Fatalnie dla Damiana Ratajczaka zakończył się udział w półfinale Srebrnego Kasku. W trzecim wyścigu bardzo groźnie wyglądający upadek. Niestety konsekwencje tej sytuacji są bardzo poważne.
Ten sezon od początku nie układał się po myśli młodzieżowca Falubazu. W środę wychowanek Unii Leszno brał udział w półfinale Srebrnego Kasku w Rybniku. Zawody rozpoczął dobrze, bowiem w dwóch seriach startów przywiózł pięć „oczek”. Jednak fatalny dla niego okazał się wyścig dziewiąty.
Właśnie w nim zawodnik Falubazu upadł na tor. Od początku nie wyglądało to dobrze. Po pierwszych oględzinach zdecydowano się zabrać zawodnika karetką do szpitala na badania. Diagnozy nie są dobre. – Nasz junior, w wyniku upadku w turnieju eliminacyjnym Srebrnego Kasku w Rybniku, doznał poważnego urazu nogi (złamanie lewego uda) oraz barku. Aktualnie Damian przebywa w szpitalu w Rybniku. Niedługo podjęta zostanie decyzja o dalszych etapach leczenia – możemy przeczytać w komunikacie zielonogórskiego klubu.
Oznacza to prawdopodobnie koniec sezonu dla juniora Falubazu i spory orzech do zgryzienia dla sztabu szkoleniowego. Tym bardziej, że ostatnio na zdrowie uskarżał się też lider drużyny Leon Madsen, który opuścił mecz we Wrocławiu.
- 2026-04-15




