Wieczorową porą w piątek 17. kwietnia na stadionie im. Edwarda Jancarza w Gorzowie doszło do pojedynku pomiędzy osłabioną Stalą Gorzów, a rozpędzoną po wysokim zwycięstwie nad Falubazem Zielona Góra w 1. kolejce PGE Ekstraligii Spartą Wrocław. Zapraszamy na relację ze spotkania.
W dniu meczu dowiedzieliśmy się o absencji Oskara Paluch, który kilka dni wcześniej zaliczył upadek. Kontuzja wydała się na tyle poważna, że zawodnik był zmuszony do pauzowania w spotkaniu przeciwko Sparcie Wrocław. Wrocławianie przystąpili do starcia z Gorzowianami w najmocniejszym składzie jakim dysponują. Pierwszy bieg zaczął się od upadku Bartłomieja Kowalskiego w pierwszym łuku pierwszego okrążenia, który został podcięty przez dwójkę zawodników z Gorzowa. Sędzia Meyze zadecydował o powtórce biegu w pełnym składzie. Inauguracyjny bieg zakończył się zwycięstwem Sparty Wrocław 4:2. Początkowo to Spartanie wyszli na podwójne porawdzenie, lecz na trasie stracił pozycję na rzecz Jacka Holdera. Bieg młodzieżowy to niespodziewane podwójne zwycięstwo pary Chatłas-Bednar. Stalowcy wszyli dużo lepiej ze startu. Na dystansie w pierwszej fazie wyścigu z Bednarem próbował walczyć Andersen, lecz bez zamierzonego efektu. W trzecim biegu pierwszej serii widzieliśmy kolejne mocne uderzenie w wykonaniu Stali Gorzów. Tym razem para Thomsen-Pollestad pokonała parę Bewley-Łaguta. Spartanie ewidentnie mieli problem, aby spasować się z torem w pierwszej serii. Przed biegiem czwartym doszło do zmiany w ekipie gospodarzy. Jabłońskiego zmienił Bednar. Wrocławianie odpowiedzieli na dwie podwójne porażki tym samym. Ze startu wyszli o wiele lepiej niż podopieczni Palucha. Marcel Kowolik bardzo pewnie jechał na prowadzeniu, a pięciu punktów w tym biegu pilnował jeden z najlepiej jeżdżących zawodników parą – Maciej Janowski. Po pierwszej serii na telebimie widniał wynik 13:11.
Drugą serię rozpoczęliśmy od zmiany w gorzowskiej ekipie. Szymkę zmienił Pollestad. Ponowny mocny cios w wykonaniu ekipy Piotra Protasiewicza, która wygrała ten bieg podwójnie. Janowski z Kowalskim wystrzelili ze startu. W walce o jakikolwiek punkt nie liczył się Przedpełski. Drugi wyścig serii to drużynowe zwycięstwo Sparty Wrocław. Bardzo ciasno było w pierwszym łuku pierwszego okrążenia. Pod bandę wywieziony przez Stalowców został Kurtz, który jeszcze na pierwszym okrążeniu wyprzedził Bednara, lecz zabrakło mu pomysłu, a przede wszystkim prędkości na Thomsena. Bieg wygrał Bewley. Ostatni gonitwa serii zakończyła się remisem. Najlepiej ze startu wyszedł Thomsen, którego próbował dogonić Łaguta, lecz ewidentnie dzisiejszego wieczoru nie był idealnie dopasowany do panujących warunków na torze. Trzeci linię mety minął zagraniczny junior wrocławskiej drużyny Andersen, bez punktu Hubert Jabłoński. Wynik po dwóch seriach 19:23.
Trzecia seria rozpoczęła się od biegowego remisu. Thomsen wystrzelił ze startu, a za nim para gości, która z okrążenia na okrążenie traciła coraz więcej. Bez punktu bieg zakończył Chatłas. Drugi bieg serii zapowiadał się bardzo intersująco. Pod taśmą stanęli Holder, Kurtz, Jabłoński oraz Bewley. Ponownie najlepiej ze startu wyszedł Australijczyk reprezentujący barwy Stali Gorzów. W pogoń za nim rzucił się Bewley, lecz bezskutecznie. Bez walki jeden punkt zdobył Kurtz, bez punktu przyjechał Jabłoński. Ostatni start przed kosmetyką toru to klasyczna zmiana Szymki na Pollestada. Wrocławianie zostali na starcie. Ponownie dwójka gospodarzy świetnie wystartowała. Łaguta dwoił się i troił, lecz bezskutecznie. Mieliśmy remis po trzech seriach 30:30.
Ostatnia seria przed biegami nominowanymi rozpoczęła się od mocnego uderzenia gospodarzy, którzy wygrali wyścig 5:1. Bardzo dobry start zaliczył Kurtz, który początkowo wyszedł na prowadzenie, lecz na prostej przeciwległej minęła go dwójka „Stalowców”. Australijczyk robił co w jego mocy, aby zdobyć chociaż dwa punkty, lecz mądra, defensywna jazda Pollestada doprowadziła stadion do euforii. Bieg 12. został przerwany przez sędziego Meyze z powodu nierównego startu. Bednar został upomniany przez arbitra, ponieważ utrudnił procedurę startową. Powtórkę pewnie wygrali Wrocławianie, którzy odpowiedzieli na porażkę 1:5 z poprzedniego biegu tym samym. Ruszyli świetnie ze startu i po wejściu w drugi łuk pierwszego okrążenia tak naprawdę mogliśmy zakończyć bieg. Ostatnia gonitwa przed biegami nominowanymi to ponowne mocne uderzenie podopiecznych Piotra Protasiewicza, którzy drugi bieg z rzędu wygrali podwójnie. Wyścigi nominowane zapowiadały się naprawdę wyśmienicie. Pierwszy z nich padł łupem gospodarzy, którzy wygrali go 4:2. Pierwszy był Pollestad, drugi Kurtz, trzeci Przedpełski, czwarty Janowski. Ostatni bieg zapowiadał się naprawdę emocjonująco. Jedynie zwycięstwo 5:1 pozwalało gospodarzom na zwycięstwo w dzisiejszym meczu. Od początku na prowadzeniu jechał Kowalski, który nie oddał prowadzenia do końca biegu. Dwoił się i troił zawodnik Stali, lecz mądra jazda Kowalskiego pozwoliła wywieźć dwa punkty z Gorzowa.
Wyniki:
STAL GORZÓW: 44
9. Jack Holder (2, 3, 3, 3, 1′) 12+1
10. Hubert Jabłoński (-, 0, 0, 0) 0
11. Paweł Przedpełski (0, 0, 2′, 1, 1) 4+1
12. Marcel Szymko (-, -, -, -, -) 0
13. Anders Thomsen (3, 2, 3, 1, 2) 11
14. Oskar Chatłas (3, 1, 0) 4
15. Adam Bednář (2′, 0, 0, 0) 2+1
16. Mathias Pollestad (2′, 1, 3, 2′, 3) 11+2
SPARTA WROCŁAW: 46
1. Brady Kurtz (3, 1, 1′, 1, 2) 8+1
2. Daniel Bewley (1, 3, 2, 3, 0) 9
3. Bartłomiej Kowalski (1, 2′, 1′, 3, 3) 10+2
4. Maciej Janowski (2′, 3, 2, 0, 0) 7+1
5. Artiom Łaguta (0, 2, 1, 2′) 5+1
6. Marcel Kowolik (0, 3, 0) 3
7. Mikkel Andersen (1, 1′, 2′) 4+2
8. Nikodem Mikołajczyk NS
Bieg po biegu:
- Brady Kurtz, Jack Holder, Bartłomiej Kowalski, Paweł Przedpełski 2:4 (2:4)
- Oskar Chatłas, Adam Bednář, Mikkel Andersen, Marcel Kowolik 5:1 (7:5)
- Anders Thomsen, (Marcel Szymko -) Mathias Pollestad, Daniel Bewley, Artiom Łaguta 5:1 (12:6)
- Marcel Kowolik, Maciej Janowski, Oskar Chatłas, (Hubert Jabłoński -) Adam Bednář 1:5 (13:11)
- Maciej Janowski, Bartłomiej Kowalski, (Marcel Szymko -) Mathias Pollestad, Paweł Przedpełski 1:5 (14:16)
- Daniel Bewley, Anders Thomsen, Brady Kurtz, Adam Bednář 2:4 (16:20)
- Jack Holder, Artiom Łaguta, Mikkel Andersen, Hubert Jabłoński 3:3 (19:23)
- Anders Thomsen, Maciej Janowski, Bartłomiej Kowalski, Oskar Chatłas 3:3 (22:26)
- Jack Holder, Daniel Bewley, Brady Kurtz, Hubert Jabłoński 3:3 (25:29)
- (Marcel Szymko -) Mathias Pollestad, Paweł Przedpełski, Artiom Łaguta, Marcel Kowolik 5:1 (30:30)
- Jack Holder, (Marcel Szymko -) Mathias Pollestad, Brady Kurtz, Maciej Janowski 5:1 (35: 31)
- Daniel Bewley, Mikkel Andersen, Paweł Przedpełski, Adam Bednář 1:5 (36:36)
- Bartłomiej Kowalski, Artiom Łaguta, Anders Thomsen, Hubert Jabłoński 1:5 (37:41)
- (Marcel Szymko -) Mathias Pollestad, Brady Kurtz, Paweł Przedpełski, Maciej Janowski 4:2 (41:43)
- Bartłomiej Kowalski, Anders Thomsen, Jack Holder, Daniel Bewley 3:3 (44:46)




