Wpis Ekstraliga Wyniki

Przełamanie w Zielonej Górze. Falubaz pokonał Spartę Wrocław

W 9. kolejce PGE Ekstraligi Falubaz Zielona Góra podejmował na własnym torze WTS Spartę Wrocław. Goście przystąpili do spotkania osłabieni brakiem Daniela Bewleya za, którego stosowane było zastępstwo zawodnika. Zielonogórzanie znakomicie rozpoczęli mecz i po pierwszej serii prowadzili już 19:5. Sparta wróciła jednak do gry i odrobiła straty, dzięki czemu emocje utrzymywały się niemal do końca zawodów. Ostatecznie Falubaz wygrał 47:43, a dwumecz padł łupem gości, którzy zwyciężyli wynikiem 73:107.

Już w pierwszym wyścigu dużo działo się na torze. Ze startu lepiej wyszli goście, lecz szybko uporał się z nimi Madsen. Na drugim łuku świetnym atakiem przy krawężniku popisał się Kubera, wyprzedzając Łagutę. Wrocławianin ruszył w pogoń za parą Zielonogórzan i na chwilę wyprzedził Duńczyka jednak ten szybko odzyskał pozycję i utrzymał podwójne prowadzenie do samego końca. Gonitwa juniorska potoczyła się bliźniaczo podobnie do tej premierowej. Start wygrał Mikołajczyk, ale już na przeciwległej prostej minął go Ratajczak. Chwilę później poradził sobie z nim także Hurysz przypieczętowując kolejne 5:1. Wyścig 3. również podwójnie wygrali gospodarze, którzy po dobrym starcie pomknęli do przodu i skutecznie bronili się aż do mety. W biegu 4. doszło do bardzo dziwnej sytuacji. Hurysz chciał zamknąć Łagutę, przez co zjechał do krawężnika – zahaczył jednak Wrocławianina, przez co ten ratując się zjechał na murawę. Juniora Falubazu pociągnęło i stracił kontrolę nad motocyklem, który wjechał w Mikołajczyka, za którym jechał McDiarmid. Wszyscy zawodnicy byli zdolni do dalszej jazdy, a z powtórki wykluczony został Łaguta. Osamotniony junior Sparty dowiózł do mety dwa punkty co nie zmieniło fatalnej sytuacji gości – po pierwszej serii przegrywali wynikiem 19:5.

Wraz z drugą serią nadeszło przebudzenie Sparty Wrocław. Przyjezdni podwójnie zwyciężyli biegi 5 i 6. zmniejszając straty z 14 do 6 punktów. Ciekawie potoczył się bieg 7. Świetny start zanotował Kowolik, dzięki czemu wyszedł na prowadzenie, natomiast za jego plecami znaleźli się zielonogórzanie. Kurtz szybko przedarł się jednak na trzecią lokatę i ruszył w pościg za Madsenem. Duńczyk na trzecim okrążeniu uporał się z Kowolikiem i bezproblemowo dowiózł trzy punkty do mety. Mimo wszystko te trzy wyścigi to świetna postawa Wrocławian, którzy doprowadzili do wyniku meczowego 24:18.

W 8. wyścigu zastosowana została rezerwa taktyczna – Kurtz w miejsce Zastępstwa Zawodnika. Australijczyk pomimo przegranego startu wyjechał na prowadzenie i z okrążenia na okrążenia powiększał przewagę nad resztą stawki, zapewniając gościom remis 3:3. Następny bieg to kolejna zmiana, tym razem w obozie miejscowych – Oskar Hurysz zmienił Mitchella McDiarmida. Ta rezerwa nie przyniosła jednak oczekiwanych skutków – Wrocławianie ponownie od startu do mety prowadzili na 5:1. Fantastyczne ściganie w biegu 10. zapewnił tercet – Kubera, Kurtz, Lebiediew. Pomimo braku mijanek na torze działo się bardzo dużo, gospodarze od początku prowadzili podwójnie, lecz za nimi podążał Kurtz. Wicemistrz świata na ostatnim okrążeniu napędził się po szerokiej i na moment minął Kuberę. Ten został jednak w krawężniku, a Kurtz chciał wjechać między parę miejscowych, lecz to mu się nie udało. Po trzech seriach startów Falubaz prowadził na 33:27, natomiast wynik w dwumeczu wynosił 59:91.

Biegi 11. i 12. to kolejna wymiana ciosów – 1:5 i 5:1. Wyścig 11. to przede wszystkim świetny start Wrocławian, którzy od razu odjechali zielonogórzanom na znaczną odległość. Na trzecim okrążeniu defekt zaliczył Leon Madsen. W następnym biegu inną literkę – taśmę – zanotował Dominik Kubera. W jego miejsce pojawił się Oskar Hurysz. Juniorska para Falubazu wygrała start i objęła podwójne prowadzenie. Pomimo ogromnych starań Janowskiego nie udało mu się wyprzedzić Hurysza, a więc Zielona Góra znów prowadziła 6 punktami. 13. wyścig to kolejna zmiana po stronie gospodarzy – Damian Ratajczak w miejsce Mitchella McDiarmida. Tym razem to zawodnicy WTS-u lepiej wystartowali i wydawało się, że obejmą podwójne prowadzenie. Tak się jednak nie stało bowiem jadący na drugiej pozycji Kowalski już na drugim łuku został wyprzedzony zarówno przez Pawlickiego, jak i Ratajczaka. Wyścig zakończył się remisem, a więc przed biegami nominowanymi Falubaz prowadził wynikiem 42:36.

Spartanie żeby zapewnić sobie zwycięstwo w meczu musieliby dwukrotnie pokonać Falubaz 5:1. Jeżeli chodzi o remis również wymagane były dwa zwycięstwa, lecz jedno z nich 4:2. Rozstrzygnięcie nadeszło już w gonitwie 14. dzięki świetnej postawie Leona Madsena, który prowadził od startu do mety przypieczętowując zwycięstwo Falubazu w tym spotkaniu. Dwumecz również był już rozstrzygnięty, a zatem ostatnia gonitwa nie była już istotna w kontekście punktów do tabeli. Pomimo tego dostarczyła ona znakomitej rywalizacji na torze. Początkowo miejscowi wyszli na 5:1, lecz szybko z Lebiediewem poradził sobie Kurtz. Australijczyk ruszył w pogoń za prowadzącym Pawlickim, a z tyłu toczyła się walka o punkt miedzy Janowskim i Lebiediewem. Wicemistrz świata już na wejściu w trzecie okrążenie minął Polaka, lecz Janowski wciąż nie mógł sobie poradzić z Łotyszem. W końcu na ostatnim okrążeniu przypuścił atak środkiem toru co pozwoliło mu wyprzedzić Łotysza i zająć trzecią pozycję. Mecz zakończył się wynikiem 47:43, a dwumecz 73:107.

Wyniki:


FALUBAZ ZIELONA GÓRA: 47 (73)
9. Leon Madsen (2′, 3, 1, D, 3) 9+1
10. Mitchell McDiarmid (1, 0, -, -) 1
11. Dominik Kubera (3, 1, 2′, T, 0) 6+1
12. Andrzej Lebiediew (3, 0, 3, 1, 0) 7
13. Przemysław Pawlicki (2′, 0, 2, 2, 2) 8+1
14. Oskar Hurysz (2′, 3, 1′, 0, 2′) 8+3
15. Damian Ratajczak (3, 1, 3, 1′) 8+1
16. William Cairns NS

SPARTA WROCŁAW: 43 (107)
1. Artiom Łaguta (1, W, 2′, 3, 2′, 2) 10+2
2. Maciej Janowski (1, 3, 3, 2′, 1, 1′, 1) 12+2
3. Anders Rowe (-, -, -, -, -) 0
4. Daniel Bewley ZZ
5. Brady Kurtz (0, 2, 3, 1, 3, 3, 3) 15
6. Nikodem Mikołajczyk (1, 2, 0) 3
7. Marcel Kowolik (0, 1′, 0) 1+1
8. Bartłomiej Kowalski (0, 2′, 0, 0) 2+1

Bieg po biegu:

  1. Dominik Kubera, Leon Madsen, Artiom Łaguta, (Anders Rowe -) Bartłomiej Kowalski 5:1 (5:1)
  2. Damian Ratajczak, Oskar Hurysz, Nikodem Mikołajczyk, Marcel Kowolik 5:1 (10:2)
  3. Andrzej Lebiediew, Przemysław Pawlicki, Maciej Janowski, Brady Kurtz 5:1 (15:3)
  4. Oskar Hurysz, Nikodem Mikołajczyk, Mitchell McDiarmid, (Daniel Bewley -) Artiom Łaguta (W) 4:2 (19:5)
  5. (Daniel Bewley -) Maciej Janowski, (Anders Rowe -) Bartłomiej Kowalski, Dominik Kubera, Andrzej Lebiediew 1:5 (20:10)
  6. Maciej Janowski, Artiom Łaguta, Damian Ratajczak, Przemysław Pawlicki 1:5 (21:15)
  7. Leon Madsen, Brady Kurtz, Marcel Kowolik, Mitchell McDiarmid 3:3 (24:18)
  8. (Daniel Bewley -) Brady Kurtz, Przemysław Pawlicki, Oskar Hurysz, (Anders Rowe -) Bartłomiej Kowalski 3:3 (27:21)
  9. Artiom Łaguta, Maciej Janowski, Leon Madsen, (Mitchell McDiarmid -) Oskar Hurysz 1:5 (28:26)
  10. Andrzej Lebiediew, Dominik Kubera, Brady Kurtz, Nikodem Mikołajczyk 5:1 (33:27)
  11. (Daniel Bewley -) Brady Kurtz, Artiom Łaguta, Andrzej Lebiediew, Leon Madsen (D) 1:5 (34: 32)
  12. Damian Ratajczak, (Dominik Kubera T) Oskar Hurysz, Maciej Janowski, Marcel Kowolik 5:1 (39:33)
  13. Brady Kurtz, Przemysław Pawlicki, (Mitchell McDiarmid -) Damian Ratajczak, (Anders Rowe -) Bartłomiej Kowalski 3:3 (42:36)
  14. Leon Madsen, Artiom Łaguta, (Anders Rowe -) Maciej Janowski, Dominik Kubera 3:3 (45:39)
  15. Brady Kurtz, Przemysław Pawlicki, Maciej Janowski, Andrzej Lebiediew 2:4 (47:43)