Kilka tygodni temu ogłoszono listę zawodników, którzy otrzymali powołania do reprezentacji Polski w mini żużlu na turnieje międzynarodowe European 125cc Youth Track Racing Cup oraz FIM Track Racing Youth Gold Trophy. Są to jedne z najważniejszych międzynarodowych wydarzeń dla młodych zawodników mini żużla. Obie imprezy odbędą się w dniach 8 i 9 sierpnia 2026 roku w Workington w Anglii.
W gronie powołanych znalazł się Marcel Pawłowski z CEMEX Speedway Rędziny. Młody żużlowiec jedzie bardzo dobry sezon, a jego ostatnim sukcesem było zwycięstwo w prestiżowym turnieju Golden Boy Trophy imienia Zenona Plecha w Gdańsku. Powołanie do kadry jest potwierdzeniem jego świetnej dyspozycji i ciężkiej pracy.

Pierwsze emocje związane z nominacją już opadły, dlatego poprosiliśmy Marcela o krótką rozmowę na temat powołania, przygotowań do wyjazdu oraz jego sportowych marzeń.
Przede wszystkim, Marcel, jak się czujesz z faktem powołania do reprezentacji Polski?
Jestem bardzo szczęśliwy! Ciężka praca, którą wspólnie z moim trenerem włożyliśmy w przygotowania do sezonu, przynosi efekty na torze. Treningi na siłowni, basenie oraz bieganie pozwoliły mi dobrze przygotować się do rywalizacji. Od początku sezonu chciałem pokazać swój charakter, determinację i zaangażowanie. Cieszę się, że zostało to zauważone i docenione, czego efektem jest powołanie do reprezentacji Polski. Jestem za to bardzo wdzięczny i zrobię wszystko, aby dać z siebie 110% oraz jak najlepiej reprezentować nasz kraj.
Czy byłeś zaskoczony tym powołaniem?
Tak, trochę mnie to zaskoczyło. Wiedziałem, że ciężko pracuję i daję z siebie wszystko, ale mimo to powołanie było dla mnie miłym zaskoczeniem. To dla mnie ogromne wyróżnienie i dodatkowa motywacja.
Czy planujesz specjalne przygotowania do zawodów? Czy wszystko zostanie tak jak do tej pory?
Oczywiście. Przygotowania będą nieco bardziej ukierunkowane, ale wszystko w granicach zdrowego rozsądku, żeby się nie przetrenować. W międzyczasie czekają mnie jeszcze zawody, dlatego muszę zachować pełną koncentrację i odpowiednio rozłożyć siły.
Ostatnio wygrałeś Golden Boy Trophy imienia Zenona Plecha w Gdańsku. Jak smakuje taka wygrana?
To niesamowite uczucie. W końcu zostałem Golden Boyem, więc trudno się z tego nie cieszyć. Świadomość, że moje nazwisko na zawsze będzie związane z trofeum imienia Zenona Plecha, jest dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Jeszcze długo po zawodach nie mogły opaść emocje.


Czy miałeś okazję trenować pod okiem Darcy’ego Warda?
Nie, niestety nie miałem jeszcze takiej okazji. Miałem natomiast możliwość z nim porozmawiać i spędzić kilka chwil po wygranej w Gdańsku. To było bardzo miłe i cenne doświadczenie.
Co najbardziej zapamiętasz z weekendu w Gdańsku?
Na pewno ostatni bieg, który zapewnił mi zwycięstwo! To były ogromne emocje, które na długo zostaną w mojej pamięci. Oczywiście zapamiętam też spotkanie z Darcy’m Wardem, bo była to naprawdę wyjątkowa chwila.
Ścigałeś się w Rydze. Czy to jedyny tor zagraniczny, na jakim się ścigałeś, czy są jeszcze jakieś inne?
Tak, Ryga to jak na razie jedyny zagraniczny tor, na którym miałem okazję się ścigać. Mam jednak nadzieję, że w przyszłości będzie ich coraz więcej i zdobędę cenne doświadczenie na kolejnych obiektach.
Jakie jest Twoje największe żużlowe marzenie?
Moim największym marzeniem jest zdobycie tytułu mistrza świata.
Międzynarodowe zawody, do których zostałeś powołany, odbędą się w Workington w Anglii, więc z pewnością pochłonie spore środki finansowe. Czy rozpoczęliście już poszukiwania nowych partnerów i sponsorów?
Tak, wyjazd do Anglii to spore wyzwanie logistyczne i finansowe, a przygotowanie wszystkiego pochłania naprawdę dużo czasu. Odbyłem już rozmowę z jednym ze sponsorów z gminy, w której mieszkam, i zobaczymy, jaki będzie jej efekt. Oczywiście cały czas szukamy kolejnych partnerów, ponieważ każde wsparcie jest dla mnie bardzo ważne. Pomoże mi nie tylko w wyjeździe do Anglii, ale także w dalszym rozwoju i pozwoli bez zbędnych zmartwień skupić się na ściganiu oraz stawiać kolejne kroki w kierunku dużego toru.
W związku z wyjazdem na międzynarodowe zawody zawodnika czekają spore wydatki związane z transportem, logistyką oraz odpowiednim przygotowaniem do startu. Każde wsparcie ma ogromne znaczenie i pozwala mu w pełni skupić się na rywalizacji oraz dalszym rozwoju sportowym. Pomoc młodemu zawodnikowi to nie tylko wsparcie w realizacji jego sportowych marzeń, ale również inwestycja w rozwój przyszłego reprezentanta Polski. Firmy i osoby, które chciałyby zostać partnerem Marcela Pawłowskiego oraz wspólnie towarzyszyć mu w drodze po kolejne sukcesy, serdecznie zapraszamy do kontaktu.
Dla Marcela będzie to kolejny ważny krok w sportowej karierze i możliwość pokazania się na międzynarodowej arenie. Trzymamy kciuki, aby wyjazd do Workington był początkiem kolejnych wielkich sukcesów młodego zawodnika z Rędzin.
Poza Marcelem Pawłowskim powołania do reprezentacji Polski na European 125cc Youth Track Racing Cup oraz FIM Track Racing Youth Gold Trophy otrzymali również Bartosz Bartkowiak z MKMŻ Rybki Rybnik, Marcel Zwierzyński reprezentujący Subtel Stal Wawrów oraz Sawin Turowski z KS Toruń. Przed całą czwórką wyjątkowa szansa na reprezentowanie Polski podczas międzynarodowej rywalizacji w Workington.
Wszystkim gratulujemy powołań i trzymamy kciuki za jak najlepsze wyniki.











