub wprowadził plan naprawczy, oraz otrzymał warunkową licencję na starty w sezonie 2026. Choć sytuacja dalej nie była dobra, ani nawet stabilna, pojawiło się światełko nadziei dla klubu z Małopolski. Jednak im bliżej do sezonu 2026, sytuacja stawała się coraz bardziej skomplikowana. Prezydium Zarządu Głównego Polskiego Związku Motorowego dało klubowi listę kilkunastu wymogów, które ten musiał wypełnić, aby został przypuszczony do startów, jednak klub w żaden sposób nie odniósł się do tych warunków.

Dziwna sytuacja zaszła też na linii Toruń – Tarnów, bowiem do drużyny z Torunia miał dołączyć młodzieżowiec Unii – Jan Heleniak. „Anioły” jednak w żaden sposób nie ogłosiły jego transferu, jak się okazuje dlatego, że Unia nie wystawiła noty księgowej w określonym terminie 30 dni, więc Jan Heleniak przeszedł do Torunia za darmo. W bardzo trudnej sytuacji finansowej Unii 70 tysięcy, które mieliby otrzymać za ich wychowanka to nie są małe pieniądze, jednak klub z Jaskółczego Gniazda z jakiegoś powodu ich nie przyjął.

W końcu dochodzimy do obecnej sytuacji – miasto było skłonne dalej wydzierżawiać Jaskółkom stadion przy ul. Zbylitowskiej. Od stycznia czekało na przedstawienie przez żużlową spółkę dokumentów rejestrowych poświadczających uprawnienia osób reprezentujących klub do zawarcia nowej umowy. Jednak takie dokumenty nie zostały wysłane i nic nie wskazywało na to, żeby miało do tego dojść. Miasto wystąpiło zatem do reprezentanta klubu o zwrócenie kluczy do stadionu. Klucze zostały zwrócone drogą przesyłki, a sam prokurent oświadczył, że niepełni już tej funkcji. Nie ma informacji, które świadczyłyby o tym, że ktoś inny został mianowany na to stanowisko. Dodatkowo w Krajowym Rejestrze Sądowym jako prezes spółki dalej widnieje Artur Kędziora, choć jak wiemy został odwołany z tej funkcji.

Od kilku tygodni klub przestał udzielać się w mediach społecznościowych i brak jest informacji o jakichkolwiek przygotowaniach do sezonu. Przyszłość klubu z Małopolski rysuje się, więc w bardzo ciemnych barwach. Istnieje duża szansa na to, że już w sezonie 2026 kibice nie usłyszą ligiwego ryku motocykli na Jaskółczym Gnieździe. Jeżeli do 20 marca klub nie spełni wymogów licencyjnych Krajowej Ligi Żużlowej, nie zostanie dopuszczony do startów w rozgrywkach.

Byłby to ogromny cios dla tarnowskiego środowiska żużlowego. Unia Tarnów to jeden z ważniejszych klubów dla historii polskiego „speedwaya”. „Jaskółki” trzykrotnie zdobywały Drużynowe Mistrzostwo Polski i przez lata były ważnym punktem na żużlowej mapie kraju. Na ten moment trudno jednak znaleźć przesłanki, które wskazywałyby na szybkie wyjście klubu z obecnego kryzysu. Najbliższe dni mogą okazać się kluczowe dla przyszłości żużla w Tarnowie.