Faza ligowa w południowej grupie Premiership KO Cup trwa w najlepsze. W poniedziałek 13. kwietnia odbył się rewanż pomiędzy drużynami King’s Lynn Stars i Ipswich Witches. W pierwszym meczu „Wiedźmy” okazały się o 10 punktów lepsze od „Gwiazd”. Tym razem zawodnikom przyjdzie zmierzyć się trochę bardziej na północ – na Adrian Flux Arena w King’s Lynn.
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia gości w dwóch pierwszych biegach. W wyścigu nr 1 Tom Brennan pokonał Maxa Fricke’a, w następnym zaś para Edwards-Bängs przywiozła do mety 5 punktów. Nie było to łatwe zadanie, bo Cooper Rushen nie odpuszczał i prawie wyszarpał dwa punkty. Gospodarze odpłacili się już w kolejnym wyścigu, bowiem Cook i Harris przywieźli 5:1 i w meczu było 8:10. Mogło być 4:2, ale „Bomber” wygrał pojedynek brytyjskich weteranów, wyprzedzając Nichollsa na początku trzeciego „kółka”. Po pierwszej serii było 10:14 – goście powiększali przewagę wypracowaną w starciu na Foxhall Road.
Pech spotkał popularnego „Bombera” w 5. gonitwie dnia. Harris wyszedł najlepiej spod taśmy, ale na drugim łuku zgubił „laczek” i spadł na ostatnią pozycję. Mimo to goście nie powiększyli przewagi, bo świetnie dysponowany Cook wygrał wyścig z dużą przewagą. W 7. biegu, pod koniec pierwszego okrążenia, Scott Nicholls minął Jana Kvěcha. Czech zwolnił i już na trzecim okrążeniu zrezygnował z dalszej jazdy. Rushen po przegranym starcie „kąsał” Nichollsa, ale nie miał sposobu na weterana. Witches dużo lepiej wyskakiwali spod taśmy i tylko Cook miał na to sposób. Połowa meczu była za nami, a „Wiedźmom” zostało 16 punktów do zwycięstwa w dwumeczu – 17:25 (57:75).
Remisowo w 8. biegu. Paco Castagna nie upilnował Kinga, ten uciekł i pewnie pognał po „trójkę”. Z tyłu Scott, pierwszy raz dzisiaj, wygrał bezpiecznie z Edwardsem. Sygnał do przełamania dali gospodarzom nieźli dzisiaj Harris i Cook, dając drużynie podwójne zwycięstwo w dziewiątym wyścigu. Zaraz potem Stars odrobili kolejne dwa punkty – Musielak zrezygnował z jazdy a Fricke minął Brennana i dowiózł prowadzenie do końca. 29:31 i ostatnie 5 wyścigów do końca.
„Wiedźmy” szybko wróciły na poprzednie tory bo odjechały „Gwiazdom” w jedenastym wyścigu. Dużo lepiej wystartowali i pognali po pewne 5 punktów. Tym samym zmusili Witches do rezerwy taktycznej – za Scotta wyjechał Cook, ale z rozstrzygnięciami trzeba było się wstrzymać. Nierówny start i Musielak z ostrzeżeniem. W powtórce blisko było do zwycięstwa dobrej dzisiaj pary Cook-Harris. Australijczyk znowu nie dał się pokonać rywalom i gnał po komplet w tym spotkaniu, lecz Harrisowi zabrakło trochę do minięcia Musielaka „na kresce”. Goście już byli pewni dwumeczowego zwycięstwa. Kropkę nad „i” postawił chwilę potem Brennan, przywożąc za plecami Fricke’a i Kvěcha. Czech zdecydowanie zawodził w dwumeczu. Honor „Gwiazd” podtrzymywał Cook, który znów nie dał rywalom szans i wygrał wyścig czternasty. Rushen po raz kolejny wściekle kąsał rywali, ale pomimo dużej prędkości nie był w stanie nikogo minąć. Ostatni bieg dał kibicom ładną walkę Fricke’a z Brennanem, z której górą wyszedł Australijczyk.
Wynik meczu 43:47. Dwumecz zwyciężyło Ipswich czternastoma punktami – 97:83. Świetny mecz odjechał Ben Cook (14+1), który znalazł pogromców dopiero w swoim szóstym starciu. Drugim liderem gospodarzy był Max Fricke (12), a swoje momenty miał też Chris „Bomber” Harris (6). Liderzy w drużynie zwycięzców to Tom Brennan (12+1) i Daniel King (9+2), dobry występ zanotował też weteran brytyjskich torów Scott Nicholls (7+1).
Wyniki (za speedwayupdates.proboards.com)
King’s Lynn Stars: 43 (83)
9. Max Fricke (2, 2, 3, 2, 3) 12
10. Paco Castagna (0, 1*, 2, 1) 4+1
11. Chris Harris (2*, 0, 3, 1) 6+1
12. Ben Cook (3, 3, 2*, 3, 3, 0) 14+1
13. Jan Kvěch (2, D, 0, 1) 3
14. Cooper Rushen (1, 1, 1, 0) 3
15. Jody Scott (0, 0, 1) 1
Ipswich Witches: 47 (97)
1. Tom Brennan (3, 2, 2*, 3, 2) 12+1
2. Daniel King (1, 1*, 3, 3, 1*) 9+2
3. Tobiasz Musielak (0, 3, D, 2) 5
4. Scott Nicholls (1, 2*, 2, 2) 7+1
5. Richard Lawson (3, 3, D, 0) 6
6. Phillip Hellström Bängs (2*, 0, 1, 0) 3+1
7. Jason Edwards (3, 1, 0, 1) 5


