Wpis 2. Ekstraliga Wywiad

Jakub Krawczyk: Wiem, że potrafię jeździć i ścigać się, ale potrzebuję stabilizacji wyników

Drużyna z Ostrowa Wielkopolskiego pokonała Orła Łódź po znakomitym żużlowym dreszczowcu. Gospodarze od początku spotkania konsekwentnie budowali przewagę, która w pewnym momencie sięgnęła aż dziesięciu punktów. Goście nie zamierzali jednak składać broni. W kolejnych biegach odrobili straty i przed ostatnią gonitwą doprowadzili do remisu 42:42. W decydującym wyścigu para Jakub Krawczyk–Chris Holder nie pozostawiła rywalom żadnych złudzeń. Ostrowianie podwójnie wygrali ostatni bieg, przypieczętowując tym samym zwycięstwo swojej drużyny. Pełna relacja z tego spotkania dostępna jest TUTAJ.

Dla Jakuba Krawczyka był to mecz przełomowy. Zawodnik do lat 24 zdobył 12 punktów i bonus, notując tym samym najlepszy dorobek w tym sezonie. Reprezentant Ostrowa Wielkopolskiego liczy, że udany występ będzie początkiem większej stabilizacji formy i pozwoli mu uniknąć dużych wahań zdobyczy punktowych. – Było dobrze, jestem zadowolony. Mam tylko nadzieję że to wszystko się bardziej wyrówna, a nie że jest tak, że jednego dnia robię dwa punkty, a za tydzień robię dwanaście. To jest trochę denerwujące. Wiem, że potrafię jeździć, ścigać się i dobrze startować. Tylko czasami mamy problemy czy to z dopasowaniem sprzętu, czy ze złym doborem silników pod dany tor. Myślę, że to odgrywa ogromną rolę. W tych czasach żużel jest mocno zero-jedynkowy. 90% biegów można wygrać już w parkingu, ale można też wszystkie przegrać – skwitował Jakub Krawczyk.

Problemem dla ostrowskiej drużyny jest również zmienność toru. W spotkaniu z Stalą Rzeszów Jonas Seifert-Salk pobił najstarszy polski rekord toru, gdy nawierzchnia sprzyjała szybkiej i przyczepnej jeździe. Tym razem jednak owal w Ostrowie Wielkopolskim był zdecydowanie twardszy. Nie przeszkodziło to Jakubowi Krawczykowi, który bardzo dobrze odnalazł się w zmieniających się warunkach. Zawodnik potrafił odpowiednio dopasować się do charakterystyki nawierzchni i skutecznie wykorzystać jej atuty. – Dzisiejszy tor był naprawdę idealny. Chciałbym klubowi podziękować za przygotowanie dzisiejszego toru oraz treningu. We wtorek pojeździłem sam ze sobą w spokoju. Mieliśmy około 2 godziny na to, żeby wszystko sprawdzić i dopasować. Narodziło się też parę pomysłów, jak ten tor przygotować troszeczkę inaczej i tak też zrobiliśmy. Myślę, że dzisiaj było super, jesteśmy zadowoleni.

W mediach coraz częściej pojawiają się również informacje dotyczące przyszłości klubowej Jakuba Krawczyka. Zawodnik przed rozpoczęciem sezonu został wypożyczony ze Sparty Wrocław, dzięki czemu może reprezentować barwy swojego macierzystego klubu z Ostrowa Wielkopolskiego. Wciąż nie wiadomo jednak, gdzie 24-latek będzie występował w przyszłym sezonie. W środowisku żużlowym trwają spekulacje, czy Krawczyk wróci do najwyższej klasy rozgrywkowej i ponownie założy kevlar Sparty Wrocław, czy zdecyduje się pozostać w Ostrowie Wielkopolskim, lub też czy zmienni barwy klubowe. – Jest parę ofert ciekawszych lub też mniej, ale na razie się skupiam na tym, co jest i nie zawracam sobie głowy przyszłym sezonem. Myślę, że każdy ma cel, żeby jechać prędzej czy później w Ekstralidze i taki też jest mój. Czy to będzie w przyszłym roku? Może tak, może nie. – podsumował Jakub Krawczyk.