4. kolejka Bauhaus-Ligan została rozegrana z problemami. W Hallstavik start spotkania został opóźniony ze względu na opady deszczu, a po jego ustąpieniu trzeba było uporządkować tor, aby nadawał się do bezpiecznej jazdy. W innej części kraju, a dokładnie w Motali awarii uległa maszyna startowa i mecz również nie rozpoczął się w pierwotnym terminie. W Målilli i Kumli zawody rozpoczęły się punktualnie.
Rospiggarna Hallstavik – Västervik Speedway
Potężnie opóźniony z powodu deszczu mecz w Hallstavik był raczej jednostronnym widowiskiem, rozstrzygniętym na korzyść gości z Västervik. Rospiggarnie na pewno nie pomógł fakt braku możliwości skorzystania z usług kontuzjowanego Vadima Tarasienki, dwóch upadków Adama Bubby Bednara, który po drugim upadku nie dał rady więcej pojechać, czy problemów z motocyklem debiutującego Tyra Söderbloma, który na cztery swoje starty zdefektował trzy razy. Po drugiej strony barykady humory były o wiele lepsze, choćby z tego powodu, że każdy odjechał w całości swój bieg. Punktacja też wyglądała o wiele lepiej. U gospodarzy najlepsi byli Adam Ellis i David Bellego z ośmioma punktami każdy, a po stronie gości czterech zawodników zapunktowało lepiej, a najlepszy Robert Lambert wygrał cztery razy.
Rospiggarna Hallstavik: 30
- Adam Ellis (0, 2, 0, 3, 1, 2) 8
- David Bellego (3, 3, 0, 2, 0, 0) 8
- Vadim Tarasienko ZZ
- Jonas Knudsen (0, 0, 2, 1, 2) 5
- Adam Bednar (1, U, 1, U, NS) 2
- Tyr Söderblom (0, D, D, D) 0
- Ludvig Lindgren (2, 3, 0, 2, D) 7
Västervik Speedway: 60
- Robert Lambert (1, 3, 3, 3, 3) 13
- Tom Brennan (2, 1, 2, 3) 8
- Jacob Thorssell (1, 3, 2, 3, 1) 10
- Villads Nagel (2, 2, 1, 1) 6
- Jason Doyle (2, 3, 2, 2) 9
- Noel Wahlqvist (1, 1, 1, 1) 4
- Victor Palovaara (3, 3, 1, 3) 10
Piraterna Motala – Lejonen Gislaved
Motala stała się szczęśliwym miejscem dla Pawła Przedpełskiego. Był on prawie bezbłędny, wygrywając pięć razy i raz przyjeżdżając na trzecim miejscu, co złożyło się na szesnaście punktów. Wspomogła go para Motoru Lublin – Bartosz Zmarzlik zdobył czternaście punktów i w pierwszym biegu ustanowił nowy rekord toru, a licznik Mateusza Cierniaka zatrzymał się na dorobku o dwa punkty mniejszym. Zdaje się, że idealnie zamaskowali dziurę po wypadku Dominika Kubery, który upadł w pierwszym swoim biegu. Po tym wydarzeniu nie mógł już więcej jechać. Jak podała strona Falubazu Zielona Góra na Facebooku” „Domin” doznał kontuzji obojczyka. Zupełnie przeciwnie było u gospodarzy, gdzie jedynym, który poczuł smak zwycięstwa był Vaclav Milik – i tak suma jego punktów zatrzymała się na ośmiu, co było obok Oskara Fajfera najlepszym wynikiem w zespole. Tak punktując nie da się wygrać z tak dobrze jeżdżącymi Przedpełskim, Zmarzlikiem i Cierniakiem.
Piraterna Motala: 41
- Daniił Kołodinski (1, W, 2, 2) 5
- Ben Cook (2, 2, 1, 1, 1) 7
- Oskar Fajfer (2, 2, 2, 2, 0) 8
- Jonathan Ejnermark (1, D, 1, 1) 3
- Vaclav Milik (3, 2, 3, 0) 8
- Oskar Paluch (2, 2, 0, 2) 6
- Erik Persson (1, 1, 1, 1) 4
Lejonen Gislaved: 49
- Bartosz Zmarzlik (3, 3, 3, 3, 2) 14
- Matias Toernblom (0, 1, 1, 0) 2
- Casper Henriksson (0, 2, 2, 1) 5
- Mateusz Cierniak (3, 3, 3, 0, 3) 12
- Dominik Kubera (W, -, -, -) 0
- Alfons Wiltander (0, 0, 0, 0, 0) 0
- Paweł Przedpełski (3, 1, 3, 3, 3, 3) 16
Dackarna Målilla – Eskilstuna Smederna
Mecz w Målilli miał najbardziej dramatyczny przebieg, szczególnie dla zawodników Dackarny. Artiom Łaguta, Matias Nielsen i Tomas H Jonasson nie dokończyli meczu z powodu powikłań po upadkach. W takich okolicznościach łatwiej było gościom z Eskilstuny odnieść przekonujące zwycięstwo. Głównymi jego architektami byli Andrzej Lebiediew z czterema zwycięstwami oraz Kim Nilsson z trzema. Oprócz wyżej wspomnianych poszkodowanych w wypadkach, najbardziej pechowy zdawał się być Timo Lahti. Jak na złość przyczepiła się do niego łatka „wiecznie drugiego” Adasia Miauczyńskiego z filmu „Nic śmiesznego” i pięć na sześć razy przyjechał drugi na metę. Przez to był najskuteczniejszym zawodnikiem Dackarny w tym meczu.
Dackarna Målilla: 37
- Artiom Łaguta (3, 1, 3, W, -) 7
- Timo Lahti (2, 2, 2, 2, 2, 1) 11
- Matias Nielsen (W, -, -, -) 0
- William Drejer (1, 0, 0, 0) 1
- Nazar Parnitskyi (2, 2, 1, 0, 0) 5
- Tomas H Jonasson (3, 1, 2, 2, W, NS) 8
- Avon Van Dyck (1, 1, 1, 2) 5
Eskilstuna Smederna: 53
- Kim Nilsson (1, 3, 3, 3, 2) 12
- Mathias Pollestad (D, 1, 1, 3) 5
- Maciej Janowski (3, 0, 2, 1) 6
- Gleb Czugunow (2, 3, 3, 1) 9
- Andrzej Lebiediew (3, 3, 2, 3, 3) 14
- Daniel Henderson (0, W, 0, 1) 1
- Joel Andersson (2, 0, 1, 3) 6
Indianerna Kumla – Vargarna Norrköping
Stadion „Indian” stał się areną popisu Maksymiliana Pawełczaka. Młody zawodnik gości wystąpił w aż siedmiu biegach i wygrał trzy – najwięcej w całym meczu. Nie zdało się to jednak na nic. W końcu nie da się wygrać meczu w trzech (Pawełczak, Przyjemski, Vaculik). Miśkowiak, Hjelmland i Selvin kompletnie nie dali rady w tym meczu wejść na sensowny poziom, mimo że temu pierwszemu udało się raz wygrać. Sytuacji Vargarny nie poprawił również fakt, że nie mógł jej pomóc Jaimon Lidsey, za którego zastosowano zastępstwo zawodnika. Lepszą jazdę zespołową było widać u gospodarzy, gdzie trzech zawodników zdobyło minimum 10 punktów – wszyscy trzej (Berntzon, Pawlicki i Buczkowski) wygrali po dwa razy. Na pewno mógłby być dla nich lepszy rezultat, gdyby Szymon Woźniak nie skończył defektem biegu, w którym jechał na pierwszym miejscu.
Indianerna Kumla: 49
- Szymon Woźniak (D, 3, 1, 1) 5
- Krzysztof Buczkowski (2, 1, 2, 1) 6
- Kai Huckenbeck (3, 1, 2, 3, 1) 10
- Rasmus Karlsson (1, 0, 1, -) 2
- Przemysław Pawlicki (T, 2, 3, 3, 2) 10
- Jonathan Grahn (1, 0, 0, 3) 4
- Oliver Berntzon (2, 1, 3, 3, 2, 1) 12
Vargarna Norrköping: 41
- Martin Vaculik (3, 2, 1, 0, 3) 9
- Jaimon Lidsey ZZ
- Jakub Miśkowiak (2, 0, 3, 0, 0) 5
- Filip Hjelmland (0, 2, 1, -, -) 3
- Wiktor Przyjemski (2, 3, 0, 2, 2, 0) 9
- Ludvig Selvin (0, 0, 0, 0) 0
- Maksymilian Pawełczak (1, 3, 3, 3, 1, 2, 2) 15
Źródło wyników: Svemo.se











