Anglia Wpis Wyniki

Glasgow z małą zaliczką w starciu z Plymouth. King niemal bezbłędny

KO Cup to przedsezonowy puchar drugiej ligi angielskiej – Championship. Pierwszy dwumecz właśnie dobiegł końca na torze w Armadale Stadium, gdzie Edinburgh Monarchs zmierzyło się z Redcar Bears. Drugi dwumecz tegoż turnieju to starcie Glasgow Tigers z Plymouth Gladiators. Gospodarze dzisiaj jechali bez startujących następnego dnia w kwalifikacjach do Speedway European Championship Leona Flinta i Mario Häusla, Za nich jako goście w barwach Tigers jechali Simon Lambert i Nick Morris. Plymouth również jechało w osłabieniu. Anže Grmek był zastępowany przez kolegów z drużyny.

Pierwszy bieg należał do gości, którzy wygrali 4:2 z Harrisem i Simonem Lambertem. Kolejny wyścig przyniósł remis, a triumfował jadący drugi raz z rzędu Klima. Zaraz potem nadszedł kolejny remis, choć blisko było do podwójnego zwycięstwa Tigers. Najpierw Pedersena minął Barker, potem jego motocykl tracił moc i ostatecznie Duńczyk skończył z zerem. Przed równaniem Klima wystartował 15 metrów za resztą stawki – wszystko przez dotknięcie taśmy. Wygrał Nicholls lecz miał duży problem z Howarthem i Hodderem. Drugiego z tej pary zdołał pokonać ale „trójkę” zdobył Howarth. Remis 12:12 i równanie toru.

Piąta gonitwa również remisowa, a to dzięki fantastycznej postawie Kinga, który minął parę „Tygrysów”. Następne dwa biegi padły już łupem Glasgow – najpierw 4:2 za sprawą Harrisa i Lamberta, będącego blisko pokonania Nichollsa. Zaraz potem gospodarze zwyciężyli podwójnie z osamotnionym Thompsonem. Osamotnionym, bo w pierwszej odsłonie tego wyścigu upadł na tor Barker i został wykluczony. Kolejne równanie, gospodarze z sześciopunktową przewagą.

Kolejne starcia były punktowo zacięte – bieg 8. i 9. kończyły się remisami, w 10. Harris znów pokazał dlaczego mówią nań „Bomber”. Wtedy też trzeci przyjechał Simon Lambert i miejscowi powiększyli przewagę. Taki sam wynik padł bieg później, a fantastyczną walkę pełną mijanek zapewnili publiczności Hagon i King. Walczyli oni o dwa „oczka” i do dorobku dopisał je King. Wynik – 38:28 i przerwa na równanie.

Remisowo zaczęła się też kolejna seria startów. W gonitwie nr 12 powstały dwie pary. Morris prowadził cały czas, aż do mety gonił go Thompson. Za nimi bój o punkt toczyli Hodder i Klima, ostatecznie górą był Czech. Dobre widowisko. Zaraz potem było wiadomo, kto wygrał ten mecz – padł kolejny remis, a wynik brzmiał 44:34. Mecz jednak nie zakończył się wysokim prowadzeniem gospodarzy. Najpierw padło 2:4, dzięki wygranej Barkera. Mogło być podwójne zwycięstwo, ale Kevin Juhl Pedersen dobrze bronił się przed atakującym Klimą. W finałowej batalii lepiej wyszli ze startu goście i jechali po pięć punktów, za nimi dwoił i troił się Howarth. Przez chwilę nawet prowadził ale przez za szeroki wyjazd na łuku spadł na trzecią pozycję. Prowadzenie po raz czwarty dzisiaj objął wyśmienity Daniel King, a Howarth już był trzeci do samego końca i finalnie Tigers z minimalnym zwycięstwem 47:43.

Zwycięstwo zawsze dobrze smakuje, jednak tutaj zespołowi z Glasgow nie może być do śmiechu – Plymouth na swoim torze będzie miało do odrobienia tylko 4 punkty, a sześć zagwarantuje im wygraną w dwumeczu. Cieszyć gospodarzy może niezła postawa Howartha, Morrisa i Harrisa. U gości najwięcej pracy miał Daniel Klima, który na tor wyjechał aż siedmiokrotnie i zdobył osiem punktów z bonusem. Zdecydowanym liderem Plymouth był Daniel King, zdobywca 14 punktów.

Wyniki (za speedwayupdates.proboards)

Glasgow Tigers: 47
9. Chris Harris (2, 3, 3, 2, D) 10
10. Simon Lambert (D, 1, 3, 1) 5
11. Nick Morris (3, 1*, 2, 3) 9+1
12. Kevin Juhl Pedersen (0, 2, 1*, 2) 5+1
13. Kyle Howarth (3, 3, 3, 1*, 1) 11+1
14. Sam Hagon (2, 2*, 0, 1, 0) 5+1
15. Freddy Hodder (1*, 1, 0) 2+1

Plymouth Gladiators: 43
1. Daniel King (3, 3, 2, 3, 3) 14
2. Anže Grmek ZZ
3. Joe Thompson (1*, 1, 1*, 0, 2) 5+2
4. Ben Barker (2, W, 2, 3) 7
5. Scott Nicholls (2, 2, 3, 0, 2*) 9+1
6. Daniel Klima (1, 3, 0, 0, 2, 1*, 1) 8+1
7. Tom Spencer (0, 0, 0, 0) 0