Stal Gorzów gładko poradziła sobie z Włókniarzem Częstochowa przy ul. Olsztyńskiej. Świetnie zaprezentował się Adam Bubba Bednář, który zdobył w pięciu wyścigach 11 punktów i trzy bonusy. Dla młodego Czecha był to najlepszy występ jak dotąd w PGE Ekstralidze. Zawodnik żółto-niebieskich przyznał, że taki tor jak najbardziej mu pasuje. – Naprawdę lubię tor w Częstochowie. Miałem dwa razy okazję ścigać się tutaj z młodszymi chłopakami, na meczu U24 Ekstraligi. To jest bardzo szybki tor, a ja takie preferuję. Cieszę, że tutaj możemy pojeździć. Jestem bardzo zadowolony, że udało nam się ten mecz wygrać i oczywiście ze swojego wyniku też jestem zadowolony – powiedział „Bubba” w niedzielny wieczór.
Bednář wejście w poważne ściganie w najlepszej lidze świata ma „w kratkę”. Do tej pory przeplatał dobre wyścigi ze słabszymi. W Lesznie dwukrotnie był w stanie wygrywać gonitwy, ale w pozostałych czterech przyjeżdżał na końcu stawki. Poniżej oczekiwań spisał się natomiast w jedynym jak do tej pory domowym meczu przeciwko Sparcie Wrocław. W biegu juniorskim, wraz z Oskarem Paluchem, wygrali podwójnie, lecz później przywiózł do mety dwa zera. Zawodnik Stali przyznaje, że głównie problemy wynikały nie ze sprzętu, a głowy. – Walczyłem trochę ze swoją głową. Na początku sezonu też trochę musiałem popracować nad sprzętem, ale myślę, że teraz będzie coraz lepiej. Sam na siebie nakładałem bardzo dużą presję, ponieważ za dużo od siebie wymagałem. Do tego dochodziły problemy sprzętowe, ale przeważnie zawodziła moja głowa – przyznał Czech.
Do tej pory „Bubba”, oprócz efektywnej jazdy na dystansie, kojarzył się z defektami. Niespełna 19-latek notował ich naprawdę sporo, ale w tym sezonie tego problemu na razie nie ma. Zawodnik odpowiadając na to pytanie „odpukał” w ściankę do wywiadów. – Przez całą zimę z teamem pracowaliśmy nad tym, aby w tym sezonie nie było żadnych literek w programie. Bardzo się z tego cieszę i wszystko na razie działa tak jak powinno. Teraz wszystko leży w moich rękach, ale wiem, że sobie poradzę – wyjaśnił ambitny zawodnik.
Najbliższy pojedynek Stal Gorzów stoczy z rywalem zza miedzy – Falubazem Zielona Góra. Dla Adama Bednářa będą to pierwsze derby województwa lubuskiego. Na razie stara się nie myśleć o presji związanej z tym meczem. Drużyna postara się zachować spokój i odnieść pierwsze zwycięstwo przed własną publicznością, tym bardziej w tak prestiżowym spotkaniu. – Chcę się bawić jazdą i tym co robię. Dla mnie teraz jest to najważniejsze. Wiadomo, że chcemy ten mecz wygrać, ale priorytetem jest to, żeby wszyscy byli zdrowi i bawili się jazdą na motocyklu. Zobaczymy jak ten mecz się zakończy, ale nie mogę się doczekać – zakończył „Bubba”.











