KLŻ Wpis Wyniki

Gniezno wygrało w Opolu. Niesamowity mecz Patryka Budniaka, trzy upadki Kevina Fajfera

We wczesne niedzielne popołudnie w zachmurzonym Opolu zmierzyły się ze sobą drużyny OK Kolejarz Opole i Ultrapur Omega Gniezno. Obie ekipy w tym sezonie jeszcze nie przegrały. Goście z Wielkopolski wygrali u siebie z Trans MF Landshut Devils 50:40, gospodarze zaś zremisowali zaś w Krakowie z tamtejszą ekipą 45:45. Tak jak w ostatnim meczu Gnieźnianie będą musieli obyć się bez kontuzjowanego Adama Ellisa. Będzie on jednak dopingował swoich kolegów z parku maszyn.

Niestety, zmagania zaczęły się od upadku Kevina Fajfera. Sędzia uznał, że to była jego wina i wykluczył Polaka z powtórki biegu. W niej Norbert Krakowiak zaczął awansując po starcie na pierwsze miejsce, ale ostatecznie skończył na trzecim miejscu, a dublet wywalczyli Vaclav Milik i Hubert Łęgowik. W biegu juniorskim sytuacja ze startem odwróciła się i to Opolanie zaczęli od prowadzenia. W drugiej części wyścigu Gnieźnianie znaleźli patent na gospodarzy i to oni wygrali 4:2. W trzecim biegu Kevin Fajfer nie pozbierał się po wykluczeniu i w swoim drugim występie w tym meczu nie przywiózł ani jednego punktu. Kolejarz powtórzył wyczyn z pierwszego biegu i wygrał 5:1 za sprawą Oskara Polisa i Jamesa Pearsona. W ostatnim biegu przed przerwą, wygrał junior gości Patryk Budniak, który po objęciu prowadzenia na pierwszym łuku nie oddał już do końca biegu. Wynik 5:1 dla gości stał się możliwy dzięki Anze Grmekowi, który dowiózł dwa punkty. Fatalny występ zaliczył Matić Ivacic, który przegrał nawet z trzecim na mecie Dawidem Rozpędkiem.

Po przerwie Norbertowi Krakowiakowi udało się w drugim występie przekuć dobry start na zwycięstwo w biegu. Ani James Pearson, ani Vaclav Milik nie zdołali go dopaść. W szóstym biegu byliśmy świadkami drugiego upadku i to znowu był Kevin Fajfer. Jednak tym razem było to z winy Oskara Polisa i to on został wykluczony. Fajfer zaś szybko się pozbierał i w powtórce dojechał do mety na pierwszym miejscu, pokonując Sama Mastersa i Oskara Stępnia, przypieczętowując razem z Australijczykiem podwójne zwycięstwo gości. Siódmy bieg ponownie padł łupem gnieźnieńskiej dwójki za sprawą Sama Mastersa i Mateusza Latały.

Na początku trzeciej serii Nobert Krakowiak ponownie wygrał, przywożąc trzy punkty, choć próbował z całych sił uniemożliwić mu to Oskar Polis. Odbił to sobie jednak w dziewiątym biegu, pokonując swoich rywali. Drugą połowę tego wyścigu fatalnie rozegrał Hubert Łęgowik, który z drugiego miejsca spadł na ostatnie, nie radząc sobie z Kevinem Fajferem i Anze Grmekiem. Gdyby nie to, to Kolejarz poważnie zbliżyłby się do gości z Gniezna, którzy w dziesiątym biegu nie dali już więcej szans i wygrali 5:1. Goście odskoczyli na dziesięć punktów na pięć biegów przed końcem. Stało się to za sprawą Sama Mastersa i Patryka Budniaka.

Czwarta seria przyniosła trzeci upadek Kevina Fajfera i tak samo jak za pierwszym razem został wykluczony. W powtórce walczył osamotniony Patryk Budniak i udało mu się przywieźć dwa punkty – pokonał Vaclava Milika. Nie wystarczyło mu jednak pary na Jamesa Pearsona, który przywiózł dla gospodarzy trzy punkty. Dwunasty bieg był przełomowy dla Mateusza Latały, który po raz pierwszy w tym meczu nie przywiózł punktów do mety. Niezawodny był zaś jego kolega, czyli Norbert Krakowiak, który po raz kolejny wygrał wyścig. Na pochwałę na pewno zasługuję Oskar Stępień, który zdobył dwa punkty. Przed ostatnią przerwą Kolejarz wygrał 4:2 za sprawą Jamesa Pearsona, który zdołał skutecznie odpierać ataki Sama Mastersa. Australijczykowi wyszedł ten bieg, czego nie można powiedzieć o jego koledze, Norbercie Krakowiaku, który po raz pierwszy nie przywiózł punktów.

W czternastej gonitwie świetną formę potwierdził Patryk Budniak i razem z Kevinem Fajferem wygrali 4:2, choć nie było to pewne, bo do samej mety Vaclav Milik walczył o pełną pulę. W ostatnim biegu, po pierwszym zerze, Norbert Krakowiak zaliczył upadek i został wykluczony z powtórki, pozostawiając osamotnionego Sama Mastersa, który przyjechał za Oskarem Polisem i Jamesem Pearsonem. Nie miało to jednak znaczenia bo spotkanie i tak zakończyło się wygraną Gnieźnian. Ostateczny wynik to 43:47.

Wyniki

KOLEJARZ OPOLE: 43
9. Hubert Łęgowik (2′, 0, 0, -) 2+1
10. Matić Ivačič (0, 1, -, -, -) 1
11. Václav Milík (3, 1′, 0, 1, 1′, 2) 8+2
12. James Pearson (2′, 2, 1, 3, 3, 2′) 13+2
13. Oskar Polis (3, W, 2, 3, 1, 3) 12
14. Dawid Rozpędek (0, 1, -’) 1
15. Oskar Stępień (2, 1, 1*, 2, 0) 6+1

START GNIEZNO: 47
1. Kevin Fajfer (W, 0, 3, 2, W, 1) 6
2. Adam Ellis ZZ
3. Norbert Krakowiak (1, 3, 3, 3, 0, W) 10
4. Anže Grmek (2′, 0, 0, 1′, -, -) 3+2
5. Sam Masters (1, 2′, 3, 3, 2, 1) 11+1
6. Patryk Budniak (3, 3, 2′, 2, 3) 13+1
7. Mateusz Latała (1, 2′, 0) 3+1

Bieg po biegu:

  1. Václav Milík, Hubert Łęgowik, Norbert Krakowiak, Kevin Fajfer (W) 5:1 (5:1)
  2. Patryk Budniak, Oskar Stępień, Mateusz Latała, Dawid Rozpędek 2:4 (7:5)
  3. Oskar Polis, James Pearson, Sam Masters, (Adam Ellis -) Kevin Fajfer 5:1 (12:6)
  4. Patryk Budniak, Anže Grmek, Dawid Rozpędek, Matić Ivačič 1:5 (13:11)
  5. Norbert Krakowiak, James Pearson, Václav Milík, Anže Grmek 3:3 (16:14)
  6. Kevin Fajfer, (Adam Ellis -) Sam Masters, Oskar Stępień, Oskar Polis (W) 1:5 (17:19)
  7. Sam Masters, Mateusz Latała, Matić Ivačič, Hubert Łęgowik 1:5 (18:24)
  8. Norbert Krakowiak, Oskar Polis, (Dawid Rozpędek -) Oskar Stępień, Anže Grmek 3:3 (21:27)
  9. (Matić Ivačič -) Oskar Polis, Kevin Fajfer, (Adam Ellis -) Anže Grmek, Hubert Łęgowik 3:3 (24:30)
  10. Sam Masters, Patryk Budniak, James Pearson, Václav Milík 1:5 (25:35)
  11. James Pearson, (Anže Grmek -) Patryk Budniak, (Hubert Łęgowik -) Václav Milík, Kevin Fajfer (W) 4:2 (29: 37)
  12. (Adam Ellis -) Norbert Krakowiak, Oskar Stępień, Václav Milík, Mateusz Latała 3:3 (32:40)
  13. (Matić Ivačič -) James Pearson, Sam Masters, Oskar Polis, Norbert Krakowiak 4:2 (36:42)
  14. (Anže Grmek -) Patryk Budniak, Václav Milík, Kevin Fajfer, (Matić Ivačič -) Oskar Stępień 2:4 (38:46)
  15. Oskar Polis, James Pearson, Sam Masters, Norbert Krakowiak (W) 5:0 (43:47)