DMPJ Juniorzy Wpis

Utrwalenie liderów – DMPJ runda 3

Trzecia runda fazy eliminacyjnej Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów to już nie przelewki, bowiem minęliśmy połowę rywalizacji i to właśnie ta kolejka pokazała nam, kto ma szansę na awans do kolejnego etapu, a kto tych szans już nie ma. 

Do tej pory na czele swoich grup znajdowały się: grupa A – Unia Leszno, grupa B – Polonia Bydgoszcz, grupa C – Wilki Krosno, grupa D – Włókniarz Częstochowa, a w grupie E przewodzi Gorzów Wielkopolski. Podsumowanie poprzedniej rundy, wraz z tabelami znajdziecie TUTAJ. 

Tym razem jechaliśmy na torach we Wrocławiu, Krośnie, Zielonej Górze, Częstochowie i Bydgoszczy, czyli na domowych torach aż trzech liderów swoich grup. Do tego dochodził domowy tor Falubazu, który szorował po dnie swojej tabeli, a własny obiekt był dla niego właściwie jedyną nadzieją na zdobycie większych punktów.

Ta runda dostarczyła wielu defektów z zaskakującymi, czasem zaskakującymi skutkami, kilku upadków, zerwanych taśm startowych oraz ogromu wyścigów, w których o kolejności zdobywanych punktów decydował start. Zapraszamy do przeczytania relacji.

Atut własnego toru bez zmiany lidera – grupa A

WTS Sparta Wrocław
1. Marcel Kowolik
2. Nikodem Mikołajczyk
3. Krzysztof Harendarczyk
4. Rafał Grzędziński
17. Błażej Pasieka

Unia Leszno
5. Emil Konieczny
6. Maksymilian Kostera
7. Marcel Juskowiak
8. Kacper Mania
18. Kuba Wojtyńka

Ostrovia Ostrów
9. Paweł Sitek
10. Nikodem Łuczak
11. Gracjan Szostak
12. Piotr Rudowicz
19. Filip Seniuk

Masarnia Czerniejewo Start Gniezno
13. Patryk Budniak
14. Adrian Kierzek
15. Maksymilian Kabaciński
16. Mateusz Latała

Dwa zwycięstwa Unii Leszno stawiały ją w roli realnego lidera, jednak poprzednia runda pokazała, że wygrana potrafi przyjść dopiero w ostatniej serii i wcale nie jest łatwa przy fantastycznej postawie drużyny z Wrocławia. Tymczasem Gniezno i Ostrów były w bardzo trudnej sytuacji. Strata do lidera jest na tyle duża, że tylko jego kompletna katastrofa mogłaby sprawić, by któraś z tych drużyn objęła prowadzenie. 

Pierwszy bieg i od razu taśma w wykonaniu Adriana Kierzka, a że Gniezno nie miało zawodnika rezerwowego, nie było kogo wstawić w jego miejsce. Do tego piękna trójka Emila Koniecznego i Leszno zaczęło naprawdę mocno. Drugi bieg i druga taśma, tym razem Gracjan Szostak. Wystarczyły dwa fantastyczne wyścigi w wykonaniu wrocławskich juniorów, Mikołajczyka i Harendarczyka, aby wyjść na prowadzenie. Swoją trójkę dołożył także Marcel Kowolik i po pierwszej serii Wrocław gościł na pierwszym miejscu z przewagą 2 punktów nad Lesznem.  Bez punktów Gniezno, któremu awans do ćwierćfinałów odjeżdżał coraz bardziej. 

Druga seria przyniosła pierwszą wygraną biegową dla ostrowskich juniorów za sprawą Pawła Sitka, a także pierwsze punkty dla zawodników z Gniezna, dwa oczka dorzucił Patryk Budniak. Coraz lepsza była też sytuacja młodych wrocławian, którzy mimo biegów wygranych przez przeciwników, Emila Koniecznego oraz Kacpra Manię, jechali bardzo równo i objęli prowadzenie z 19 punktami na koncie. Drugie było Leszno ze stratą 3 punktów, Ostrów miał 11 punktów, a Gniezno wywalczyło 2 i to był cały ich dorobek.. 

Trzecia seria dostarczyła pierwsze biegowe zwycięstwo dla Gniezna za sprawą Patryka Budniaka. Kolejne dwie trójki dopisali zawodnicy Wrocławia. Niepokonany Nikodem Mikołajczyk oraz Krzysztof Harendarczyk. W Lesznie nastąpiła zmiana Kacpra Mani, za którego pojechał Wojtyńka, a w Ostrowie za Rudowicza pojawił się Seniuk. Brak wygranych Leszna sprawił, że przewaga Wrocławia powiększyła się i wynosiła już 7 punktów. Ostrów pozostał stabilny z 15 punktami, a Gniezno podwoiło swój dorobek do 5 punktów.

Czwarta seria przyniosła trzy zwycięstwa Leszna w wykonaniu Kostery, Juskowiaka oraz Mani. Niestety dla byków, dobre biegi w wykonaniu wrocławskiej młodzieży, trójka Kowolika i dwójki reszty drużyny, nie pozwoliły na wyprzedzenie ich w tabeli. Serię zakończyliśmy 6-punktową przewagą Wrocławia. Ostrów nadal miał na koncie tylko jedno zwycięstwo i 19 punktów, a Gniezno dowiozło 2 punkty. Po jednym dla Budniaka oraz Kabacińskiego.

Trzecią rundę DMPJ zakończyliśmy bez defektów i upadków. Mimo kolejnej dobrej serii w wykonaniu leszczyńskich juniorów nie zdołali oni odrobić strat i 4. punktowym prowadzeniem wygrał Wrocław (45 punktów). Atut własnego toru nawet wśród najmłodszych zawodników dał wyraźną przewagę. Marcel Kowolik zdobył dla swojej drużyny 14 punktów i był najlepszym zawodnikiem spotkania. Wygrana spartan nie zmieniła jednak lidera w tabeli ogólnej. W Lesznie wygrane Emila Koniecznego oraz Marcela Juskowiaka dały w efekcie 41 punktów. W Ostrowie Filip Seniuk dopisał drużynie drugie w tym spotkaniu zwycięstwo biegowe i zakończyli oni z 26 punktami, dzięki czemu w tabeli grupowej wyprzedzili Gniezno i dali sobie szansę na awans, a Gniezno zyskało 1 punkt Budniaka, co dało łącznie 7 i zamknęło tym samym tabelę. 

Grupa A:Runda 1Runda 2Runda 3Punkty meczowe
Unia Leszno51454111
WTS Sparta Wrocław31434510
TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.229265
Masarnia Czerniejewo Barański Start Gniezno162384

Byli Mistrzowie pewnie po swoje – grupa B

Abramczyk Polonia Bydgoszcz
1. Kacper Andrzejewski
2. Maksymilian Pawełczak
3. Emil Maroszek
4. Adam Putkowski

KS Toruń
5. Antoni Kawczyński
6. Mikołaj Duchiński
7. Bartosz Derek
8. Jan Heleniak

Maszewski GKM Grudziądz
9. Damian Miller
10. Kacper Warduliński
11. Kevin Iwański-Helt
12. Jan Przanowski
19. Kacper Szarszewski

Zdunek Wybrzeże Gdańsk
13. Jakub Redzimski
14. Mikołaj Krok
15. Alan Grupa
16. Eryk Kamiński

Grupa B to najbardziej wyrównana stawka. Najpierw minimalne zwycięstwo Grudziądza nad Bydgoszczą, a później wygrana Bydgoszczy nad Toruniem sprawiły, że między pierwszą trójką różnice wynoszą zaledwie punkt. Tu wszystko mogło się wydarzyć, choć ostatnie pewne zwycięstwo zeszłorocznych mistrzów dawało im lekką przewagę psychologiczną. Gdańsk na ten moment wyraźnie odstawał od reszty stawki. 

Pierwsza seria to torowy konflikt Antka Kawczyńskiego z Adamem Putkowskim, w efekcie czego ten drugi zaliczył defekt. Dwa kolejne biegi były zupełnie bez historii, natomiast bieg 4 to kolejny przykład DMPJ. Eryk Kamiński wycofał się z zawodów z powodów sprzętowych, więc nie zobaczyliśmy go na torze, a zaraz po starcie zdefektował motocykl Kacpra Andrzejewskiego. W serii zwyciężył Grudziądz, drugi był Toruń, Bydgoszcz zajęła trzecie miejsce, a Gdańsk zakończył zaledwie z 1 punktem Mikołaja Kroka.

W biegu 5. startowało tylko trzech zawodników, a Miller wjechał w taśmę. Kolejny przykład tego, że oglądaliśmy DMPJ. W kolejnych biegach decydował start, mimo prób dogonienia rywali, jednak kluczowa okazywała się kolejność po pierwszym łuku. Przy nazwisku Antka Kawczyńskiego odnotowaliśmy pierwsze biegowe zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach. Swój bieg wygrał również Duchiński. W Bydgoszczy Maks Pawełczak pozostawał niepokonany. Grudziądz nie wygrał żadnego biegu, za to Gdańsk dopisał sobie 3 punkty dzięki wygranej Mikołaja Kroka. 4 punkty drużyny okazały się jednak zbyt małym dorobkiem, by dogonić GKM, który miał 10 punktów przewagi.

Trzecia seria wyłoniła zwycięzcę walki o prowadzenie pomiędzy Toruniem a Bydgoszczą i po tej serii prowadził Toruń z przewagą zaledwie 1 punktu. Swój bieg wygrał jedynie Bartosz Derek, natomiast w Bydgoszczy zwycięstwa dołożyli Kacper Andrzejewski, który jakby chciał odpokutować poprzedni defekt i zero, Maks Pawełczak, który nie miał sobie dziś równych, oraz Adam Putkowski. Grudziądz kolejną serię zakończył bez wygranej, a Gdańsk zamiast punktów dopisał literkę „W” przy nazwisku Alana Grupy, który nie zdążył na powtórkę biegu, spowodowaną jego wcześniejszym zachowaniem.

Kolejna seria to kolejny start i meta. Brak większych emocji i mijanek. Swoje biegi wygrali Emil Maroszek, Bartosz Derek, Maksymilian Pawełczak oraz Antek Kawczyński. Maks pozostawał niepokonany i nieosiągalny, mimo to Gryfom brakowało tylko 2 punktów do Aniołów. Grudziądz kolejny raz bez wygranego biegu, a Gdańsk ponownie dopisał więcej literek niż punktów. Bez Eryka Kamińskiego nie było większych nadziei na punkty.

Końcówka zawodów pokazała, że na tych zawodach również było ściganie. Po walce i kłopotach na dystansie bieg 17 wygrał Kacper Andrzejewski, dowożąc kolejne 3 oczka do swojej puli. W biegu 18 pewnie wygrał Miller, ale Derek dzielnie walczył z Putkowskim o drugą pozycję, ostatecznie jednak mu się to nie udało. W trzecim biegu pozycję lidera stracił Maroszek. Bieg 20 to przypieczętowanie kompletu Maksa Pawełczaka. Spotkanie zakończyło się remisem Bydgoszczy z Toruniem. Obie drużyny zdobyły po 42 punkty. Grudziądz dołożył trzecią wygraną i zakończył z 30 punktami, a Gdańsk bez punktów, z dorobkiem jedynie 5 punktów.

Grupa B:Runda 1Runda 2Runda 3Punkty meczowe
Abramczyk Polonia Bydgoszcz36414211
KS Toruń2532428
Maszewski GKM Grudziądz3826308
Zdunek Wybrzeże Gdańsk212153

Wataha nie bierze jeńców – grupa C

Orlen Cellfast Wilki Krosno
1. Radosław Kowalski
2. Jakub Wieszczak
3. Oskar Kręglicki
4. Szymon Bańdur
17. Arkadiusz Wąchała

Speedway Motosmoki Kraków
5. Miłosz Duda
6. Filip Bęczkowski
7. Dawid Grzeszczyk
8. Maksym Zientara
18. Jakub Juda

Akademia Żużlowa Janusza Kołodzieja
9. Bartłomiej Racibor
10. Adrian Gorzkowski
11. Bartosz Wielgus
12. Remigiusz Habryło

ZKS Stal Rzeszów
13. Franciszek Majewski
14. Maksym Borowiak
15. Adrian Przybyło
16. Patryk Surowiec

Chciałoby się, aby ta runda wyjaśniła nam więcej, bo mamy dwóch liderów: Krosno i Lublin, którzy mieli po 6 punktów meczowych, a różnicę robiły jedynie „małe punkty”, jednak w tej kolejce zawodnicy lubelskich Koziołków pauzowali, a na ich miejscu zobaczyliśmy wracającą do rywalizacji drużynę z Rzeszowa. To także kolejna lekcja dla podopiecznych Janusza Kołodzieja, którzy zamykali tabelę. 

Oklepany frazes „DMPJ rządzą się swoimi prawami”, ale każdy zgodził się, że właśnie tak było. Pierwszy bieg, upadek bez kontaktu Maksyma Borowiaka i wygrana Bańdura. Drugi bieg, pod koniec trzeciego okrążenia jadący na trzecim miejscu Jakub Juda zanotował defekt. Na ostatnim łuku defekt zaliczył także Oskar Kręglicki, który mimo wszystko miał sporą przewagę i dojechał do mety przed Bartoszem Wielgusem, a wszystko to dało wygraną Franciszkowi Majewskiemu. Bieg trzeci, defekt Maksyma Zientary w połowie wyścigu. Czwarty bieg bez historii. To nie mogło wydarzyć się w żadnej innej lidze. Po pierwszej serii na koncie Krakowa były 2 punkty i 2 defekty. Akademia Janusza Kołodzieja pozostawała stabilna – same jedynki. Rzeszów zakończył serię z dorobkiem 7 punktów, a niemal niepokonane Krosno z 11 punktami i jedynie dwójką przy nazwisku Oskara Kręglickiego. 

Druga seria startów rozpoczęła się od upadku Arka Wąchały, a zakończyła upadkiem Wielgusa. Wszystko pomiędzy to jazda gęsiego od startu do mety. Radosław Kowalski oraz Jakub Wieszczak zanotowali komplety punktów i zapewnili Krosnu pewne prowadzenie (18 punktów). Rzeszów nie wygrał żadnego biegu w tej serii i zakończył ją z 14 punktami. Kraków mimo dwóch zwycięstw (Dudy oraz Bęczkowskiego) zdobył zaledwie 10 punktów, a Akademia Janusza Kołodzieja dopisała 2 punkty Bartka Racibora, co dało łącznie 6 punktów.

Trzecia seria to powiększanie przewagi Krosna nad Rzeszowem. Trzy kolejne wygrane Kowalskiego, Wieszczaka oraz Kręglickiego stabilizują ich pewnie na prowadzeniu z 29 punktami. W Rzeszowie wygrana Franka Majewskiego, dobry start Borowiaka i Przybyło dały drużynie 22 punkty. Kraków z 14 punktami i wykluczeniem plasuje się na trzecim miejscu, a Tarnowska Akademia dopisała sobie punkt Gorzkowskiego, dwa defekty, taśmę oraz informację, że Bartosz Wielgus wycofał się z zawodów z powodów sprzętowych.

Kolejna seria to kolejna jazda gęsiego. Start i tyle emocji. Wygrane Patryka Surowca, Adriana Przybyło, Jakuba Wieszczaka i Radka Kowalskiego, do tego defekt Bartka Racibora oraz sporo mikroruchów na starcie. Komplet punktów zanotowali Radek Kowalski i Jakub Wieszczak. Po tej serii po 2 wygrane dopisały Krosno i Rzeszów oraz literka dla Tarnowa. Krosno z przewagą 10 punktów. Za nim Rzeszów z 30 punktami, Kraków z 18 i Tarnów z 8. 

Kończymy rundę biegiem imienia DMPJ. Najpierw defekt zanotował Racibor, później upadek Przybyło, a następnie Bęczkowski ratował się, aby nie wjechać w rywala. Ostatecznie powtórkę w dwuosobowej obsadzie wygrał Wieszczak. W tej serii Krosno nie miało sobie równych. 4 biegi, 4 wygrane i 52 punkty. Zarówno Kowalski, jak i Wieszczak zanotowali komplety i byli najlepszymi zawodnikami. Warto dodać, że poza trójkami drużyna miała tylko 3 dwójki i jedną jedynkę. Fantastyczny występ.

W Rzeszowie najlepszy był Franek Majewski z dorobkiem 12 punktów, a drużyna zakończyła rywalizację z 36 punktami. Następnie Kraków z dwoma wygranymi i 23 punktami, a na dole tabeli Akademia Janusza Kołodzieja. Bez wygranej, z jedną dwójką i taką samą liczbą „literek” jak punktów, czyli 8.

Grupa C:Runda 1Runda 2Runda 3Punkty meczowe
Orlen Cellfast Wilki Krosno26475210
ZKS Stal Rzeszów30367
Motor Lublin29406
Speedway Motosmoki Kraków1128234
Akademia Żużlowa Janusza Kołodzieja Tarnów582

Terytorium Lwów – grupa D

Krono-Plast Włókniarz Częstochowa
1. Franciszek Karczewski
2. Szymon Ludwiczak
3. Kacper Halkiewicz
4. Alan Ciurzyński
17. Jakub Plutowski

OK Kolejarz Opole
5. Oskar Rumiński
6. Dawid Rozpędek
7. Oskar Stępień
8. Sebastian Madej

Becker Warkop ROW Rybnik
9. Jakub Żurek
10. Paweł Wyczyszczok
11. Szymon Tomaszewski
12. Roch Wujec

Śląsk Świętochłowice
13. Jakub Breński
14. Szymon Machura
15. Jędrzej Chmura
16. Leon Szlegiel

Grupa D była w podobnej sytuacji jak grupa C. Z dwóch liderów jeden w tej rundzie pauzuje. Na torze nie zobaczymy więc zawodników Orła Łódź, a do rywalizacji wraca Śląsk Świętochłowice. Sytuacja była o tyle ciekawa, że zarówno Włókniarz, jak i Łódź mieli po 7 punktów meczowych, a pozostałe trzy drużyny po 2. 

Brak łódzkich Orłów dodał chyba Lwom skrzydeł, bowiem po pierwszych czterech biegach zdobyli aż 10 punktów, odskakując rywalom na 5 oczek. Franek Karczewski oraz Kacper Halkiewicz dopisali swoje pierwsze zwycięstwa biegowe. W Rybniku swoją wygraną zanotował Kuba Żurek, a w Opolu Oskar Rumiński. Ciekawie wyglądał występ Śląska, bowiem pierwszą serię zamknęli z dorobkiem 5 punktów, wygrywając jednym oczkiem z Opolem.

Bieg 6 to triumf taśmy startowej, która wystartowała nierówno. W powtórce odnotowaliśmy defekt Pawła Wyczyszczoka. W kolejnym biegu za Szymona Ludwiczaka pojechał Jakub Plutowski, dla którego był to debiut w rozgrywkach i od razu zakończony zwycięstwem. Roch Wujec zanotował natomiast defekt, czym dopisał do dorobku drużyny kolejny defekt. Niepokonany Jakub Żurek nie utrzymał sam drużyny, dzięki czemu Śląsk Świętochłowice wskoczył w tabeli na drugie miejsce. W biegu 8 Szymon Tomaszewski zanotował defekt i zatrzymał się na torze. Wjechał w niego Sebastian Madej, który z impetem uderzył w bandę. Obaj zawodnicy zeszli z toru o własnych siłach ale Madej nie był zdolny do dalszej jazdy i nie zobaczyliśmy go w kolejnych wyścigach. W powtórce Franek Karczewski wygrał swój drugi wyścig, jednak do pokonania miał jedynie Szymona Machurę. 

Trzecia seria dla Włókniarza to kolejne zwycięstwo Franka Karczewskiego. Czy to kolejny dobry znak dla jego kariery w Ekstralidze? Reszta drużyny również dowiozła solidne punkty, dając częstochowskim Lwom aż 15 punktów przewagi nad Rybnikiem. Warto tu wspomnieć o wygranej Jakuba Żurka oraz Pawła Wyczyszczoka. Dwa punkty mniej zanotowała drużyna z Opola, która zrównała się ze Śląskiem punktami (13). Po chwilowym triumfie Świętochłowic seria ta przyniosła im zaledwie 2 punkty i upadek Bartłomieja Kubicy.

Nie miał szczęścia Bartek, bowiem w biegu 14. coś wybuchło w jego silniku i musiał zjechać z toru. Seria była dość spokojna, bez większych emocji. Jedyny moment zwrotu akcji pojawił się w biegu 16, gdy Franek został dociśnięty do bandy i przykręcił gaz, ale nie o takie emocje chodziło. Ludwiczak oraz Ciurzyński dopisali kolejne wygrane do dorobku Włókniarza i nadal pewnie prowadzili (39 punktów). Komplet Jakuba Żurka w Rybniku dał łącznie 22 punkty dla drużyny. Opole zakończyło serię z 18 punktami i tylko 2 punkty przewagi nad Śląskiem, które w tej serii zebrało jedynie 3 punkty.

Ostatnia seria przyniosła kolejne komplikacje. Szymon Tomaszewski zanotował defekt, więc o zwycięstwo walczyli już tylko Ciurzyński i Machura. W biegu 18 taśma startowa znów odmówiła posłuszeństwa i poszła nierówno, a powtórkę wygrał Ludwiczak. Bieg 19 to słaby start Halkiewicza, ale skuteczny pościg na trasie i ostatecznie zwycięstwo. W ostatnim biegu Karczewski został zmieniony i pojechał za niego Plutowski, a bieg wygrał Żurek, który zdobył komplet punktów i był niepokonanym zawodnikiem spotkani. A my chyba zbyt wcześnie pochwaliliśmy Franka bo po tym zanotował zero i zmianę.

Włókniarz Częstochowa wygrał dzisiejsze spotkanie z dorobkiem 49 punktów i trzema zwycięstwami biegowymi. Rybnik zakończył jako drugi z 27 punktami, a Opole i Świętochłowice do samego końca walczyli, by nie zamknąć stawki. Ostatecznie Kolejarz wyprzedził rywali o 2 punkty, a Śląsk został tym samym na końcu ogólnej tabeli grupowej po trzech rundach. Warto dodać, że za tydzień nie zobaczymy Włókniarza, a w jego miejsce wskoczy Orzeł Łódź. Ciekawa sytuacja, bo w razie wygranej Orłów obie drużyny będą miały tyle samo punktów i o zwycięstwie zadecydują małe punkty biegowe.

Grupa D:Runda 1Runda 2Runda 3Punkty meczowe
Krono-Plast Włókniarz Częstochowa37444911
H.Skrzydlewska Orzeł Łódź40347
Becker Warkop ROW Rybnik32275
OK Kolejarz Opole209224
Śląsk Świętochłowice22203

Gorzów bez złudzeń i fenomen Falubazu – grupa E

Falubaz Zielona Góra
1. Oskar Hurysz
2. Bartosz Rudolf
3. Rafał Sękowski
4. Ksawery Słomski

Agregaty.pl PSŻ Poznań
5. Antoni Mencel
6. Stanisław Ignaszak
7. Kamil Witkowski
8. Rafał Romaniak

Budnex Stal Gorzów
9. Igor Kordun
10. Kewin Nycz
11. Hubert Jabłoński
12. Kacper Sobkowiak
19. Oskar Paluch

BOX PRO Polonia Piła
13. Kacper Teska
14. Tobiasz Jakub Musielak
15. Dominik Baryłka
16. Bartosz Lewandowski

W poprzednich dwóch rundach Gorzów jechał pewnie po swoje, utrzymując ponad 10-punktową przewagę nad rywalami. Tabelę zamykała Zielona Góra, dla której dzisiejsze spotkanie było szansą, ponieważ jechali na swoim domowym torze. 

Pierwsza seria pokazała, że w Zielonej Górze nic się nie zmieniło. Po czterech wyścigach zwycięstwo zanotował tylko Oskar Hurysz, dając drużynie pierwszą trójkę i jedyne punkty w tych biegach, co utrzymało ich na ostatnim miejscu. Niepokonana jak dotąd Stal Gorzów po pierwszej serii dzieliła się miejscem z Polonią Piła za sprawą wygranych Kacpra Teski i Tobiasza Jakuba Musielaka. Kilka mijanek podczas serii, zwłaszcza w czwartym wyścigu, dostarczyło porcji emocji.

Druga seria nie przyniosła wielu emocji. Rozstrzygnięcia zapadały głównie na starcie. W biegu 6. jedynie Rafał Sękowski wjechał w Antka Mencela, za co został wykluczony, a sam Mencel, mimo upadku, nie miał problemów, by wygrać powtórkę i dać drużynie pierwszą trójkę. Kolejne 2 punkty dołożył Oskar Hurysz, co w efekcie dało Falubazowi wszystkie 5 punktów i stabilne ostatnie miejsce w tabeli. W Pile Kacper Teska wygrał swój drugi wyścig, a Gorzów z dorobkiem 17 punktów znów zaczął odjeżdżać reszcie stawki dzięki wygranym Korduna i Palucha.

Niewiele się dzieje na torze w Zielonej Górze. Kolejna seria przebiegała stabilnie, Gorzów nadal pozostawał na prowadzeniu mimo zwycięstwa jedynie Oskara Palucha. Piła traciła do niego 5 punktów, a dobry występ zanotował Tobiasz Jakub Musielak. W Poznaniu padło kolejne zwycięstwo biegowe Antka Mencela. W Zielonej Górze aż 4 punkty i zwycięstwo biegowe Oskara Hurysza, a jeden samotny punkt dorzucił Bartosz Rudolf. Mieliśmy więc 8 do 1. 

Czwarta seria również bez większych emocji. Gorzów zakończył ją z 32 punktami, Piła z 28, a Poznań z 20. Natomiast w Zielonej Górze chyba coś „odkryli”, bo w tej serii zarówno Hurysz, jak i Rudolf wygrali swoje biegi, a Sękowski dorzucił 1 punkt. Z 9 punktów zrobiło się 16.

Ostatnia seria w końcu dała nam trochę więcej emocji za sprawą kilku mijanek na torze w wykonaniu Sękowskiego, Jabłońskiego i Korduna, którzy pokazali, że mają papiery na jazdę. Trzy zwycięstwa biegowe dopisała Stal Gorzów, która zakończyła rundę z dorobkiem 42 punktów i zanotowała trzecią wygraną w rundzie DMPJ. Piła zdobyła 34 punkty, Poznań 24 i tylko 2 zwycięstwa biegowe w wykonaniu Antka Mencela. Tymczasem w Zielonej Górze padł rekord. 20 punktów. To więcej niż w dwóch pierwszych rundach łącznie. Kolejne zwycięstwo dołożył Hurysz, który zdobył łącznie 14 punktów i został najlepiej punktującym zawodnikiem meczu.

Grupa E:Runda 1Runda 2Runda 3Punkty meczowe
Budnex Stal Gorzów Wlkp.49484212
Polonia Piła3730349
Agregaty.pl PSŻ Poznań2630246
Falubaz Zielona Góra89203