Jeszcze wczoraj obie drużyny przegrały w wyjazdowych spotkaniach przeciwko Edinburgh Monarchs i Glasgow Tigers. Z „Monarchami” przegrali dzisiejsi gospodarze widowiska – Workington Comets, natomiast wyższość „Tygrysów” musieli uznać zawodnicy Plymouth Gladiators. Do wczorajszego, jak i dzisiejszego starcia przystępuje tylko czterech miejscowych „rajderów”. Zabraknie kontuzjowanych Craiga Cooka i Vinnie Foorda, oraz Maxa Perry’ego, który nie wrócił jeszcze ze zmagań Long Tracku. Przeciwnicy przystępują bez osłabień, a z tak silnym Scottem Nichollsem jak wczoraj mogą odwrócić losy meczu na swoją korzyść.
Już w pierwszym wyścigu Jonas Jeppesen objechał przeciwników i pewnie wygrał. W drugim od startu do mety prowadził Mitchell Cluff, choć Anže Grmek nie dawał mu ani chwili spokoju. Dopiero w 3. biegu jedna z drużyn objęła dwupunktowe prowadzenie – wygrał Daniel Klima, a trzeci przyjechał Ben Barker i Gladiators ugrali pierwsze 4 punkty. Tate Zischke był bardzo szybki i tylko dlatego goście nie zwyciężyli podwójnie. Ba! Gdyby miał jedno okrążenie więcej, mógłby nawet wywalczyć remis. Po chwili tej sztuki dokonał Troy Batchelor, choć znowu wściekłe ataki przypuszczał Grmek. Świetnie prezentujący się wczoraj Scott Nicholls musiał zadowolić się trzecim miejscem, po tym jak całe okrążenie trzymał go za sobą Mickie Simpson. Było 11:13 i wymuszona przerwa w torowych zmaganiach – zauważono ratowników przy jednym z widzów.
Mecz wznowiono i wynik się odwrócił, ale nie od razu. Najpierw na tor upadł Daniel King, po tym jak stracił kontrolę nad maszyną. Bez niego w powtórce, osamotniony Joe Thompson znalazł się za plecami Jeppesena. Zischke po słabym starcie nie poddawał się, aż w końcu minął rywala na samej kresce. Wynik się wyrównał w 6. biegu, choć było to zasługą defektu Jonasa Jeppesena. Bezpiecznie prowadził przez całe trzy okrążenia, w czwartym łańcuch odmówił mu posłuszeństwa i nie dojechał do mety. Z 4:2 zrobiło się 2:4 i meczowy remis. Utrzymywało się to przez kolejne dwa wyścigi. W 9. biegu doszło do pojedynku liderów, czyli Troya Batchelora i Scotta Nichollsa. Był to dosłownie pojedynek, bo na pierwszym łuku niezależnie od siebie upadli Zischke i Spencer. Starcie wygrał Batchelor i gospodarze wyszli na jednopunktowe prowadzenie.
W 10. wyścigu szły iskry o drugą pozycję. Jakobsen i Klima co chwilę mijali się i odbijali, aż zwycięsko z tego wyszedł Klima. W kolejnym starciu znowu Batchelor pojedynkował się z jednym przeciwnikiem. W pierwszej odsłonie biegu Grmek ostro wykontrował motocykl i runął na tor. Wrócił o własnych siłach do parku maszyn. W powtórce szybko defektu doznał Mitchell Cluff i na placu boju zostali King z Batchelorem. Tym razem Australijczyk musiał uznać wyższość rywala. W wyścigu 12. wynik nie uległ zmianie, choć również potrzebne były dwa podejścia. W pierwszym Simpson ostro wszedł pod Spencera i spowodował jego upadek. Oczywiście Simpson wykluczony, a w powtórce kapitalnie pojechał Zischke i wygrał z parą gości.
Losy spotkania odwróciły się w 13. gonitwie, gdy liderzy obu drużyn przystąpili do bezpośredniej rywalizacji. W niej na podwójnie zwyciężyli Daniel King i Scott Nicholls. Początkowo wygrywał Batchelor, a pogubiony Jeppesen dość szybko zjechał z toru. Trzeci raz osamotniony Australijczyk, stracił prowadzenie na rzecz najpierw Kinga, potem Nichollsa i było „po biegu”. Szansę na wyrównanie lub zmianę losów spotkania, gospodarze otrzymali po tym, jak Ben Barker został ukarany startem ze stratą piętnastu metrów. Start wygrał Grmek, ale napędzony Zischke objął prowadzenie na trzecim „kółku”. Wtedy też Mitchella Cluffa minął Barker i Gladiators utrzymało prowadzenie. Ostatnia szansa dla Comets była w 15. biegu, a w nim wygrał Jonas Jeppesen. Gladiators jednak wyśmienicie trzymało Tate’a Zischke za plecami i utrzymali zwycięstwo. Mimo to świetną dyspozycję prezentował młody reprezentant „Komet”, tak samo zresztą jak Batchelor i Jeppesen. W trójkę jednak mecz ciężko wygrać, a punktujących przeciwników było więcej.
Wyniki (za speedwayupdates.proboards)
Workington Comets: 43
9. Jonas Jeppesen (3, 3, D, 3, D, 3) 12
10. Niklas Holm Jakobsen (0, D, 2, 1*, 1) 4+1
11. Craig Cook ZZ
12. Tate Zischke (2, 2*, W, 3, 3, 0) 10+1
13. Troy Batchelor (3, 3, 3, 2, 1) 12
14. Mitchell Cluff (G) (3, 0, 2, D, 0) 5
15. Mickie Simpson (G) (0, 0, W) 0
Plymouth Gladiators: 45
1. Daniel King (2, W, 3, 3, 2) 10
2. Joe Thompson (1*, 1, 0) 2+1
3. Daniel Klima (3, 1*, 2, 2) 8
4. Ben Barker (1, 2, 0, 1*) 4+1
5. Scott Nicholls (1*, 3, 2, 2*, 1*) 9+3
6. Anže Grmek (2, 2, 3, W, 2) 9
7. Tom Spencer (1*, 1, W, 1*) 3+2



