Zespół z Ostrowa Wielkopolskiego przegrał na własnym torze spotkanie z Wilkami Krosno. Mimo obiecującego początku, który dawał kibicom gospodarzy nadzieję na korzystny rezultat, zawodnicy nie zdołali odrobić strat i ostatecznie przegrali 42:48. Tym samym drużynę z województwa wielkopolskiego czeka rywalizacja o siódme miejsce. Jej przeciwnikiem będzie ekipa Polonii Piła, która podczas rundy zasadniczej dwa razy zwyciężała z drużyną z Ostrowa Wielkopolskiego.
Po meczu o mecz został zapytany Gleb Czugunow. Dla zawodnika gospodarzy zawody ponownie nie ułożyły się najlepiej. Mimo dwóch zwycięstw biegowych w pięciu startach, zdobył dziewięć punktów, trzykrotnie meldując się na mecie na trzeciej pozycji. – Była szansa na odrobienie strat, ale nie została wykorzystana. Kilka biegów mogło się poukładać lepiej. Czuliśmy, że możemy to zrobić, ale kiedy odrabialiśmy straty, Wilki ponownie je niwelowały. Jest, jak jest. Tor się zmieniał, a my popełnialiśmy błędy przy ustawieniach, nie odczytując odpowiednio zmian na nawierzchni – przyznał Czugunow.
Mimo zmian, jakie zachodziły na torze w trakcie zawodów, Gleb Czugunow nie uważał, że nawierzchnia była niekorzystna dla gospodarzy. – Nie czułem się źle na dzisiejszym torze, mimo że po liczbie zdobytych punktów nie można tego powiedzieć. Przede wszystkim był to równy tor, taki sam jak podczas piątkowego treningu, więc pod tym względem mieliśmy dobrze przygotowaną nawierzchnię – skwitował Gleb Czugunow.
Zawodnik miejscowej drużyny odniósł się również do kolejnego spotkania z Polonią Piła. W rundzie zasadniczej Gleb Czugunow odjechał na torze rywala tylko jeden bieg. Powodem były problemy zdrowotne, które wciąż dają o sobie znać. – Jesteśmy w kiepskiej sytuacji. Piła też nie jest słaba, chłopaki dzielnie tam walczą, więc my również musimy walczyć. Nic innego nam nie pozostaje. Z barkiem w dalszym ciągu nie jest dobrze, ale na ten temat nie mogę zbyt wiele powiedzieć. Póki co daję radę jeździć – podsumował Czugunow.
Dużo mówiło się również o stanie nawierzchni w Pile podczas meczu fazy zasadniczej. Gleb Czugunow ma jednak nadzieję, że sytuacja nie powtórzy się przy kolejnym spotkaniu, a rywalizacja odbędzie się zgodnie z zasadami fair play. – Na pewno na to nie pozwolimy. Sztab szkoleniowy również nie dopuści do tego, żeby ponownie był taki tor, jeśli będą chcieli zrobić to jeszcze raz i nas tym zaskoczyć. Z tego co wiem, mają już jedno ostrzeżenie. Jeśli dostaną drugie, mogą otrzymać walkowera, więc niech uważają i niech ta walka będzie fair – zakończył Gleb Czugunow.






