Wpis Szwecja Wyniki

Gospodarze lepsi w pierwszej kolejce. Kosmiczny Nilsson, przeciętny Szostak

Griparna Nyköping – Solkatterna Karlstad

Pierwszym meczem było starcie Griparny z Solkatterną. Gospodarze przed rozpoczęciem sezonu nie byli wskazywani nawet do pierwszej czwórki, lecz z pewnością chcieli wygrać kilka meczów w przeciwieństwie do poprzedniego roku. Solkatterna natomiast chciałaby nawiązać do wybitnego sezonu 2024, w którym wygrali ligę odnosząc same zwycięstwa. W ekipie z Nyköping ujrzeliśmy m.in. Celinę Liebmann czy Runego Thorsta – zawodnika Śląska Świętochłowice. Wśród gości zabrakło kapitana „Słonecznych Kotów” – Victora Palovaary. Pojawili się natomiast Łotysze – Damir Filimonow oraz Oleg Michaiłow.

Griparna rozpoczęła od mocnego uderzenia. Wygrali podwójnie dzięki parze Kruse-Wahlqvist. Goście odpowiedzieli takim samym rezultatem w wyścigu trzecim i doprowadzili do remisu w całym spotkaniu. Nie trwało to jednak zbyt długo. Czwarty bieg zapowiadał się na równy podział punktów, lecz Rune Thorst na dystansie zdołał wyprzedzić obu rywali i wraz z Eddiem Bockiem zapewnili ekipie z Nyköping podwójny triumf. W gonitwie piątek upadł Casper Appelgren, ale Jonatan Grahn uratował remis Solkatternie. Kłopoty zespołu z Karlstad zaczęły się w wyścigu szóstym. Najpierw wykluczony został Damir Filimonow, a w powtórce upadł także Rasmus Karlsson. Miejscowi wygrali zatem 5:0, a dokonała tego para Anton Karlsson-Celina Liebmann. Chwilę później Griparna dołożyła kolejne 4 „oczka” do przewagi, która wynosiła już trzynaście punktów.

Przyjezdni rozpoczęli roszady taktyczne. Jonatan Grahn zastąpił Harry’ego Lundahla i w duecie z Michaiłowem wygrali 5:1. W biegu dziewiątym wykluczony został Eddie Bock, a osamotniony Thorst dał radę „tylko” rozdzielić duet Solkatterny. „Słoneczne Koty” kontynuowały zwycięską passę i wygrali również dziesiątą gonitwę w stosunku 4:2. Ich strata wynosiła już tylko 5 „oczek”. Czwarta seria startów była jednak niemal wymarzona dla Griparny. Gospodarze, pomimo wyrównanych momentów startów, obejmowali prowadzenia w wyścigach i dowozili je pewnie do mety. Dwukrotnie triumfowali 5:1 i dwukrotnie 4:2. Pomógł nieco defekt Michaiłowa w wyścigu trzynastym. Łotysz jechał na pierwszym miejscu.

Wyścigi nominowane również przebiegły pod dyktando gospodarzy. Najpierw ekipa z Nyköping wygrał w stosunku 3:2, a następnie 4:2. Finalnie wygrali 57:37 i już po pierwszej kolejce mają na swoim koncie więcej zwycięstw niż przez cały zeszły rok. Świetnie spisali się Noel Wahlqvist (13+1), Patrick Kruse (12+2) oraz Rune Thorst (11+1). W szeregach Solkatterny dwóch zawodników zapisało przy swoich nazwiskach zdobycze dwucyfrowe. Byli nimi Jonatan Grahn (10+2) oraz Oleg Michaiłow (10).

Wyniki

Griparna Nyköping: 57
9. Patrick Kruse (2*, 3, 2, 2*, 3) 12+2
10. Noel Wahlqvist (3, 2, 2*, 3, 3) 13+1
11. Celina Liebmann (1, 2, 0, 1) 4
12. Anton Karlsson (0, 3, 1, 2*) 6+1
13. Rune Thorst (2*, 2, 3, 3, 1) 11+1
14. Eddie Bock (2, 3, W, 3, U) 8
15. Sebastian Johansson Glimfjäll (1, 1, 0, 1) 3

Solkatterna Karlstad: 37
1. Damir Filimonow (1, W, -,-) 1
2. Rasmus Karlsson (D, U, 1, 1) 2
3. Drew Kemp (3, 0, 3, 0, D, D) 6
4. Jonatan Grahn (2*, 3, 1, 2*, 2, 0) 10+2
5. Oleg Michaiłow (1, 3, 3, D, 1, 2) 10
6. Casper Appelgren (W, W, -, 0) 0
7. Harry Lundahl (3, 0, -, 1, 2, 2) 8

Njudungarna Vetlanda – Valsarna Hagfors

Drugim spotkaniem była potyczka Njudungarny z Valsarną. Gospodarze w głównej mierze zbudowali drużynę o krajowych zawodników. „Na papierze” posiadają bardzo silne zestawienie z wieloma doświadczonymi żużlowcami i z pewnością będą walczyć o finał ligi. Goście z Hagfors zakontraktowali dwóch Polaków – Sebastiana Szostaka oraz Kacpra Łobodzińskiego. Ponadto postawili na kilku sprawdzonych jeźdźców, którzy od lat startują w Allsvenskan. Mowa tutaj o Jesse Mustonenie czy Mathiasie Thörnblomie. Na pierwszy mecz gospodarze desygnowali m.in. Tomasa H. Jonassona, Filipa Hjelmlanda czy braci Van Dyck. Wśród przyjezdnych mogliśmy zobaczyć jednego Polaka i był nim zawodnik Włókniarza Częstochowa – Sebastian Szostak. Pojawili się również wspomniani wcześniej Mustonen oraz Thörnblom. Pod numerem czwartym wystartował Jonathan Ejnermark, który świetnie wszedł w sezon w Bauhaus-Ligan.

Ekipa z Vetlandy zaliczyła piorunujące wejście w mecz. Wygrali trzy pierwsze wyścigi, z czego dwukrotnie było to podwójne zwycięstwo. W wyścigu trzecim początkowo prowadził Esben Hjerrild, lecz bracia Van Dyck wyprzedzili Duńczyka, a następnie dobrze odpierali ataki Ejnermarka. Valsarna odpowiedziała triumfem w stosunku 4:2, a pierwszą „trójkę” dla ekipy z Hagfors zdobył Sebastian Szostak. Po równaniu toru zanotowaliśmy serię trzech remisów z rzędu. W gonitwie szóstek upadek zaliczył Avon Van Dyck. W powtórce jednak jego brat – Sammy uratował remis, dzięki skutecznym ataku na Thörnblomie. Njudungarna wróciła na zwycięską ścieżkę w biegu ósmym. Szostak miał problemy sprzętowe, przez co stracił trzecią pozycję na rzecz wspomnianego Avona. Ponownie pewnie wygrał Sammy.

Takim samym rezultatem zakończył się wyścig dziewiąty. Mustonen zanotował defekt i żeby nie wjechać w Fina Wiltander położył motocykl. Zawodnik gości został wykluczony z powtórki, w której wygrał Jonasson. Przyjezdni przełamali się dziesiątej gonitwie, kiedy to duet Mustonen-Szostak wykorzystał defekt Hjelmlanda i wygrał 5:1. Valsarna wygrała także wyścig jedenasty w stosunku 4:2 i zmniejszyli straty w całym meczu do sześciu punktów. Ekipa z Hagfors mogła odrobić kolejne 2 „oczka w biegu dwunastym, ale Szostak na dystansie stracił prowadzenie na rzecz Jonassona. Miejscowi uspokoili nieco sytuację po trzynastej gonitwie, w której wygrali 4:2.

W wyścigach nominowanym Njudungarna powiększyła przewagę. Najpierw pewnie wygrała para Jensen-Hjelmland, która wykorzystała taśmę Szostaka, a później duet Sammy Van Dyck- Tomas H. Jonasson zrobił show na dystansie. Po pierwszym okrążeniu goście prowadzili podwójnie, ale ostatecznie to gospodarze triumfowali 4:2 i ostatecznie wygrali 55:41. Aż trzech zawodników z Vetlandy zdobyło po dwanaście punktów. Byli nimi Sammy Van Dyck, Tomas H. Jonasson oraz Jacob Jensen, który dołożył także punkt bonusowy. W ekipie gości najwięcej „oczek” zdobył Jonathan Ejnermark (11). Sebastian Szostak zdobył 8 punktów i bonus w sześciu startach.

Wyniki

Njudungarna Vetlanda: 55
9. Filip Hjelmland (2*, 2, D, W, 2*) 6+2
10. Jacob Jensen (3, 2, 1*, 3, 3) 12+1
11. Avon Van Dyck (2*, W, 1, 1) 4+1
12. Sammy Van Dyck (3, 3, 3, 0, 3) 12
13. Tomas H. Jonasson (2, 3, 3, 3, 1) 12
14. Oskar Evertson (1, 0, -, 2,) 3
15. Alfons Wiltander (3, 1*, 1, 1, U) 6+1

Valsarna Hagfors: 41
1. Jesse Mustonen (1, 1, W, 2*, 2, 1) 7+1
2. Mathias Thörnblom (0, 2, 2, 2, 2, D) 8
3. Esben Hjerrild (0, 0, -, -) 0
4. Jonathan Ejnermark (1, 3, 3, 2, D, 2) 11
5. Sebastian Szostak (3, 0, 3, 1*, 1, T) 8+1
6. Robin Aspegren (2, 0, -, 3,) 5
7. Theo Johansson (D, 1, -, 1, 0) 2

Örnarna Mariestad – Masarna Avesta

Ostatnim pojedynkiem było starcie aktualnego mistrza Allsvenskan z „Wiedźmami” z Avesty. Gospodarze utrzymali w większość skład z poprzedniego sezonu a ponadto do ekipy z Mariestad dołączyli Hubert Łęgowik i Franciszek Majewski. Masarna również zachowała trzon składu z Nilssonem na czele. Ich celem na ten sezon jest oczywiście awans do finału. Oprócz doświadczonych zawodników możemy ujrzeć także bardzo młodych i utalentowanych Szwedów – Charliega Netza czy Alfreda Åberga. Na inaugurację w obu drużynach zabrakło jednak kilku nazwisk. Wśród Örnarny obecni byli Berntzon oraz Henriksson, lecz zabrakło Polaków. W ekipie z Avesty natomiast nie ujrzeliśmy Philipa Hellströma-Bängsa czy Joela Anderssona.

Örnarna rozpoczęła po mistrzowsku. Pierwsze dwie gonitwy wygrali podwójnie, wykorzystując problemy przyjezdnych. Najpierw Breum zaliczył upadek, a później Netz miał problemy sprzętowe i nie zdążył ustawić się pod taśmą w ciągu regulaminowych dwóch minut. W czwartej gonitwie Masarna wygrała wyścig w stosunku 4:2, dzięki duetowi Nillson-Åberg. Takim samym rezultatem zakończył się również bieg szóstym. Tym razem jednak doparowanym zawodnika Landshut Devils był Emil Breum. Ekipa z Mariestad wzięła się ponownie do pracy od gonitwy siódmej. W niej para Henriksson-Manzares wygrała 5:1 ,a taki sam rezultat w wyścigu dziewiątym powtórzyli Berntzon i Klasson. Drużyna z Avesty odrobiła 4 „oczka” w biegu dziesiątym, ponieważ duet Nilsson-Breum kolejny raz pojawił się wspólnie na torze.

Jak tylko ich zabrakło to ponownie Masarna miała ogromne problemy. Przegrali podwójnie wyścig jedenasty i gospodarze wysunęli się czternastopunktowe prowadzenie, co niemal na 100% dawało im zwycięstwo w meczu. W gonitwie dwunastej doszło do wypadku Berntzona z Ludvigiem Lindgrenem. Wykluczony został kapitan gospodarzy, co przyjezdni wykorzystali, wygrywając 4:2. Przed wyścigami nominowanymi zanotowaliśmy jeszcze dwa równe podziały punktów, dzięki indywidualnym zwycięstwom Pedersena i Nilssona.

Ostatnie dwie gonitwy nie zmieniły nagle przebiegu meczu. „Orły” wygrały przedostatni bieg w stosunku 4:2, a na koniec zawodów zapisaliśmy remis. Finalnie aktualnie mistrzowie wygrali 55:41 i pokazali, że w tym sezonie również trzeba się z nim liczyć w walce o końcowy triumf w Allsvenskan. Ekipa Örnarny była niezwyle wyrównana. Aż trzech zawodników zakończyło zmagania z dorobkiem 9 „oczek”. Warto wyróżnić 17-letniego Leo Klassona, który oprócz jednej wpadki był niepokonany. W ekipie Masarny „fruwał” Kim Nilsson, który był nieuchwytny i zapisał przy swoim nazwisku duży komplet punktów (18). Reszta drużyny jednak spisała się dużo słabiej.

Wyniki

Örnarna Mariestad: 55
9. Casper Henriksson (2*, 3, 1, 1*, 2) 9+2
10. Gino Manzares (3, D, 2*, 1, 3) 9+1
11. Daniel Henderson (3, 2, 1*, 2, 1*) 9+2
12. Ludvig Selvin (1, 0, 2, 2) 5
13. Oliver Berntzon (2, 3, W, 2, 1) 8
14. Leo Klasson (2*, 0, 2*, 3) 7+2
15. Rasmus Broberg (3, 3, 0, 2*) 8+1

Masarna Avesta: 41
1. Emil Breum (W, 1, 1, 2*, U, 2) 6
2. Aleks Lundquist (1, -, -, 1) 2
3. Ludvig Lindgren (2, 1, 0, 3, 0, 0) 6
4. Rasmus Pedersen (0, 2, 0, 0, 3, 0) 5
5. Kim Nilsson (3, 3, 3, 3, 3, 3) 18
6. Charlie Netz (M, 1, -, 0) 1
7. Alfred Åberg (1, 1, -, 1) 3

Wyniki za: svemo.se