Ekstraliga Wpis Wywiad

Włókniarz zaprezentował się kibicom. „Bardzo się cieszę, że ta współpraca powraca”

Częstochowska Galeria Jurajska była miejscem prezentacji Włókniarza Częstochowa przed sezonem 2026. Imprezę poprowadzili lokalny prezenter – Michał Suliga oraz doskonale znany w środowisku żużlowym Tomasz Lorek. Najpierw na scenie pojawili się najmłodsi adepci sportu żużlowego wraz ze swoim podopiecznym – Bartoszem Świącikiem. Następnie kibice mogli przyjrzeć się bliżej zawodnikom z klasy 250cc pod przewodnictwem trenera Józefa Kafla. Obecni byli także Kacer Halkiewicz, który został wypożyczony do Orła Łódź oraz Bartosz Śmigielski, który na ten moment znalazł się poza pierwsza drużyną „Lwów” i najprawdopodobniej sezon 2026 spędzi reprezentując inny klub w rozgrywkach ligowych.

Fot: Patryk Kowalski

Fani biało-zielonych mogli ujrzeć również jedną z legend klubu – Runego Holtę. Norweg z polskim paszportem miał na sobie wyjątkową koszulkę, która upamiętnia jego dokonania w barwach Włókniarza. Holta był również dostępny dla kibiców po prezentacji w strefie z autografami. Przed prezentacją pierwszej drużyny wystąpiła Clödie – wokalista rockowa pochodząca z Częstochowy. Następnie przyszedł czas na danie główne – prezentację pierwszej drużyny, która rozpocznie bój o utrzymanie się w PGE Ekstralidze już za dwa miesiące. W Galerii Jurajskiej zameldowali się wszyscy zawodnicy. Każdy z nich zadał po jednym pytaniu do kibiców, którzy mogli wygrać drobne upominki, jeżeli podali poprawną odpowiedź. Cała impreza przebiegła sprawnie, a pod sceną zebrało się sporo fanów „Lwów”. Pełna fotorelacja z tego wydarzenia dostępna jest TUTAJ.

Po części oficjalnej porozmawialiśmy z nowym nabytkiem formacji U24 Włókniarza – Sebastianem Szostakiem.

Sebastian Senderowski (Żużlowy Degustator): Pierwsze pytanie na rozgrzewkę. Jak Ci mija zima?

Sebastian Szostak (Włókniarz Częstochowa): Pracowicie. Szybko zleciała tak naprawdę. Ciągłe treningi i oczekiwania na wyjazd na tor.

Stęskniłeś się już trochę za jazdą na motocyklu?

Zdecydowanie się stęskniłem, już taki okres przyszedł. Po sezonie trochę się odpoczywa, więc nie ma takiego nacisku, żeby wyjechać, ale już kilku miesiącach czuję ten głód jazdy.

Dzisiaj odbyła się prezentacja Włókniarza. Cały skład zebrał się w jednym miejscu. Czy miałeś już wcześniej styczność ze wszystkimi zawodnikami czy to takie pierwsze Wasze wspólne spotkanie?

Miałem styczność na sesji zdjęciowej z niektórymi zawodnikami. Bliżej się znam z Frankiem Karczewskim, z Kubą Miśkowiakiem także. Kontakt mamy dobry. Wszystko na razie na plus.

Słyszałem, że wyjeżdżacie na obóz przygotowawczy. Gdzie jedziecie i jak on będzie wyglądał?

Do Zakopanego. Pięć dni treningowych plus jakieś narty, baseny. Myślę, że to może być fajny obóz.

Wcześniej startowałeś w Ostrowie w 2. Ekstralidze. Skończyłeś sezon ze średnią 1,414, co było przeciętnym wynikiem. Mimo wszystko w nowym sezonie będziesz startował w Ekstralidze. Jak Ty to oceniasz? Przed Tobą jeszcze trudniejsze wyzwanie. Nie boisz się startów w wyższej lidze?

Nie, nie boję się. Na pewno dużym plusem jest U24 Ekstraliga, w której będę jeździł we wtorki i będę przygotowywał się już na tę dorosłą Ekstraligę. Dzięki temu będę w rytmie meczowym. Myślę, że to jest dla mnie szansa, którą chciałbym wykorzystać i bardzo się cieszę, że jestem w Ekstralidze.

Jesteś ambitnym zawodnikiem i podchodzisz bardzo profesjonalnie do swojej kariery. Czy tego właśnie nauczy Cię Twój pierwszy trener Mariusz Staszewski, z którym teraz ponownie będziesz współpracować?

Dokładnie. Wszystkiego nauczył mnie trener Mariusz odnośnie sportu – jak trzeba się przykładać i trenować. Robię wszystko co w mojej mocy, żeby się jak najlepiej przygotować.

Fot: Patryk Kowalski

Czy cieszysz się na powrót tej współpracy z trenerem Mariuszem? To była ta osoba, która Cię przekonała do startów w Częstochowie?

Rozmawialiśmy z trenerem, cały czas analizowaliśmy różne sytuacje. Ostatecznie wybór padł na Częstochowę, tym bardziej, że jest tutaj trener Mariusz. Bardzo się cieszę, że ta współpraca będzie podtrzymana po rocznej przerwie.

Tor w Częstochowie raczej słynie z tego, że jest na nim sporo wyprzedzeń i umożliwia walkę zawodnikom na dystansie. Czy Ty lubisz takie tory?

No jeśli ja to robię, to tak, gorzej jak mnie mijają (śmiech). Będziemy się skupiać, żeby być szybkim i żeby szybko startować. To powinien być klucz do zwycięstwa.

No właśnie. Przeanalizowałem Twoje dwa ostatnie sezonu pod względem wyprzedzeń. W obu masz bilans ujemny na dystansie, więc częściej to Ciebie wyprzedzają niż Ty wyprzedzasz. Czy masz jakiś plan, żeby to poprawić w nadchodzącym sezonie?

Na pewno. Myślę, że w poprzednim roku zrobiłem więcej mijanek po trasie niż jeszcze wcześniej, więc z każdym rokiem te wyprzedzenia są w większej ilości. Czasem fajnie się to uda zrobić, czasem czegoś zabraknie. Udowodniłem, że potrafię wyprzedzać, więc jeśli forma będzie optymalna, to myślę, że powinno być tego jeszcze więcej.

Podpisałeś także kontrakt w Szwecji, w Valsarnie Hagfors. Liczysz na regularną jazdę? Do tej pory w Szwecji występowałeś tylko epizodycznie.

Dokładnie. Dwa razy pojechałem w Szwecji. Czasem też nie pasował termin. Liczę, że będzie teraz więcej jazdy. Mam też ligę duńską, jest U24 Ekstraliga, liga czeska, oraz parę zawodów indywidualnych w Niemczech, więc mam nadzieję, że w końcu będę miał dużo jazdy i będę mógł być rozjechany.

Wyprzedziłeś moje następne pytanie. Rozumiem, że będziesz startował w U24 Ekstralidze i będziesz szukał jak najwięcej możliwości jazd w sezonie?

Oczywiście, bardzo mi na tym zależy, żebym mógł jechać w tych zawodach, bo tak jak powiedziałem wcześniej, jest to dobre przetarcie przed ligą, mogę się fajnie przygotować i być w rytmie meczowym.

Stawiasz sobie konkretne cele przed nowym sezonem?

Nie. Zależy mi na poprawnej jeździe, która da dobry wynik. Będzie on bardzo ważny dla drużyny i najważniejszym celem w nadchodzącym sezonie.

Fot: Patryk Kowalski