Wpis Ekstraliga Wyniki

Wrocławianie górą w deszczowym spotkaniu. Miśkowiak z kompletem punktów

Sparta Wrocław przypieczętowała zwycięstwo w rundzie zasadniczej, pokonując na własnym torze Włókniarza Częstochowa 27:21. Spotkanie nie zostało jednak rozegrane w pełnym wymiarze – intensywne opady deszczu, które towarzyszyły rywalizacji od początku, doprowadziły do zakończenia meczu po zaledwie ośmiu wyścigach. Mimo trudnych warunków bardzo dobrze spisał się Jakub Miśkowiak, który czterokrotnie jako pierwszy przekraczał linię mety.

Mecz rozpoczął się 15 minut wcześniej ze względu na prognozowane opady deszczu. Te trwały we Wrocławiu od jakiegoś czasu, a pierwsza gonitwa rozpoczęła się w ich trakcie. Z tego faktu skorzystali goście i w premierowym wyścigu wyszli na podwójne prowadzenie. Ta sytuacja nie trwała jednak długo, szybko z Sebastianem Szostakiem uporała się para miejscowych co oznaczało biegowy remis na start. Bieg juniorski to pewne 5:1 gospodarzy. Więcej działo się w 3. starcie. Znów na 5:1 wyszli goście jednak fenomenalny manewr wykonał Łaguta, czym przecisnął się z trzeciej na pierwszą pozycję. Chwilę później walkę o punkt wygrał także Kurtz, co oznaczało 4:2 dla Wrocławia. Ostatni bieg pierwszej serii to pewne zwycięstwo, bardzo szybkiego tego dnia Miśkowiaka, a co za tym idzie wynik 3:3.

Przerwa na kosmetykę toru została pominięta, co spowodowane było wciąż trwającymi opadami. Nadal trwała także świetna passa Miśkowiaka, który na dystansie wyprzedził Kowalskiego i zdobył trzecie indywidualne zwycięstwo. Niespodzianką była także bardzo słaba postawa Kurtza, który ukończył ten bieg na ostatniej pozycji. Australijczyk w następnym biegu odkuł się za poprzednie starty i tym razem zdobył pewną „trójkę”. Bieg 7. dobrze otworzył Tungate, lecz szybko doszusował do niego Janowski i równie szybko też go wyprzedził. Na wejściu w pierwszy łuk ostatniego okrążenia przed Australijczyka wysforował się także Łaguta, a więc Sparta zwyciężyła na 5:1.

Deszcz w żadnym stopniu nie ustał, a wręcz się nasilił co oznaczało, że wyścig 8. również zostanie odjechany bez jakiejkolwiek przerwy. W nim znów fantastycznie zaprezentował się Miśkowiak, który mądrze odpierał ataki Kurtza. Z tyłu zacięta walka toczyła się o punkt, jednak warunki panujące na stadionie Olimpijskim nie sprzyjały akcjom torowym. Finalnie bieg zakończył się zwycięstwem częstochowskich „Lwów” wynikiem 4:2. Po tym wyścigu mecz został wstrzymany, a chwilę później zakończony wynikiem 27:21 na korzyść Sparty Wrocław.

Punkty:
SPARTA WROCŁAW: 27 (75)
9. Artiom Łaguta (1′, 3, 2′) 6+2
10. Maciej Janowski (2, 3) 5
11. Bartłomiej Kowalski (2, 2) 4
12. Daniel Bewley ZZ
13. Brady Kurtz (1, 0, 3, 2) 6
14. Mikkel Andersen (2′, 1′, 0) 3+2
15. Marcel Kowolik (3, 0) 3
16. Nikodem Mikołajczyk(NS) NS

WŁÓKNIARZ CZĘSTOCHOWA: 21 (63)
1. Sebastian Szostak (0, 1′, 1) 2+1
2. Jaimon Lidsey (0, 2) 2
3. Jakub Miśkowiak (3, 3, 3, 3) 12
4. Mads Hansen ZZ
5. Rohan Tungate (2, 1, 1) 4
6. Paweł Caban (0, -) 0
7. Alan Ciurzyński (1, 0, 0) 1

Bieg po biegu:

  1. Jakub Miśkowiak, Bartłomiej Kowalski, Artiom Łaguta, Sebastian Szostak 3:3 (3:3)
  2. Marcel Kowolik, Mikkel Andersen, Alan Ciurzyński, Paweł Caban 5:1 (8:4)
  3. (Daniel Bewley -) Artiom Łaguta, Rohan Tungate, Brady Kurtz, Jaimon Lidsey 4:2 (12:6)
  4. (Mads Hansen -) Jakub Miśkowiak, Maciej Janowski, Mikkel Andersen, (Paweł Caban -) Alan Ciurzyński 3:3 (15:9)
  5. Jakub Miśkowiak, Bartłomiej Kowalski, (Mads Hansen -) Rohan Tungate, (Daniel Bewley -) Brady Kurtz 2:4 (17:13)
  6. Brady Kurtz, Jaimon Lidsey, Sebastian Szostak, Marcel Kowolik 3:3 (20:16)
  7. Maciej Janowski, Artiom Łaguta, Rohan Tungate, Alan Ciurzyński 5:1 (25:17)
  8. Jakub Miśkowiak, Brady Kurtz, (Mads Hansen -) Sebastian Szostak, Mikkel Andersen 2:4 (27:21)