Zwycięstwo w 10 rundzie było pierwszym triumfem Romana Kapustina w trwających Indywidualnych Mistrzostwach Argentyny. Wcześniej Ukrainiec dwukrotnie stawał na podium – raz na drugim i raz na trzecim miejscu. Po dziesięciu rundach Kapustin zajmuje 5 pozycję w klasyfikacji generalnej, a do zakończenia sezonu pozostały już tylko trzy etapy.
Gratulacje z okazji zwycięstwa w 10 rundzie Indywidualnych Mistrzostw Argentyny. Czy w trakcie zawodów zmieniałeś ustawienia motocykla?
– Po pierwszym biegu wymieniliśmy zębatkę oraz zmieniliśmy zapłon. Później już nic nie ruszaliśmy, ponieważ motocykl bardzo dobrze się prowadził aż do końca zawodów.

Podczas wyboru pól startowych brałeś pod uwagę pierwsze i drugie pole, dlaczego ostatecznie zdecydowałeś się na pierwsze?
– Wybrałem pierwsze pole, ponieważ były tam najlepsze miejsca startowe. Tor był tam również nieco bardziej wilgotny niż na pozostałych polach, co miało dla mnie znaczenie.
Po 6 rundzie Twoje wyniki wyraźnie się poprawiły. Co dokładnie się wtedy zmieniło?
– Przyzwyczaiłem się do motocykla oraz do argentyńskich torów. Zaczęliśmy dużo testować i eksperymentować z różnymi ustawieniami, co w końcu przyniosło efekty.
Czy po tym zwycięstwie otrzymałeś dużo wiadomości i gratulacji z Ukrainy?
– Tak, bardzo dużo. Wszyscy są zadowoleni i to daje mi ogromną motywację.
Kolejna runda odbędzie się w Bolivar. Jak oceniasz tamtejszy tor i na jaki wynik się nastawiasz?
– Tor w Bolivar nie należy do najlepszych, bo bardzo mocno się rozsypuje, ale nastawiam się na walkę o podium. Jutro wszystko będzie jasne.
Jest to dopiero drugie zwycięstwo zawodnika z Ukrainy w historii startów na argentyńskich torach. Wcześniej po zwycięstwo sięgnął jedynie Stanisław Melnyczuk w sezonie 2016/17, kiedy jako pierwszy Ukrainiec wygrał rundę mistrzostw Argentyny. Pozostali reprezentanci – Andrij Kobrin (sezon 2011/12) oraz Witalij Łysak (sezony 2015/16 i 2016/17) – nie zdołali stanąć na podium.
Rozmawiał: Mykola Borovykov

