Wpis Ekstraliga Wywiad Zawodnicy

„Wygrana dla drużyny to dobra sprawa, zwłaszcza bez Patryka” – co do powiedzenia po hicie 13 kolejki mieli zawodnicy PRES Grupy Deweloperskiej Toruń?

PRES Grupa Deweloperska Toruń po raz kolejny obroniła toruńską twierdzę przy ulicy Pera Jonssona. Po wygranej w hicie nad Betard Spartą Wrocław rozmawialiśmy z zawodnikami obecnie panujących Drużynowych Mistrzów Polski.

Mikołaj Duchiński z całą pewnością nie był zadowolony ze swojego występu w niedzielnym hicie. Junior ekipy z Torunia w pięciu startach zdobył zaledwie jeden punkt i ewidentnie brakowało mu tempa tego dnia. Zapytany o swój występ, podczas którego razem z Antonim Kawczyńskim zastępował Patryka Dudka młodzieżowiec powiedział:
„Jak oceniam występ? No słabo nie? Dało się z tego więcej wyciągnąć, muszę sobie to przeanalizować głęboko, sprzęt średnio jechał, mi też się średnio jechało. A co z resztą, nie wiem zobaczymy. Wydaje się, że w Toruniu łatwo się spasować ale dzisiaj było ciężko. Nie jestem zmęczony, jeździłem na trudniejszych torach i miałem tam nawet więcej biegów. Czasami jest ciężej nawet na juniorskich zawodach, ale trzeba mieć szybszy sprzęt, dzisiaj nie mogłem się niestety ścigać”.

Więcej powodów do zadowolenia miał z całą pewnością Mikkel Michelsen. Duńczyk w meczu przeciwko Sparcie Wrocław skompletował dziesięć punktów i na motocyklu wyglądał dużo lepiej niż w poprzednich meczach. O swoim występie powiedział:
„Niezły. Wrocław to mocna drużyna i łatwo nie było. Super postawa zespołu, szkoda, że nie wywalczyliśmy punktu bonusowego. Trochę źle poszedłem z ustawieniami pod koniec, ponieważ nic nie zmieniłem. W ostatnim biegu popełniłem kilka błędów na trasie, nie czułem się też super szybki, ale 1 punkt to dalej lepiej niż zero.”

Po meczu rozmawialiśmy także z Norickiem Bloedornem. Młody Niemiec zaliczył nieco słabszy występ niż wielu mogło oczekiwać. Zapytaliśmy go o to co było tego przyczyną, a także poprosiliśmy o aktualizację sytuacji przyszłorocznej obsady pozycji u24 w ekipie Mistrzów Polski.

Ogólne odczucia?
Mieszane. To był chyba mój najgorszy występ jaki miałem. Wrocław jest mocny, ale z mocnymi też mi lepiej szło. W pierwszych biegach nie miałem prędkości – byłem za daleko za Kowalskim. Wygrana dla drużyny to dobra sprawa, zwłaszcza bez Patryka.

Czy mógłbyś w końcu uciąć spekulacje na temat swojej niepewnej przyszłości w Toruniu?
Tak te plotki transferowe są trochę denerwujące. Czasem chciałbym odpocząć i poprzeglądać social media, ale ciężko o to kiedy ciągle widzę swoją twarz. Chciałbym móc powiedzieć więcej, ale sam niewiele wiem. Rozmawiałem z Toruniem i innymi klubami co nie jest tajemnicą. Dobrze się tu czuje, obecnie czekam aż klub wybierze rozwiązanie, które im pasuje i zobaczymy, czy razem znajdziemy rozwiązanie. Więcej dowiaduję się z social mediów niż rzeczywiście rozmawiamy. Bardzo chcę zostać tu i bardzo chcę zostać w ekstralidze.

Co uważasz za największy czynnik swojego rozwoju?
Na pewno postawa klubu. Samo ściganie tutaj bardzo mnie rozwija. Tor (w Toruniu) pozwala na bezpieczną jazdę i wykorzystywanie wielu ścieżek. Ściganie w Ekstralidze też bardzo dużo mi daje.

Czy następny mecz w Gorzowie traktujesz jako pierwszą odsłonę w starciu o skład w przyszłym sezonie z Pollestadem?
W zasadzie to będę się z nim ścigał kilkukrotnie w tym tygodniu. Zbytnio się na tym nie skupiam, ale nie będę kłamał – cieszyłbym się gdybym pojechał lepiej niż on w tych meczach. Na ten moment na papierze wygląda na to, że dla mnie lepiej będzie pokonywać szczególnie jego.