Wpis 2. Ekstraliga Wywiad

Pojedynek na szczycie dla Polonii Bydgoszcz. Wypowiedzi po meczu lidera z wiceliderem

Zaległy mecz 10. kolejki Metalkas 2. Ekstraligi zakończył się zwycięstwem Abramczyk Polonii Bydgoszcz nad Hunters PSŻ-em Poznań 51:39. Po spotkaniu o swoich odczuciach opowiedzieli Maksymilian Pawełczak oraz Dimitri Berge. Junior gości cieszył się z zapewnienia pierwszego miejsca po rundzie zasadniczej, a Francuz nie ukrywał wiary w szanse poznaniaków w fazie play-off.

Maksymilian Pawełczak

Maksymilian Pawełczak zdobył w Poznaniu 5 punktów z bonusem. Choć po świetnym początku zawodów nie zdołał już poprawić swojego dorobku, po meczu podkreślał, że najważniejsze było zwycięstwo całej drużyny.

– Dobrze rozpocząłeś zawody, ale później nie udało się już powiększyć dorobku. Jak oceniasz swój występ?

– Dobrze rozpocząłem zawody, ale po moim drugim biegu nie zrobiłem żadnych korekt. Było tam bodajże sześć biegów przerwy, więc na tym straciłem. Najważniejsze jednak, że osiągnęliśmy dobry wynik jako drużyna. Wygrywamy 51:39, więc jesteśmy bardzo zadowoleni i jedziemy dalej.

– Drużynowo czuliście się tutaj pewnie, czy jednak coś was zaskoczyło?

– Na pewno nie było łatwo. Wiemy, że PSŻ Poznań u siebie jest bardzo mocny, ale udało nam się „wyskrobać” te punkty i wygrać mecz. Z tego jesteśmy najbardziej zadowoleni.

– Po tym zwycięstwie macie już zapewnione pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej. Myślicie już o play-offach?

– Staramy się skupiać na tym, co jest teraz. Nie ma sensu wybiegać za bardzo w przyszłość. Chcemy z chłodną głową podchodzić do każdego meczu, dawać z siebie maksimum i wygrywać, żeby w końcu awansować do Ekstraligi.

– Jesteś wychowankiem bydgoskiej szkoły żużla. Jak wygląda współpraca z trenerami?

– Bardzo dobrze. Jest z nami Jacek Woźniak, który rozpoczął z nami tę przygodę. Od tego roku jest także trener Darek Śledź i również bardzo dobrze się z nim dogadujemy. Atmosfera jest naprawdę pozytywna.

– Jakie są twoje wrażenia z pierwszego ligowego występu w Poznaniu?

– Bardzo pozytywne. Wiadomo, nie zdobyłem tutaj dwucyfrówki, ale myślę, że te 5+1 też cieszy.

Dimitri Berge

Najskuteczniejszym zawodnikiem PSŻ-u był Dimitri Berge. Francuz zapisał przy swoim nazwisku 11 punktów z bonusem i pomimo porażki gospodarzy przyznał, że był zadowolony ze swojej postawy.

– Jak oceniasz swój dzisiejszy występ?

– Nieźle, pomijając ostatni bieg. Myślę, że to był mój najlepszy mecz w Poznaniu. Jestem naprawdę zadowolony, szczególnie że jechaliśmy z najmocniejszą drużyną ligi. Czułem się dziś bardzo dobrze i mam nadzieję utrzymać tę formę w kolejnych spotkaniach.

– Tor był dziś nieco inny niż zwykle. Jak ocenisz warunki?

– Myślę, że nawierzchnia trochę różniła się od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Udało nam się jednak znaleźć dobre ustawienia i jestem zadowolony z mojego występu.

– Wierzysz, że w play-offach będziecie w stanie pokonać Polonię?

– Na pewno będzie ciężko, ale nie jest to niemożliwe. Nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Miejmy nadzieję, że wróci Kacper Pludra i uda nam się zdobyć więcej ważnych punktów. Dzisiejszy mecz był takim pierwszym sprawdzianem przed fazą play-off. Liczę, że wtedy uda nam się ich pokonać.

– Przed wami dwa kolejne spotkania w Poznaniu. Jak się czujesz na swoim torze?

– To było trochę dziwne, bo nie ścigałem się od dwóch tygodni. Mimo tego udało mi się dziś dobrze pojechać i dobrze startować, więc jestem zadowolony.

– Jak oceniasz obecną sytuację żużla we Francji?

– Jest dość ciężko. Ten sport nie rozwija się tak, jakbyśmy chcieli. Szkoda, bo wiele osób wkłada w to mnóstwo pracy, ale nie przynosi to oczekiwanych efektów.

– A co z twoją przyszłością? Zobaczymy cię w przyszłym sezonie w barwach PSŻ-u?

– Na razie nie wiem. Muszę zobaczyć, co wydarzy się w ciągu najbliższych kilku tygodni. Wtedy wszystko się wyjaśni.