Rozpoczęły się rozgrywki najbardziej nieprzewidywalne, niebezpieczne i pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji, czyli Drużynowe Mistrzostwa Polski Juniorów. Wcześniej pojawił się już artykuł o terminarzu na nowy sezon, a rok temu zachwycaliśmy się odwagą młodych zawodników, którzy właśnie tutaj stawiają swoje pierwsze kroki w wielkim żużlu. Zachęcamy do przeczytania tego artykułu.
W środę w Ostrowie, Grudziądzu, Rzeszowie, Świętochłowicach i Gorzowie odbyła się pierwsza runda Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, inaugurująca tegoroczne zmagania młodych żużlowców.
Zapraszamy na pierwsze zbiorcze sprawozdanie z tych zawodów.
Podział na grupy
Zawodnicy zostali podzieleni na pięć grup eliminacyjnych:
W grupie A im. Romualda Łosia, rywalizującej w Ostrowie, zmierzyły się zespoły z Ostrowa Wlkp., Gniezna, Wrocławia oraz Leszna.
Grupa B im. Konstantego Pociejkowicza w Grudziądzu to starcia drużyn z Grudziądza, Gdańska, Bydgoszczy oraz Torunia.
W Rzeszowie, w ramach grupy C im. Mariana Staweckiego, wystąpiły drużyny z Rzeszowa, Lublina, Krosna oraz Krakowa. Akademia Żużlowa Janusza Kołodzieja z Tarnowa, której pojawienie się na listach wywołało nieukrywaną radość kibiców, musiała w tym tygodniu pauzować ze względu na pięć drużyn w grupie zamiast czterech. Po ogłoszeniu, że Unia Tarnów nie wystartuje w rozgrywkach ligowych, sam Janusz Kołodziej poinformował, że jego szkółka przystąpi do DMPJ, dzięki czemu tarnowska młodzież zyskała możliwość regularnych startów i dalszego rozwoju sportowego.
Grupa D im. Roberta Nawrockiego w Świętochłowicach zgromadziła zespoły ze Świętochłowic, Łodzi, Częstochowy oraz Opola, zaś Rybnik w tym tygodniu pauzował z tego samego powodu co Tarnów w grupie C.
Z kolei w Gorzowie, w grupie E im. Stanisława Skowrona, rywalizowały drużyny z Gorzowa Wlkp., Piły, Zielonej Góry oraz Poznania.
To właśnie w tych zestawieniach rozpoczęła się walka o pierwsze punkty w nowym sezonie.
Relacja z zawodów
Po ponad czterech godzinach zmagań, defekcie polewaczki, oczekiwaniu na karetkę, licznych upadkach, defektach, wykluczeniach i ostrzeżeniach wreszcie zakończyliśmy pierwszą rundę DMPJ. Rundę, w której spokojne tempo i brak utrudnień było zdecydowanie kategorią teoretyczną.
Dominacja Leszna i brak zwycięstwa biegowego Gniezna – grupa A
Ostrovia Ostrów
1. Filip Seniuk
2. Nikodem Łuczak
3. Franciszek Dymowski
4. Gracjan Szostak
Masarnia Czerniejewo Start Gniezno
5. Patryk Budniak
6. Mateusz Latała
7. Robert Roszak
8. Adrian Kierzek
18. Maksymilian Kabaciński
WTS Sparta Wrocław
9. Marcel Kowolik
10. Nikodem Mikołajczyk
11. Krzysztof Harendarczyk
12. Krystian Gręda
19. Filip Kumaszka
Unia Leszno
13. Kacper Mania
14. Marcel Juskowiak
15. Filip Gano
16. Maksymilian Kostera
20. Emil Konieczny
W Grupie A uwagę od razu przyciągała Unia Leszno, która w poprzednim sezonie zajęła trzecie miejsce w końcowej klasyfikacji i przystąpiła do tegorocznych rozgrywek w nieco zmienionym składzie, choć trzon zespołu został utrzymany. Nadal startowali w niej m.in. Kacper Mania, Marcel Juskowiak oraz Emil Konieczny, natomiast z drużyny ubył m.in. Antoni Mencel, który w tym sezonie reprezentował barwy Poznania.
Pierwsza seria startów przebiegła bez większych emocji. Szybko prowadzenie objęła Unia Leszno. Z kolei Gniezno zamykało stawkę, notując tylko jedną dwójkę i serię zer, co już na starcie ustawiło je w trudnej sytuacji w dalszej części rywalizacji. Druga seria startów w wykonaniu zawodników z pierwszej stolicy wyglądała równie katastrofalnie. Drugą dwójkę w gąszczu zer dla zespołu dorzucił Mateusz Latała, dając drużynie łącznie 4 punkty i utrwalając jej pozycję na szarym końcu tabeli.
Tymczasem Unia Leszno dowoziła kolejne dwie trójki za sprawą Kacpra Mani i niepokonanego jak dotąd Marcela Juskowiaka, co dało drużynie łącznie 18 punktów i przewagę nad Wrocławiem wynoszącą 3 punkty. W Ostrowie natomiast zdecydowaną większość dorobku punktowego zespół zawdzięczał Seniukowi i Sitkowi, którzy trzymali wynik swojej drużyny przy życiu.
Gniezno, mimo pierwszej trójki zdobytej przez Patryka Budniaka i dwójki Roberta Roszaka, nadal pozostawało na szarym końcu. W Ostrowie doszło do upadku Dymowskiego, natomiast we Wrocławiu groźnie wyglądał upadek Harendarczyka.
Po 16 biegach Unia Leszno miała na koncie 40 punktów i tylko jedną jedynkę, a niepokonany pozostawał Marcel Juskowiak. Wrocław wyprzedzał Ostrów zaledwie o jeden punkt (22 i 21 punktów), natomiast Gniezno… nadal zamykało stawkę z wyraźną stratą do pozostałych zespołów.
Ostatnia seria natomiast przyniosła to, na co wszyscy czekali czyli pierwszą mijankę, kiedy to Mania wyprzedził Seniuka. W kolejnym wyścigu Dymowski zaliczył upadek, a w powtórce Roszak zdefektował, po czym Dymowski zdołał go jeszcze wyprzedzić, zyskując przewagę około ćwierć okrążenia. Łuczak upadł na pierwszym okrążeniu i został wykluczony z biegu. Filip Seniuk nie stawił się pod taśmą, a sędzia zakończył mecz.
Mecz zakończył się wyraźną dominacją Unia Leszno, a klasyfikacja była mocno rozciągnięta. Wrocław uzyskał 31 punktów, Ostrów 22, a Gniezno 16, przez cały mecz nie wygrywając ani jednego biegu. Najlepszym zawodnikiem spotkania został niepokonany Marcel Juskowiak, który zdobył 12 punktów (3, 3, 3, 3, -).
Pogoń Bydgoszczy i wielki pech Gdańska – grupa B
Maszewski GKM Grudziądz
1. Jan Przanowski
2. Damian Miller
3. Kacper Warduliński
4. Kevin Iwański-Helt
17. Kevin Małkiewicz
Zdunek Wybrzeże Gdańsk
5. Jakub Malina
6. Eryk Kamiński
7. Jakub Redzimski
8. Mikołaj Krok
Abramczyk Polonia Bydgoszcz
9. Adam Putkowski
10. Emil Maroszek
11. Kacper Andrzejewski
12. Maksymilian Pawełczak
KS Toruń
13. Mikołaj Duchiński
14. Jan Heleniak
15. Bartosz Derek
16. Antoni Kawczyński
W Grupie B do rywalizacji stanęli obrońcy tytułu z poprzedniego sezonu, czyli Abramczyk Polonia Bydgoszcz, którzy przystąpili do zmagań w niemal niezmienionym, bardzo mocnym składzie. Trzon zespołu tworzyli Emil Maroszek, Kacper Andrzejewski i Maksymilian Pawełczak, którzy ponownie mieli stanowić o sile mistrzowskiej drużyny.
Ich głównym rywalem była drużyna z Torunia, która również prezentowała bardzo solidny skład oparty na Antonim Kawczyńskim czy Bartoszu Dereku, który wcześniej bardzo dobrze zaprezentował się w zapleczu kadry juniorów. Świetną formą zaskoczył także Eryk Kamiński, który potrafił pokonać takich zawodników jak Kawczyński czy Małkiewicz, potwierdzając swoją wysoką dyspozycję.
Po dwóch seriach na prowadzeniu znajdowali się gospodarze z dorobkiem 16 punktów, natomiast na drugim miejscu uplasował się Gdańsk z 12 punktami po defekcie Jakuba Redzimskiego. Pierwszą trójkę dla toruńskiego zespołu zdobył Derek, natomiast zeszłoroczny mistrz zamykał stawkę, mając aż cztery zera na koncie.
Sytuację zmienił Kacper Andrzejewski, dowożąc w 11. wyścigu pierwszą trójkę, natomiast Jakub Malina zanotował upadek. Mimo to Bydgoszcz pozostała na ostatnim miejscu. Natomiast upadek Kuby wyglądał poważnie i zawodnik został przeniesiony na nosze i z podejrzeniem urazu barku odwieziony do szpitala, co spowodowało dość długą przerwę w spotkaniu.
Po wznowieniu spotkania Kamiński wjechał w taśmę, co tylko podbiło chaos w tej serii. Dwa wyścigi 14. i 16. okazały się wyjątkowo ciekawe, z większą liczbą mijanek niż w niektórych całych meczach pozostałych grup. Po 16 biegach Abramczyk Polonia Bydgoszcz odrobiła straty, natomiast Wybrzeże Gdańsk spadło na sam dół tabeli za sprawą taśmy Jakuba Redzimskiego oraz braku Jakuba Maliny.
Ostatnia seria przyniosła defekt Heleniaka, nierówne starty i brak większych emocji na torze. Ostatecznie mecz zakończył się wygraną GKM-u Grudziądz nad Bydgoszczą różnicą dwóch punktów (38 do 36). KS Toruń zakończył zawody z tylko dwoma wygranymi biegami (Heleniak i Derek) i 25 punktami, a Wybrzeże Gdańsk mimo bardzo dobrego początku zostało z dorobkiem 21 punktów. Najlepszym zawodnikiem meczu okazał się Kevin Małkiewicz, który zdobył 14 punktów (2, 3, 3, 3, 3).
Żurawie, Koziołki i Wilki zdecydowanie przed Smokami – grupa C
ZKS Stal Rzeszów
1. Franciszek Majewski
2. Maksym Borowiak
3. Adrian Przybyło
4. Patryk Surowiec
Motor Lublin
5. Bartosz Jaworski
6. Karol Szmyd
7. Dawid Cepielik
8. Paweł Czaus
18. Bartosz Bańbor
Orlen Cellfast Wilki Krosno
9. Jakub Wieszczak
10. Radosław Kowalski
11. Szymon Bańdur
12. Oskar Kręglicki
19. Kacper Dudek
Speedway Motosmoki Kraków
13. Dawid Grzeszczyk
14. Filip Bęczkowski
15. Miłosz Duda
16. Maksym Zientara
20. Jakub Juda
Akademia Żużlowa Janusza Kołodzieja – pauzuje
W Grupie C rywalizowały dwa zespoły z czołówki poprzedniego sezonu: Motor Lublin (4. miejsce), w barwach którego mogliśmy oglądać ekstraligowego juniora jakim jest Bartosz Bańbor oraz Orlen Cellfast Wilki Krosno (2. miejsce), które zachowały większą część swojej zeszłorocznej kadry i ponownie uchodziły za jeden z silniejszych zespołów grupy.
Pierwsza seria startów pokazała bardzo dobrą formę Krosna, tuż za nim plasował się Rzeszów, natomiast Lublin z dorobkiem 4 punktów oraz Kraków z jednym punktem Dawida Grzeszczyka wyraźnie nie liczyły się w walce o czołowe lokaty.
Defekt w trakcie kosmetyki toru. Polewaczka odmówiła posłuszeństwa i została odholowana do parkingu przez ciągnik. Po godzinie od rozpoczęcia zawodów odjechane zostały jedynie cztery wyścigi, co jasno pokazywało, że tempo rywalizacji było mocno zaburzone, a dopiero w tym momencie na stadion dotarł zastępczy wóz strażacki, co pozwoliło na wznowienie części prac organizacyjnych i porządkowych.
Po wznowieniu zawodów poszło szybko. Zientara zanotował defekt, jadąc na ostatniej pozycji, Kręglicki dotknął taśmy, a Grzeszczyk mimo defektu na ostatniej prostej zdołał dojechać do mety przed Dudkiem. Jedynie bieg 9 przyniósł trochę walki pomiędzy Czasem a Kowalskim, natomiast pozostałe wyścigi przebiegały bez większej historii. W biegu 10. zanotowano defekt Wieszczaka, w 11. ponownie problemy miał Zientara, a w 13. biegu kolejny defekt, tym razem spowodowany zerwaniem łańcucha, zakończył jego udział w tym meczu z dorobkiem 3 defektów. Dorzućmy do tego również defekty Bańdura i Bańbora, co w połączeniu z wcześniejszymi awariami sprawiło, że było to jedno z najbardziej „defektowanych” spotkań tego dnia.
Mecz zakończył się wygraną Stali Rzeszów różnicą zaledwie jednego punktu nad Motorem Lublin (30:29). Orlen Cellfast Wilki Krosno, mimo długiego prowadzenia w spotkaniu, ostatecznie uplasowały się na trzecim miejscu z dorobkiem 26 punktów, a Kraków zamknął tabelę z 11 punktami i tylko jednym wygranym biegiem Dawida Grzeszczyka. Najlepszym zawodnikiem meczu był Radosław Kowalski, który zdobył 11 punktów (2, 3, 3, 3).
Lwy na starcie, Orzeł na mecie i zaskakująca mała wygrana Śląska – grupa D
Śląsk Świętochłowice
1. Leon Szlegiel
2. Jakub Breński
3. Szymon Machura
4. Jędrzej Chmura
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź
5. Krzysztof Lewandowski
6. Tomasz Szeląg
7. Kacper Zieliński
8. Seweryn Orgacki
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa
9. Szymon Ludwiczak
10. Alan Ciurzyński
11. Kacper Halkiewicz
12. Paweł Caban
OK Kolejarz Opole
13. Oskar Stępień
14. Sebastian Madej
15. Dawid Rozpędek
16.Dastin Łukaszczyk
Becker Warkop ROW Rybnik – pauzuje
W Grupie D faworytem wskazywanym przez ekspertów miał być Włókniarz Częstochowa jednak szczególną uwagę przyciągał powrót Śląsk Świętochłowice, który ponownie pojawił się na żużlowej mapie Polski, budząc spore zainteresowanie środowiska i kibiców. Ich obecność była jednym z bardziej symbolicznych momentów tej rundy, pokazującym rozwój i odradzanie się lokalnych ośrodków żużlowych.
Już w pierwszej serii startów zawodnicy zadbali o pełen „żużlowy alfabet”, bowiem był upadek Zielińskiego, wykluczenie z powodu przekroczenia dwóch minut Halkiewicza oraz taśma Łukaszczyka. Ten w kolejnym wyścigu nie pojawił się już na torze, a wkrótce potem oficjalnie wycofał się z dalszej rywalizacji. Warto przypomnieć, że nieco ponad miesiąc wcześniej doznał poważnej kontuzji (pęknięcia śledziony) i był to jego powrót do ścigania.
Po dwóch seriach startów na czoło nieoczekiwanie (przynajmniej według części portali branżowych) wysunął się zespół z Łodzi z dorobkiem 15 punktów, z czego aż 6 zapisał na swoim koncie Seweryn Orgacki, a w kolejnych dwóch biegach dorzucił jeszcze dwie trójki, dając drużynie prowadzenie aż czterema punktami nad Częstochową. Czyżby toczyła się tutaj bratobójcza walka o miejsce w składzie pomiędzy nim a Krzysztofem Lewandowskim?
Tymczasem w 14. wyścigu (po trzech udanych biegach: 2, 3, 3) upadek zanotował Dawid Rozpędek, a w 15. biegu dołączył do niego Sebastian Madej. Od początku rywalizacji całą stawkę zamykał Śląsk Świętochłowice nie mając na swoim koncie ani jednego zwycięstwa. Tym bardziej zaskoczyła przywieziona trójka Leona Szlegiela, która po 4. serii startów dała zespołowi dwupunktowe prowadzenie nad Kolejarzem Opole.
Ostatnia seria startów przyniosła Świętochłowicom kolejną trójkę Leona Szlegiela, co pozwoliło im wyprzedzić Opole w klasyfikacji. Całą rundę wygrała natomiast Łódź, która w decydujących biegach dołożyła dwie trójki za sprawą Lewandowskiego i Zielińskiego. Włókniarz Częstochowa nie zdołała odrobić strat mimo wygranego wyścigu Pawła Cabana, a dodatkowo upadek Ciurzyńskiego w 20. biegu przekreślił jej szanse na wygraną.
Zawody zakończyły się zwycięstwem Łodzi z dorobkiem 40 punktów, przed Częstochową (37 pkt), Świętochłowicami (22 pkt) i Opolem (20 pkt). Najlepszym zawodnikiem meczu okazał się Seweryn Orgacki, który zdobył 13 punktów (3, 3, 3, 3, 1).
Zaginiony Falubaz i niepokonany Gorzów – grupa E
Budnex Stal Gorzów
1. Oskar Chatłas
2. Kacper Sobkowiak
3. Kewin Nycz
4. Igor Kordun
BOX PRO Polonia Piła
5. Kacper Teska
6. Tobiasz Jakub Musielak
7. Dominik Baryłka
8. Bartosz Lewandowski
Falubaz Zielona Góra
9. Oskar Hurysz
10. Bartosz Rudolf
11. Eryk Farański
12. Rafał Sękowski
Agregaty.pl PSŻ Poznań
13. Antoni Mencel
14. Rafał Romaniak
15. Stanisław Ignaszak
16. Kamil Witkowski
Grupa E zapowiadała się jako najbardziej wyrównana spośród wszystkich zestawień, w której trudno było wskazać wyraźnego faworyta przed startem rywalizacji. W tej grupie zobaczyliśmy także ciekawy wątek personalny, co do którego niektórzy eksperci ubolewają mianowicie Kacper Teska stanął naprzeciw swojej zeszłorocznej poznańskiej drużyny, tym razem reprezentując barwy Polonii Piła, choć część środowiska widziałaby go nadal w składzie zespołu skorpionów.
Już w drugim biegu byliśmy świadkami problemów z taśmą. Najpierw wjechał w nią Farański, a w powtórce taśma poszła nierówno, jednak wyścig nie został przerwany. Farański nie miał szczęścia, bowiem w kolejnym swoim starcie zanotował defekt zaraz po starcie.
Po dwóch seriach pewnie prowadziła Stal Gorzów z dorobkiem 18 punktów, sześć punktów dalej znajdowały się Poznań i Piła, natomiast stawkę zamykała Zielona Góra z zaledwie 6 punktami, z czego aż 5 z nich zdobył Oskar Hurysz.
Eryk Farański zanotował kolejny defekt, tym razem już na pierwszym okrążeniu. Zdecydowanie nie był to jego dzień, co spowodowało jego wycofanie się z dalszej części zawodów. Tym samym Falubaz Zielona Góra w tej serii dostarczyła zaledwie 1 punkt, a ponownie był to dorobek Oskara Hurysza, któremu udało się wygrać jedynie z Romaniakiem.
Trzecia seria upłynęła pod znakiem ostrzeżeń za utrudnianie startu, co wyraźnie wpływało na rytm zawodów i powodowało kolejne nerwowe reakcje na starcie. Nie przeszkadzało to zawodnikom Stal Gorzów w zdobywaniu kolejnych zwycięstw przez Chatłasa, Nycza i Jabłońskiego i powiększeniu przewagi do 10 punktów nad Polonia Piła, której jedyną wygraną była trójka Kacpra Teski w pierwszym wyścigu. W Poznaniu natomiast niepokonany Antek Mencel zakończył serię z dorobkiem 9 punktów z 17 drużynowych.
Po 16. wyścigach niewiele się zmieniło. Stal Gorzów odskoczyła na 11 punktów od Polonii Piła. Prezentował się przy tym bardzo wyrównanie. Na jego koncie widniała tylko jedna jedynka i brak zer. Tymczasem Falubaz dorzucił zaledwie jeden punkt za sprawą Bartosza Rudolfa i stracił już 13 punktów do Poznania.
Kolejne cztery wyścigi nie wniosły nic nowego, nawet punktów dla Falubazu, który zakończył zawody na ostatnim miejscu z dorobkiem 8 punktów. Stal Gorzów dołożyła jeszcze trzy wygrane biegi i tym samym pewnie zwyciężyła w całych zawodach z wynikiem 49 punktów. Drugie miejsce zajęła Piła (37 pkt), a trzecie Poznań (26 pkt). Najlepszymi zawodnikami zawodów okazali się Oskar Chatłas oraz Kacper Teska, którzy zdobyli po 12 punktów (Chatłas: 3, 3, 3, –, 3; Teska: 3, 2, 2, 3, 2).
Tabele po 1. rundzie
| Grupa A: | Punty biegowe | Punkty meczowe |
| Unia Leszno | 51 | 4 |
| WTS Sparta Wrocław | 31 | 3 |
| TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp. | 22 | 2 |
| Masarnia Czerniejewo Barański Start Gniezno | 16 | 1 |
| Grupa B: | Punty biegowe | Punkty meczowe |
| Maszewski GKM Grudziądz | 38 | 4 |
| Abramczyk Polonia Bydgoszcz | 36 | 3 |
| KS Toruń | 25 | 2 |
| Zdunek Wybrzeże Gdańsk | 21 | 1 |
| Grupa C: | Punty biegowe | Punkty meczowe |
| ZKS Stal Rzeszów | 30 | 4 |
| Motor Lublin | 29 | 3 |
| Orlen Cellfast Wilki Krosno | 26 | 2 |
| Speedway Motosmoki Kraków | 11 | 1 |
| Akademia Żużlowa Janusza Kołodzieja Tarnów | – | – |
| Grupa D: | Punty biegowe | Punkty meczowe |
| H.Skrzydlewska Orzeł Łódź | 40 | 4 |
| Krono-Plast Włókniarz Częstochowa | 37 | 3 |
| Śląsk Świętochłowice | 22 | 2 |
| OK Kolejarz Opole | 20 | 1 |
| Becker Warkop ROW Rybnik | – | – |
| Grupa E: | Punty biegowe | Punkty meczowe |
| Budnex Stal Gorzów Wlkp. | 49 | 4 |
| Polonia Piła | 37 | 3 |
| Agregaty.pl PSŻ Poznań | 26 | 2 |
| Falubaz Zielona Góra | 8 | 1 |







