2. Ekstraliga Wpis Wyniki

Polonia Piła wygrywa w deszczowym chaosie. Mecz zakończony przed czasem

Jeszcze w 2017 roku sezon ligowy w Polsce tradycyjnie rozpoczynano w Lany Poniedziałek. Dziś ten zwyczaj należy już do przeszłości, a inauguracja rozgrywek nie jest uzależniona od kalendarza świąt Wielkanocnych. Sezon 2026 w Metalkas 2. Ekstralidze wystartował 4 kwietnia od dwóch spotkań: Ostrovii Ostrów z PSŻ-em Poznań oraz Stali Rzeszów z Orłem Łódź. Dzień później, w pierwszy dzień świąt, dokończona została 1. kolejka na zapleczu Ekstraligi – Polonia Piła zmierzyła się z ROW-em Rybnik, a Polonia Bydgoszcz podejmowała Wilki Krosno.

Od samego początku nad zawodami w Pile wisiało widmo niekorzystnej pogody. Prognozy zapowiadały opady deszczu, co wpłynęło na decyzję o przyspieszeniu rozpoczęcia spotkania – pierwszy bieg ruszył aż 20 minut wcześniej niż planowano. Organizatorzy oraz sędzia dbali o to, by zawody przebiegały w sprawnym, szybkim tempie, tak aby możliwe było rozegranie jak największej liczby wyścigów przed nadejściem opadów.

Gospodarze rozpoczęli spotkanie od mocnego uderzenia – 5:1. Zawodnicy Polonii zdecydowanie lepiej wyszli spod taśmy i bez większych problemów dowieźli podwójne zwycięstwo do mety. Odwrotnie sytuacja wyglądała w drugim biegu – tym razem to zawodnicy Rybnika lepiej wystartowali, lecz nie udało im się objąć podwójnego prowadzenia, bo Tobiasz Jakub Musielak napędził się po szerokiej i przecisnął się na drugą lokatę na przeciwległej prostej. 3. bieg to już większa ilość akcji torowych. Szczególnie dużo podziało się na 1. okrążeniu. Na pierwszej pozycji od razu znalazł się Matias Nielsen, a na trzecią wskoczył Jasiński po świetnym ataku po zewnętrznej. Zawodnik Piły stracił jednak pozycję już na drugim łuku pierwszego okrążenia i choć przez cały wyścig próbował dogonić Rybniczan, finalnie nie udało mu się to. Ostatnia gonitwa pierwszej serii została przerwana tuż po starcie ze względu na ruch Wiktora Lamparta przed startem. W powtórce najwięcej działo się na pierwszym łuku. Początkowo na prowadzenie wyszedł Lampart, ale szybko minął go Drejer. Przez moment na drugiej pozycji znalazł się Musielak, lecz Lampart szybko uporał się z juniorem gospodarzy.

Na drugą serię nie trzeba było długo czekać, bo pominięta została kosmetyka toru. Piąty bieg został jednak przerwany od razu po podniesieniu taśmy, ponieważ Jesper Knudsen „wstrzelił” się w start za co otrzymał ostrzeżenie. Powtórka poszła zdecydowanie po myśli gospodarzy – Pilanie lepiej wyjechali ze startu i od razu objęli podwójne prowadzenie, które utrzymali już do końca. W biegu 6 wydawało się, że znów gospodarze wyjdą na prowadzenie, lecz po szerokiej napędził się Jakub Jamróg, który objął prowadzenie. W tym samym momencie Teska przecisnął się na trzecie miejsce, zapewniając Polonii remis i utrzymanie ośmiopunktowej przewagi w meczu. W 7. biegu ponownie lepiej spod taśmy ruszyli Pilanie i zapowiadało się na podwójne prowadzenie. Plany te pokrzyżował jednak Jan Kvěch, który napędził się po szerokiej i wyskoczył na prowadzenie.

Przed startem 8. gonitwy na stadionie przy ulicy Bydgoskiej pojawiły się pierwsze krople deszczu. To zmusiło sędziego do jeszcze większego przyspieszenia tempa zawodów. Po raz kolejny zabrakło przerwy między seriami ze względu na zbliżający się deszcz. W biegu 8. sztab ROW-u Rybnik zdecydował się na rezerwę taktyczną. W miejsce Jespera Knudsena pojawił się Jakub Jamróg. Dużo ścigania czekało nas w ostatnim wyścigu wymaganym do zaliczenia zawodów. Jasiński zaliczył atomowy start, lecz po zewnętrznej szybko minął go Lampart. Reprezentant gospodarzy nie dał za wygraną i przez cztery kółka atakował Lamparta jednocześnie tuż za jego plecami podążał Jamróg. Ostatecznie Jasińskiemu nie udało się odbić prowadzenia, a Jamróg był bardzo bliski dołączenia do kolegi z drużyny. Przed 9. gonitwą deszcz bardzo się wzmógł. Rybnik po raz kolejny zdecydował się na rezerwę taktyczną tym razem za Patryka Wojdyłę pojechał Jan Kvěch. Lepiej ze startu wyszli Pilanie i po krótkiej walce między Drejerem a Jamrogiem, gospodarze wyszli na 4:2. Jamróg po drugim okrążeniu zakończył jazdę. Kiedy zawodnicy kończyli 9. bieg deszcz był już bardzo intensywny -prowadzący Benjamin Basso miał wyraźne problemy z widocznością. Mimo tych warunków sędzia zdecydował się pozwolić na start 10. biegu. Gonitwa zakończyła się po pierwszym łuku – najlepiej ze startu wyszedł Kvěch, który objął prowadzenie, a reszta stawki jechała gęsiego w dużych odstępach. Wyścig zakończył się wynikiem 3:3.

W Pile opady na chwilę ustały co pozwoliło sędziemu podjąć decyzję o kontynuowaniu zawodów. Znów zabrakło kosmetyki toru, więc 11. bieg odjechano chwilę po zakończeniu trzeciej serii. Warto zauważyć, że 10. wyścigów odjechane zostało w zaledwie 50 minut. W 11. nastąpiło duże przełamanie Rybnika – od razu na prowadzenie wyskoczył Wiktor Lampart, a po krótkiej, lecz zaciętej walce na drugim łuku dołączył do niego Jakub Jamróg. 12. gonitwa rozpoczęła się od dosyć kuriozalnego upadku na pierwszym łuku. Wojdyło trącił Cyfera tylnym kołem, po czym ten upadł ślizgiem. Cyfera ominąć próbował Wyczyszczok, który zamknął gaz co doprowadziło do niegroźnego wjazdu młodzieżowca ROW-u w bandę. Obaj zawodnicy byli zdolni do kontynuowania jazdy. Powtórki biegu 12. jednak nie było, ponieważ mecz został zakończony ze względu na powrót intensywnych opadów deszczu.

To oznacza, że beniaminek Metalkas 2. Ekstraligi – Polonia Piła – zwyciężyła w inauguracyjnym starciu z drużyną ROW-u Rybnik wynikiem 35:31.

Wyniki:

POLONIA PIŁA: 35
9. Benjamin Basso: (2′, 1′, 3, 1) 7+2
10. Emil Maroszek: NS
11. Adrian Cyfer: (3, 2′, 2) 7+1
12. Matias Nielsen: (3, 3, 1, 0) 7
13. Wiktor Jasiński: (0, 2, 2) 4
14. Tobiasz Jakub Musielak: (2, 1, 0) 3
15. Kacper Teska: (0, 1′) 1+1
16. William Drejer: (3, 2, 1) 6

ROW RYBNIK: 31
1. Jakub Jamróg: (1, 3, 1, D, 2′) 7+1
2. Patryk Wojdyło: (2, 0, -) 2
3. Jesper Knudsen: (0, 1, -) 1
4. Wiktor Lampart: (2, 0, 3, 3) 8
5. Jan Kvěch: (1′, 3, 2, 3) 9+1
6. Kacper Tkocz: (3, 0, D) 3
7. Paweł Wyczyszczok: (1, 0) 1

    Bieg po biegu:


    1: Adrian Cyfer, Benjamin Basso, Jakub Jamróg, Jesper Knudsen 5:1 (5:1)
    2: Kacper Tkocz, Tobiasz Jakub Musielak, Paweł Wyczyszczok, Kacper Teska 2:4 (7:5)
    3: Matias Nielsen, Patryk Wojdyło, Jan Kvěch, Wiktor Jasiński 3:3 (10:8)
    4: (Emil Maroszek -) William Drejer, Wiktor Lampart, Tobiasz Jakub Musielak, Kacper Tkocz 4:2 (14:10)
    5: Matias Nielsen, Adrian Cyfer, Jesper Knudsen, Wiktor Lampart 5:1 (19:11)
    6: Jakub Jamróg, Wiktor Jasiński, Kacper Teska, Patryk Wojdyło 3:3 (22:14)
    7: Jan Kvěch, (Emil Maroszek -) William Drejer, Benjamin Basso, Paweł Wyczyszczok 3:3 (25:17)
    8: Wiktor Lampart, Wiktor Jasiński, (Jesper Knudsen -) Jakub Jamróg, Tobiasz Jakub Musielak 2:4 (27:21)
    9: Benjamin Basso, (Patryk Wojdyło -) Jan Kvěch, (Emil Maroszek -) William Drejer, Jakub Jamróg (D) 4:2 (31:23)
    10: Jan Kvěch, Adrian Cyfer, Matias Nielsen, Kacper Tkocz (D) 3:3 (34:26)
    11: Wiktor Lampart, Jakub Jamróg, Benjamin Basso, Matias Nielsen 1:5 (35: 31)