Wpis SGP WAŻNE Wywiad

Kurtz zwycięzcą w Manchesterze! Zmarzlik traci lidera cyklu!

W drugim dniu ścigania w Manchesterze byliśmy świadkami świetnego ścigania. Było wiele walki na torze. Zawody finalnie wygrywa Kurtz po przepięknej walce w finale. Zapraszamy na relację ze spotkania.

Inauguracyjny bieg padł łupem Czecha, który od początku objął prowadzenie. Początkowo walczył z Jepsenem Jensenem o zwycięstwo, lecz mądra jazda pozwoliła mu obronić pozycję lidera. Z jednym punktem pierwszy wyścig skończył Zmarzlik, bez punktu zwycięzca rundy w Pradze – Madsen. Druga gonitwa trafia na konto Woryny, lecz najlepiej z taśmy wyszedł drugi reprezentant Polski – Dudek, który finalnie zakończył te ściganie na trzeciej pozycji. Drugi zwycięzca wczorajszej rundy – Fricke, Parnitskyi zaczął od 0. Trzeci wyścig dla ubiegłorocznego wicemistrza świata Kurtza, drugi Brennan, który na dystansie bronił się przed Doylem, bez punktu Andrzej Lebiediew. Ostatnia gonitwa przed wyjazdem polewaczki na tor dla Holdera, lecz najlepszy moment startowy zaliczył Lambert. Niezłą walkę mogliśmy zobaczyć o jeden punkt, lecz Niemiec nie był w stanie wyprzedzić Thomsena po szerokiej.

Najgorzej ze startu Dudek, który na trasie wyglądał bardzo wolno. Para Doyle-Holder zajmuje pierwsze dwa miejsce. Próbował się do nich zbliżyć Kvech, lecz bez założonych efektów. W kolejnej gonitwie doszło do małej sensacji. Huckenbeck świetnie odpierał ataki Zmarzlika i zdobył trzy punkty. Sześciokrotnego mistrza świata próbował kąsać Brennan, bez punktu ponownie Parnicki. Najlepiej ze startu Kurtz, który odjechał stawce. Drugie miejsce dla Lamberta, trzeci Madsen, który na dystansie wyprzedził Fricke’a. Ostatni bieg serii najlepiej rozpoczął Jepsen Jensen, który z krawężnika wyszedł najlepiej. Drugie miejsce dla Thomsena, trzeci Woryna, bez punktu Lebiediew.

Po kosmetyce toru Kvech w przepiękny sposób wywiózł pod płot Kurtza. Przez trzy okrążenia mogliśmy obejrzeć walkę o pozycję lidera pomiędzy Kurtzem, Kvechem oraz Parnitskyim. Początkowo to młody Ukrainiec uciekł wspomnianej dwójce, lecz na pierwszym łuku trzeciego okrążenia odważnym atakiem popisał się Kurtz, który wszedł pomiędzy dwóch zawodników i wyszedł na prowadzenie. Thomsen bez punktu. Australijczyk po 3 seriach jako jedyny niepokonany. W kolejnym biegu oglądaliśmy wyścig dwóch prędkości. Pierwszą parę tworzyli Zmarzlik z Lambertem, a kolejna dwójka to Lebiediew z Dudkiem. Najlepiej ze startu mogło wydawać się, że ruszył Woryna, lecz pięknie pod płotem napędził się Niemiec. Przez pozostałe okrążenia widzieliśmy walkę pomiędzy Madsenem, a „śląskim chłopakiem”, którą finalnie wygrał Duńczyk. Bez punktu Doyle. Ostatnia gonitwa to walka o trzy punkty pomiędzy Jepsenem Jensenem a Holderem, którą wygrywa Duńczyk. Bez punktu Brenan, z jednym oczkiem wczorajszy tryumfator. Po trzech seriach kompletny Kurtz, drugi Jepsen Jensen, trzeci Lambert.

W biegu 13. doszło do przebudzenia wczorajszego zwycięzcy, który wygrał pierwszy swój bieg w dniu dzisiejszym. Drugi Lebiediew, trzeci Kvech, bez punktu Huckenbeck. Kolejna gonitwa na papierze zapowiadała się epicko. Najszybciej do pierwszego łuku dojechał Zmarzlik, lecz to co zrobił Kurtz przy bandzie odstawiając wszystkich na pół prostej to coś nieprawdopodobnego. Trzeci linię mety minął Woryna, bez punktu Holder. Tym samym Kurtz zapewnił sobie awans do finału, ponieważ jako jedyny miał komplet punktów po czterech seriach. Początkowo na starcie został Dudek, lecz wziął przykład z Kurtza i wyjechał pod bandę, dzięki czemu przedostał się na pozycję lidera i przedłużył swoje szansę na udział w barażach. Po nim linię mety minęli Duńczycy, bez punktu Brennan. Piękna walka pomiędzy Jepsenem Jensenem, Doylem i Lambertem wynagrodziła temu pierwszemu konsekwentną jazdę przy krawężniku gwarantowane miejsce w finale. Drugi bieg zakończył Doyle, trzeci Brytyjczyk Lambert bez punktu Parnicki.

Bieg został przerwany po pierwszym łuku z powodu ruchu Woryny na starcie. W powtórce prawie cały bieg prowadził Woryna, lecz na ostatnim łuku wyprzedził go Kvech. Lambert z punktem, bez punktu Brennan. Najlepszej ze startu ryszył Frickie, który odskoczył stawce. Tuż za nim Zmarzlik. Trzecie miejsce dla Doyla, bez punktu Thomsen. Bardzo dobrze po bandzie w pierwszym łuku pojechał Parntskyi, lecz na dystansie ewidentnie brakowało mu prędkości. Początek drugiego okrążenia to przepiękny awans z ostatniej na pierwszą pozycję Madsena, który finalnie przegrywa z Holderem. Trzeci Lebiediew, bez punktu młody zawodnik Unii Leszno. Ostatni bieg rundy zasadniczej pada łupem Jepsena Jensena, który wygrywa przed Huckenbeckiem, Dudkiem. Sensacyjne zero zdobył Kurtz. Jepsen Jensen z 14 punktami wygrywa rundę zasadniczą, drugi Kurtz z 12 oczkami. W barażach o finał pojadą Holder, Kvech, Zmarzlik, Fricke, Huckenbeck, Woryna, Lambert oraz Doyle.

W pierwszym biegu ostatniej szansy Holder odjechał stawce na pół prostej. Piękna walka o drugą pozycję pomiędzy Lambertem a Woryną wykorzystał Fricke i to on zakończył z dwoma punktami. Trzeci Polak, bez punktu Brytyjczyk. W drugim półfinale Zmarzlik nie miał sobie równych. Drugi linię mety minął Doyle, trzeci Czech, a bez punktu Huckenbeck. Skład finału podobny do wczorajszego. Jedyną zmianą był brak wczorajszego zwycięzcy Fricke’a, którego zastąpił Jepsen Jensen. Bieg finałowy dostarczył nam niesamowitych emocji. Został nazwany przez komentatorów biegiem sezonu. Zawodnicy przez cały wyścig tasowali się. Finalnie wygrał Australijczyk Kurtz, drugi Jepsen Jensen, trzeci Zmarzlik, który stracił plastron lidera, bez punktu Holder.

Wyniki:

  1. Brady Kurtz (3, 3, 3, 3, 0) 12+3
  2. Michael Jepsen Jensen (2, 3, 3, 3, 3) 14+2
  3. Bartosz Zmarzlik (1, 2, 3, 2, 2) 10+3+1
  4. Jack Holder (3, 2, 2, 0, 3) 10+3+0
  5. Max Fricke (2, 0, 1, 3, 3) 9+2
  6. Jason Doyle (1, 3, 0, 2, 1) 7+2
  7. Jan Kvěch (3, 1, 2, 1, 3) 10+1
  8. Kacper Woryna (3, 1, 1, 1, 2) 8+1
  9. Kai Huckenbeck (0, 3, 3, 0, 2) 8+0
  10. Robert Lambert (2, 2, 2, 1, 1) 8+0
  11. Leon Madsen (0, 1, 2, 2, 2) 7
  12. Patryk Dudek (1, 0, 0, 3, 1) 5
  13. Anders Thomsen (1, 2, 0, 1, 0) 4
  14. Andrzej Lebiediew (0, 0, 1, 2, 1) 4
  15. Tom Brennan (2, 1, 0, 0, 0) 3
  16. Nazar Parnitskyi (0, 0, 1, 0, 0) 1
  17. Anders Rowe NS
  18. Dan Thompson NS

Bieg po biegu:
1: Jan Kvěch, Michael Jepsen Jensen, Bartosz Zmarzlik, Leon Madsen
2: Kacper Woryna, Max Fricke, Patryk Dudek, Nazar Parnitskyi
3: Brady Kurtz, Tom Brennan, Jason Doyle, Andrzej Lebiediew
4: Jack Holder, Robert Lambert, Anders Thomsen, Kai Huckenbeck
5: Jason Doyle, Jack Holder, Jan Kvěch, Patryk Dudek
6: Kai Huckenbeck, Bartosz Zmarzlik, Tom Brennan, Nazar Parnitskyi
7: Brady Kurtz, Robert Lambert, Leon Madsen, Max Fricke
8: Michael Jepsen Jensen, Anders Thomsen, Kacper Woryna, Andrzej Lebiediew
9: Brady Kurtz, Jan Kvěch, Nazar Parnitskyi, Anders Thomsen
10: Bartosz Zmarzlik, Robert Lambert, Andrzej Lebiediew, Patryk Dudek
11: Kai Huckenbeck, Leon Madsen, Kacper Woryna, Jason Doyle
12: Michael Jepsen Jensen, Jack Holder, Max Fricke, Tom Brennan
13: Max Fricke, Andrzej Lebiediew, Jan Kvěch, Kai Huckenbeck
14: Brady Kurtz, Bartosz Zmarzlik, Kacper Woryna, Jack Holder
15: Patryk Dudek, Leon Madsen, Anders Thomsen, Tom Brennan
16: Michael Jepsen Jensen, Jason Doyle, Robert Lambert, Nazar Parnitskyi
17: Jan Kvěch, Kacper Woryna, Robert Lambert, Tom Brennan
18: Max Fricke, Bartosz Zmarzlik, Jason Doyle, Anders Thomsen
19: Jack Holder, Leon Madsen, Andrzej Lebiediew, Nazar Parnitskyi
20: Michael Jepsen Jensen, Kai Huckenbeck, Patryk Dudek, Brady Kurtz
BARAŻ 1: Jack Holder, Max Fricke, Kacper Woryna, Robert Lambert
BARAŻ 2: Bartosz Zmarzlik, Jason Doyle, Jan Kvěch, Kai Huckenbeck
FINAŁ: Brady Kurtz, Michael Jepsen Jensen, Bartosz Zmarzlik, Jack Holder