Ekstraliga Wpis Wywiad Zawodnicy

Maciej Janowski: Czułem się bardzo szybki

W piątkowy wieczór Sparta Wrocław udała się na swój pierwszy wyjazd w sezonie 2026 do Gorzowa, aby zmierzyć się z miejscową Stalą. Spotkanie było bardzo wyrównane i zakończyło się minimalnym zwycięstwem podopiecznych Piotra Protasiewicza. Po meczu porozmawialiśmy z Maciejem Janowskim.

„Magic” rozpoczął zawody od próby toru, na którą wyjechał z Artiomem Łagutą. Pierwsza faza zawodów kapitana Sparty Wrocław była bardzo dobra. W pierwszym swoim biegu zdobył „dwójkę” z bonusem, a następnie dołożył „trójkę”. – Gorzów nigdy nie był łatwym miejscem do walki. Na szczęście od samego początku wymienialiśmy się spostrzeżeniami i poza pierwszą serią, kiedy to gospodarze nam odskoczyli, walczyliśmy i byliśmy w kontakcie z rywalem. Dobrze pojechaliśmy drużynowo. Gorsze występy niektórych zawodników, nadrabiali koledzy. Cieszę się, że wyjeżdżamy z Gorzowa z dwoma punktami – przyznał zadowolony zawodnik Sparty.

Po pierwszej serii to Gorzowianie prowadzili 13:11. Zapytaliśmy Magica, czy to było spowodowane niewłaściwym odczytaniem toru. – Można tak powiedzieć, chociaż ja czułem się bardzo szybki od samego początku. Niestety pod koniec zawodów trochę przekombinowałem, ale głównie było to spowodowane tym, że w Gorzowie liczył się start. Jak wszyscy mogliśmy zauważyć, na dystansie nie było za bardzo ścigania. Szpryca była bardzo piaskowa i ciężko było cokolwiek zrobić. Pamiętam gorzowski obiekt trochę z innych czasów, kiedy tu było dużo ścigania, lecz teraz jest inaczej. Jest to atut gospodarzy, ale na szczęście udało się na tyle szybko pozbierać, aby wywieźć stąd zwycięstwo – dodał 34-latek.

Maciej Janowski sezon rozpoczyna bardzo dobrze. Pierwsze spotkanie na Stadionie Olimpijskim zakończył z jedenastoma punktami oraz dwoma bonusami. W piątkowy wieczór dołożył kolejne siedem punktów z jednym bonusem. Na chwilę obecną średnia „Magica” to 2.100 pkt/bieg.