W piątek 10. kwietnia na Stadionie Olimpijskim Sparta Wrocław zainaugurowała sezon 2026 w PGE Ekstralidze. Wrocławianie zdeklasowali rywali z Zielonej Góry i pokonali ich 64:26. Aż trzech zawodników piątkowego wieczoru było kompletnych: Brady Kurtz, Daniel Bewley oraz Artiom Łaguta. Po spotkaniu udało nam się porozmawiać z Artiomem Łagutą.
Od pierwszego biegu widać było dominację gospodarzy. Sam fakt, że pierwszą „trójkę” i jedyną po stronie ekipy z Zielonej Góry zdobył Andej Lebiediew dopiero w dwunastym biegu. Zapytaliśmy Łagutę o okres przygotowawczy oraz o przygotowanie toru. -Mieliśmy tutaj sparing z Lesznem podczas, którego nie wszystko nam się układało. Szukaliśmy jak najlepiej przygotować dla nas tor. Dzisiaj tor był przygotowany tak jak mówiliśmy i jak chcieliśmy. Wydaje mi się, że pierwszego meczu nie mogliśmy mieć lepszego. W naszej obecnej formie rywal został wysoko pokonany, oby tak dalej.
Po sparingu z Lesznem w przestrzeni medialnej pojawiały się informację, że drużyna z Wrocławia nie jest w formie. Zapytaliśmy Artioma, czy jego zdaniem mieli coś do udowodnienia po nieudanych sparingach z beniaminkiem PGE Ekstraligi. -Oczywiście chcieliśmy pojechać jak najlepsze spotkanie, przede wszystkim ja chciałem. Początkowo, podczas sparingów, testowałem i próbowałem wszystkiego. Dzisiaj było widać, że jestem dobrze przygotowany. Moim marzeniem było wrócić do ścigania tak samo, jak w roku 2020, kiedy w pierwszym meczu zrobiłem 18 punktów, a później 15. Dzisiaj zrobiłem 14 punktów z bonusem i jestem bardzo zadowolony. Oczywiście do końca sezonu nie dam rady wygrywać wszystkich biegów, ale chciałbym podziękować Ryszardowi i Danielowi Kowalskim za tak dobre i przygotowane silniki.
Dzień przed meczem ligowym Wrocławianie odbyli trening. Zadaliśmy pytanie zawodnikowi czy tor z piątkowych zawodów był podobny do tego z czwartkowego treningu. Łaguta stwierdził, że tor był bardzo zbliżony do treningowego z czego był bardzo zadowolony. -Tak, tor był zbliżony do tego z czwartku, gdy mieliśmy trening. Dobrze, że mieliśmy ten trening dzień przed meczem niż dwa dni. Wydawało mi się, że wczoraj ten tor był przyczepniejszy niż dzisiaj, ale było dużo ścieżek, także jestem zadowolony.
Spartanie zdeklasowali rywali z Zielonej Góry, wygrywając wysoko 64:26. Jest to bardzo dobre wejście w sezon podopiecznych Piotra Protasiewicza. Już za tydzień, również w piątek, czeka ekipę z Wrocławia wyjazd do Gorzowa. Pojedynek odbędzie się w piątek 17 kwietnia o godz. 20:30.







