Spotkanie w Nyköping pomiędzy tamtejszą Griparną z Örnarną nie doszło do skutku z powodu złego stanu nawierzchni. Nowy termin wyznaczono na drugiego lipca. Mecze odbyły się natomiast w Vetlandzie oraz Hagfors. Łącznie wystartowało trzech Polaków.
Njudungarna – Masarna
Spotkanie pomiędzy dwiema drużynami, które w ostatnich bardziej kojarzą się z najwyższym poziomem rozgrywkowym niż Allsvenskan rozpoczęło się ze sporym opóźnieniem. Dopiero półtorej godziny po planowanej godzinie rozpoczęcia zawodów odbył się pierwszy wyścig. Gospodarze piorunujący weszli w mecz, wygrywając trzy pierwsze gonitwy podwójnie. Jedynie niesamowity w tym sezonie na szwedzkich torach Kim Nilsson zdołał pokonać rywali i uratował remis na zakończenie pierwszej serii startów. Masarna nie zwlekała z rezerwami taktycznymi i już w piątym biegu Nilsson zastąpił Emila Millberga. Był to strzał w dziesiątkę, ponieważ zawodnik reprezentujący w KLŻ Landshut Devils bardzo pewnie pokonał Jacoba Jensena, a Aleks Lundquist dowiózł do mety jedno „oczko” po upadku Sjöströma i goście świętowali pierwsze drużynowe zwycięstwo.
Njudungarna momentalnie wróciła na zwycięskie tory jak tylko zabrakło Nilssona na torze. Igor Kordun w duecie z Avonem Van Dyckiem wygrali podwójnie, a w siódmym wyścigu Joel Andersson zdołał rozdzielić duet gospodarzy i gonitwa zakończyła się w stosunku 4:2 dla ekipy z Vetlandy. W biegu ósmym Nilsson uratował remis, a dość niespodziewanie w kolejnym wyścigu „Wiedźmy” triumfowały 4:2, dzięki nieoczekiwanemu zwycięstwu Pedersena. Michael Thyme natomiast pokonał na dystansie Alfonsa Wiltandera. Chwilę później przyjezdni zredukowali kolejne 2 „oczka”, za sprawą pary Nilsson-Lundquist. W tym momencie w meczu było 36:24 i okazało się, że to finalny rezultat tego spotkania. Sędzia zawodów zdecydował o zakończeniu rywalizacji po dziesięciu gonitwach ze względu na zły stan toru. W barwach Njudungarny świetnie zaprezentował się Igor Kordun na wymagającym torze. Młody Polak 7 punktów oraz bonus, co było ex aequo z Filipem Hjelmlandem najlepszym wynikiem w zespole. Wśród gości brylował Kim Nilsson (12), który po trzech kolejkach wciąż nie ukończył żadnego z wyścigów na innej pozycji niż pierwszej.
Wyniki (za svemo.se)
Njudungarna Vetlanda: 36
9. Filip Hjelmland (2*, 3, 2) 7+1
10. Jacob Jensen (3, 2, 1) 6
11. Avon Van Dyck (2*, 3, 1*) 6+2
12. Igor Kordun (3, 2*, 2) 7+1
13. Thomas H. Jonasson (2, 2) 4
14. Alfons Wiltander (3, 1*, 0) 4+1
15. Daniel Hauge Sjöström (2*, W, 0) 2+1
Masarna Avesta: 24
1. Rasmus Pedersen (W, 1, 0, 3) 4
2. Michael Thyme (1, 0, 1) 2
3. Joel Andersson (1, 2, 0) 3
4. Emil Millberg (D, -, -) 0
5. Kim Nilsson (3, 3, 3, 3) 12
6. Aleks Lundquist (0, 1, 1) 2
7. Alfred Åberg (1, 0, -) 1
Valsarna – Solkatterna
Jedyne pełne spotkanie odbyło się w czwartkowy wieczór w Hagfors. W szeregach gospodarzy ujrzeliśmy dwóch Polaków – Kacpra Łobodzińskiego oraz Sebastiana Szostaka. Wśród gości natomiast pierwszy raz w sezonie w Allsvenskan pojawił sie Timo Lahti. Fin ze szwedzką powinien być zdecydowanym liderem Solkatterny. Ekipa z Karlstad bardzo dobrze weszła w mecz. Wygrali pierwszą gonitwę w stosunku 4:2, dzięki Palovaarze oraz Lundahlowi, który na dystansie stoczył pojedynek z Ejnermarkiem. Przyjezdni powiększyli przewagę w wyścigu trzecim, w którym duet Michaiłow-Grahn pokonał podwójnie Łobodzińskiego oraz Aagaarda. Pierwszą serię startów zakończyliśmy równym podziałem punktów. Lahti dojechał do mety z bezpieczną przewagą nad Szostakiem.
Valsarna odrobiła część strat w wyścigu piątym, w którym para Ejnermark-Mustonen wygrała 5:1. Fin na dystansie uporał się z Grahnem. Solkatterna jednak momentalnie odpowiedziała takim samym rezultatem. Lundahl wyprzedziła na przedostatnim łuku Łobodzińskiego, który wraz z Aagaardem drugi raz przegrali podwójnie. Wyścig siódmy to ponowna odpowiedź ekipy z Hagfors. Drugi raz z rzędu wygrał Ejnermark, lecz tym razem Mustonen poległ w pojedynku z Grahnem. Goście triumfowali w stosunku 4:2 w biegu dziewiątym. Sebastian Szostak był w stanie jedynek rozdzielić Palovaarę i Lundahla. W kontekście końcowych rozstrzygnięć bardzo ważna była gonitwa dwunasta. Michaiłow i Lundahl wygrali podwójnie z Szostakiem i Aagaardem i powiększyli przewagę w meczu do ośmiu „oczek”.
Kolejne dwa wyścigi zakończyły się remisami, choć dla Valsarny mogło być nawet gorzej. W czternastym biegu bowiem Timo Lahti prowadził, lecz popełnił błąd na ostatnim łuku, który wykorzystał Ejnermark. Oficjalne zwycięstwo przyjezdni przypieczętowali w pierwszym z wyścigów nominowanych. Tym razem Fin ze szwedzką licencją pewnie wygrał, a za jego plecami do mety dojechał Michaiłow. Pokonali oni podwójnie duet Szostak-Łobodziński, który postawił kropkę nad „i” w swoim bardzo słabym występie na domowym obiekcie. Na zakończenie zmagań Valsarna wygrała 4:2, a Ejnermark przebił się z trzeciej na pierwszą pozycję. Niespełna 28-latek był zdecydowanie najjaśniejszą postacią gospodarzy. Ostatecznie Solkatterna wygrała w Hagfors 53:43.
Wyniki (za svemo.se)
Valsarna Hagfors: 53
9. Jonathan Ejnermark (0, 3, 3, 2, 3, 3) 14
10. Jesse Mustonen (2, 2*, 1, 2, 1) 8+1
11. Kacper Łobodziński (1, 1, 1*, 1*, D) 4+2
12. Nicklas Aagaard (0, 0, 2, 1) 3
13. Sebastian Szostak (2, 2, D, D, 1) 5
14. Robin Aspegren (2, 1, 0, 3) 6
15. Theo Johansson (1*, -, 1*, 1) 3+2
Solkatterna Karlstad: 43
1. Victor Palovaara (3, 3, 3, 3, 2) 14
2. Harry Lundahl (1, 2*, 1, 2*, 0) 6+2
3. Oleg Michaiłow (3, 0, 3, 1, 2*) 9+1
4. Jonatan Grahn (2*, 1, 2, 0) 5+1
5. Timo Lahti (3, 3, 3, 2, 3) 14
6. Tyr Söderblom (0, 0, 0 ,0, 0) 0
7. Casper Appelgren (3, D, T, 2) 5











