2. Ekstraliga Analiza Drużyny Juniorzy Wpis

Największy problem Polonii Bydgoszcz. Teraz będą silniejsi

Popularne „Gryfy” celowały w awans do PGE Ekstraligi. Ich plany legły jednak w gruzach. Najpierw w dwumeczu finałowym lepsza okazała się Unia Leszno, natomiast w barażach skuteczniejsi okazali się reprezentanci Stali Gorzów. Mimo niezrealizowania przedsezonowego planu, Bydgoszczanie wielokrotnie bardzo wysoko pokonywali swoich rywali. Aż dziewięciokrotnie podopieczni Tomasza Bajerskiego przekraczali granicę 50. „oczek”. Dzisiaj przyjrzymy się poszczególnym wyścigom, które szły Polonii najgorzej. Z danych można wysnuć bardzo ciekawe wnioski.

Na początku pod lupę weźmiemy najważniejsze mecze w sezonie – fazę play-off. Zarówno w wyjazdowym starciu w Krośnie, jak i w Lesznie, „Gryfy” miały problem w początkowej fazie spotkań. O ile pierwsza gonitwa pojedynku przy ul. Legionów przebiegła pomyślnie, tak druga i czwarta została przegrana przez Bydgoszczan podwójnie. W Lesznie natomiast inauguracja zakończyła się podziałem punktów, lecz ponownie drugi i czwarty wyścig Polonia przegrała w stosunku 5:1, co bardzo utrudniło ich położenie już na samym początku rywalizacji. Przeciwko Wilkom podopieczni Tomasza Bajerskiego dość szybko wzięli się w garść i ostatecznie przekonująco wygrali na terenie rywala. Na obiekcie im. Alfreda Smoczyka tak dobrze już nie było, ale co ciekawe spotkanie zakończyło się taką samą różnicą punktów jaka była po pierwszej serii startów.

A jak wyglądała sytuacja w meczach domowych? Bydgoszczanie rozgromili Wilki aż 65:25 i od początku spotkania było wiadome, że z przytupem wjadą do wielkiego finału. Trzeba jednak zauważyć, że najmniejszą przewagę „Gryfy” wypracowały właśnie w pierwszej serii startów. Po czterech gonitwach prowadzili „tylko” sześcioma punktami. W kolejnych seriach powiększali przewagę odpowiednio o 8, 10, 8 i 8 punktów, pomimo mniejszej liczby biegów. Przeciwko Leszczynianom było jednak zgoła odwrotnie. W szczególności dwie pierwsze serie wyścigów było niemal wymarzone. Prowadzenie 27:15 dawało podopiecznym Tomasza Bajerskiego spore nadzieje na zbudowanie solidnej przewagi przed rewanżem. Tak się jednak nie stało, ponieważ w ostatnich pięciu gonitwach „Byki” przebudziły się i odrobiły całą stratę.

Tendencja słabej pierwszej serii startów zauważalna jest nie tylko w najważniejszej fazie, ale przez cały sezon. Przede wszystkim jest to uwypuklone w pojedynkach wyjazdowych. Nawet podczas wysoko wygrywanych meczów początki „Gryfów” wyglądały przeciętnie. Najbardziej rzucają się w oczy wyścigi drugi i czwarty, czyli gonitwy z młodzieżowcami. W inauguracyjnym spotkaniu w Łodzi wyścig juniorski zakończył się remisem, natomiast czwarty Bydgoszczanie przegrali podwójnie. W Lesznie oba biegi zakończyły się 1:5, a w Tarnowie 2:4. Taka sama sytuacja miała miejsce w Poznaniu, a w Krośnie młodzieżowcy polegli podwójnie. Idealnie widać to na wykresie zdobywanych punktów w poszczególnych wyścigach przez zawodników z „Gryfem”. Jedynymi gonitwami, w których Poloniści zdobywali średnio mniej niż 3 „oczka” to drugi i czwarty.

Dane na podstawie https://gurustats.pl/

Porównując średnie młodzieżowców Unii i Polonii widać ogromną różnicę. Antoni Mencel zakończył sezon z wynikiem 1,730, a Kacper Mania 1,621 pkt./bieg. Kacper Andrzejewski oraz Bartosz Nowak byli wyraźnie słabsi. Ukończyli zmagania odpowiednio z 1,143 oraz 0,980 pkt./bieg. To właśnie w tej formacji widać największą różnicę na przestrzeni całego sezonu. Polonia miała pecha, że Maksymilian Pawełczak – wielka nadzieja Bydgoszczan – 16 lat ukończył dopiero 21 września, więc mógł wziąć udział jedynie w meczach barażowych. W rywalizacji ze Stalą Gorzów rudowłosy wychowanek „Gryfów” pokazał, że w 2026 roku będzie ogromnym wzmocnieniem w ekipie siedmiokrotnych mistrzów Polski. Biorąc pod uwagę, że do drużyny powrócił Wiktor Przyjemski, forma juniorska z przeciętnej stała się zdecydowanie najlepszą w całej Metalkas 2. Ekstralidze. Trener Dariusz Śledź będzie miał spore możliwości taktyczne, aby młodzi zawodnicy jechali nawet po 5 startów w meczach, ponieważ Polonia nie zakontraktowała zawodnika do formacji U24. To, czy Przyjemski będzie startować spod numerów 8/16, czy spod numerów przeznaczonych dla juniora to się dopiero okaże, ale już teraz można stwierdzić, że ekipa znad Brdy bardzo dobrze przeanalizowała swoje najsłabsze punkty i wzmocniła je, pokazując, że tym razem musi się udać awansować do upragnionej PGE Ekstraligi.