Wpis Ekstraliga WAŻNE Wyniki

Apator broni tytułu mistrza Polski! Torunianie triumfują na Olimpico

Złoto dla Torunia! Apator postawił kropkę nad „i” w finałowej rywalizacji ze Spartą Wrocław i został drużynowym mistrzem Polski w sezonie 2026. Gospodarze próbowali odrobić straty, jednak nie byli w stanie przechylić szali dwumeczu na swoją korzyść. Torunianie wracają z Wrocławia z tytułem mistrzowskim i przełamaniem wieloletniej niemocy na Olimpico.

W spotkanie świetnie weszli goście. Już w pierwszym wyścigu Torunianie mocno naciskali na Łagutę jednak nie udało im się go wyprzedzić. Bieg juniorski to świetny start przyjezdnych, którzy wyszli na podwójne prowadzenie. To nie trwało jednak długo, bo szybko parę Torunian przedzielił Andersen. Duchiński próbował odzyskać drugą lokatę jednak bezskutecznie. 3. wyścig to przede wszystkim świetny start Sajfutdinowa, który przez cały wyścig był też w stanie skutecznie bronić się przed Kurtzem. Z tyłu walkę o punkt wygrał Lambert, który był też bliski minięcia Australijczyka jednak do tego finalnie nie doszło. Ostatni wyścig tej serii to atomowy start Kawczyńskiego, za którym w ślad pomknął Michelsen. Duńczyk nie nacieszył się drugą pozycją, bo już na drugim okrążeniu minął go rozpędzony Janowski. (9:15) [44:70]

Druga seria to pewne przełamanie gospodarzy. W biegu 5. zastosowana została rezerwa taktyczna – Łaguta za Mikołajczyka. Ze startu najlepiej wyszedł Blödorn, dzięki czemu objął prowadzenie. W pogoń za nim ruszyła para Wrocławian, najpierw zgrabnym atakiem przy krawężniku wyprzedził go Łaguta, a na następnym okrążeniu dokonał tego też Bewley. Następna gonitwa to fantastyczny start Lamberta, za którym podążył Kurtz. Z tyłu na pierwszym okrążeniu walkę o punkt stoczyli Dudek i Kowolik, jednak ostatecznie to lider Apatora wyszedł lepiej z tego pojedynku. Bieg 7. to świetny start pary gospodarzy. Spartanie objęli podwójne prowadzenie jednak w pogoni za nimi znalazł się Sajfutdinow. Rosjanin z polskim paszportem na pierwszym łuku trzeciego okrążenia przypuścił mądry atak na Janowskiego, dzięki czemu zyskał drugą pozycję. (20:22) [55:77]

Od początku 8. wyścigu zapowiadało się na pewne zwycięstwo Kurtza. Za nim podążała para gości, a daleko z tyłu został Andersen. Na czwartym okrążeniu Michelsen zbliżył się do Kurtza i zaczął napędzać się po zewnętrznej. Na ostatnim łuku Duńczyk przypuścił skuteczny atak po szerokiej i zabrał Australijczykowi zwycięstwo sprzed nosa. Wyścig 9. to przede wszystkim start, który wygrał Łaguta. Za nim znaleźli się Torunianie, których gonić próbował Janowski jednak bezskutecznie. Przed 10. wyścigiem pewne było, że każdy wynik inny niż 5:1 dla Sparty oznacza zwycięstwo Apatora w finale. Znów świetny start zaliczył Kawczyński, lecz tym razem szybko uporał się z nim Bewley, który pomknął do przodu. Nie miało to jednak większego znaczenia, ponieważ goście dojechali do mety na 3:3, a więc już po trzeciej serii startów wiadome było, że Apator Toruń został mistrzem polski 2026! (28:32) [63:87]

W wyścigu 11. ciekawą walkę o pierwszą pozycję stoczył Łaguta z Michelsenem. Rosjanin uporał się z Duńczykiem na końcu pierwszego okrążenia, a w pogoń za nim pomknął Bewley. Ten przez cały wyścig starał się wyprzedzić Torunianina, lecz bezskutecznie. Następny wyścig to pewne 5:1 dla pary gości. Lambert i Duchiński bezproblemowo rozprawili się z juniorami gospodarzy. Ostatni wyścig serii nie przyniósł większych emocji. Daleko z przodu do mety dojechał Kurtz, a za nim kolejno Blödorn i Sajfutdinow. (36:42) [71:97]

Pierwszy z biegów nominowanych to pewne 5:1 dla gospodarzy, którzy tym samym zyskali szansę na triumf meczowy. Tej szansy jednak nie wykorzystali – fenomenalnie ze startu wyszedł Lambert i od razu wysforował się na prowadzenie. Łaguta i Kurtz szybko uporali się z Sajfutdinowem i ruszyli w pogoń za mistrzem świata. Australijczyk był bardzo blisko wyprzedzenia Brytyjczyka, lecz ten umiejętnie się bronił i nie dał się minąć. W ten sposób Apator Toruń odniósł podwójny triumf – został mistrzem polski w roku 2026, ale odniósł także pierwszy triumf na „Olimpico” od roku 2014!

Wyniki:
SPARTA WROCŁAW: 44 (79)
Artiom Łaguta (3, 3, 3, 3, 3, 1′) 16+1
Maciej Janowski (2, 1, 0, 0) 3
Nikodem Mikołajczyk (-, -, -, -, -)
Daniel Bewley (0, 2′, 3, 1, 2′) 8+2
Brady Kurtz (2, 2, 2, 3, 3, 2) 14
Mikkel Andersen (2, 0, 0, 1) 3
Marcel Kowolik (0, 0, 0, 0, 0) 0
KS TORUŃ: 46 (101)
Patryk Dudek (1′, 1, 2, 0, -) 4+1
Robert Lambert (1, 3, 1′, 3, 3) 11+1
Norick Blödorn (2, 1, 1, 2) 6
Mikkel Michelsen (1, 0, 3, 2, 1) 7
Emil Sajfutdinow (3, 2, 2, 1′, 0) 8+1
Antoni Kawczyński (3, 3, 1′, 0) 7+1
Mikołaj Duchiński (1, 0, 2′) 3+1
Bartosz Derek (NS) NS

Bieg po biegu:

  1. Artiom Łaguta, Norick Blödorn, Patryk Dudek, (Nikodem Mikołajczyk -) Marcel Kowolik 3:3 (3:3)
  2. Antoni Kawczyński, Mikkel Andersen, Mikołaj Duchiński, Marcel Kowolik 2:4 (5:7)
  3. Emil Sajfutdinow, Brady Kurtz, Robert Lambert, Daniel Bewley 2:4 (7:11)
  4. Antoni Kawczyński, Maciej Janowski, Mikkel Michelsen, Mikkel Andersen 2:4 (9:15)
  5. (Nikodem Mikołajczyk -) Artiom Łaguta, Daniel Bewley, Norick Blödorn, Mikkel Michelsen 5:1 (14:16)
  6. Robert Lambert, Brady Kurtz, Patryk Dudek, Marcel Kowolik 2:4 (16:20)
  7. Artiom Łaguta, Emil Sajfutdinow, Maciej Janowski, Mikołaj Duchiński 4:2 (20:22)
  8. Mikkel Michelsen, Brady Kurtz, Norick Blödorn, Mikkel Andersen 2:4 (22:26)
  9. Artiom Łaguta, Patryk Dudek, Robert Lambert, Maciej Janowski 3:3 (25:29)
  10. Daniel Bewley, Emil Sajfutdinow, Antoni Kawczyński, (Nikodem Mikołajczyk -) Marcel Kowolik 3:3 (28:32)
  11. Artiom Łaguta, Mikkel Michelsen, Daniel Bewley, Patryk Dudek 4:2 (32: 34)
  12. Robert Lambert, Mikołaj Duchiński, (Nikodem Mikołajczyk -) Mikkel Andersen, Marcel Kowolik 1:5 (33:39)
  13. Brady Kurtz, Norick Blödorn, Emil Sajfutdinow, Maciej Janowski 3:3 (36:42)
  14. (Nikodem Mikołajczyk -) Brady Kurtz, Daniel Bewley, Mikkel Michelsen, (Patryk Dudek -) Antoni Kawczyński 5:1 (41:43)
  15. Robert Lambert, Brady Kurtz, Artiom Łaguta, Emil Sajfutdinow 3:3 (44:46)