Wpis Wyniki Zawody Drużynowe

Duńczycy bezkonkurencyjni w finale DME. Świetny występ Bańbora

Drużynowe Mistrzostwa Europy zakończyły się zdecydowanym triumfem reprezentacji Danii, która od początku zawodów kontrolowała sytuację na torze. Polacy, po słabszym początku, zdołali wywalczyć srebrny medal, a emocjonująca walka o brąz do ostatnich biegów toczyła się pomiędzy Szwecją i Łotwą.

Pierwsze dwie gonitwy zawodów to głównie start i pierwszy łuk. Wyścig 3. to początek akcji torowych – na dystansie Jepsen Jensen wyprzedził Thorssella, a Lebiediew poradził sobie z Pawlickim. Podobnie sytuacja wyglądała w biegu 4. Zmarzlik szybko uporał się z Nilssonem, a chwilę później zrobił to też Michelsen. Po pierwszej serii reprezentacja Polski znajdowała się dopiero na trzecim miejscu z pięcioma punktami z czego trzy zdobył właśnie Zmarzlik. Świetnie prezentowali się Duńczycy, którzy pewnie prowadzili i jako jedyni w każdym wyścigu przywozili punkty.

Druga seria nie przyniosła ze sobą większej ilości mijanek. Podobnie jak wcześniej o rozłożeniu punktów decydował w większości start. Wyjątkiem od tej reguły był bieg 8. W nim bardzo ciekawą walkę stoczyli Zmarzlik, Jensen i Thorssell. Ostatecznie zwycięsko z tej batalii wyszedł Polak, a za nim kolejno Duńczyk i Szwed. Po ośmiu startach w tabeli zawodów nastąpiło przetasowanie – na pozycji lidera wciąż znajdowali się Duńczycy, za nimi jednak pojawiła się reprezentacja Polski, a później Łotwy. Bardzo słabo prezentowali się Szwedzi, którzy w drugiej serii przywieźli zaledwie dwa punkty.

Niestety w trzeciej serii wciąż brakowało akcji torowych. Większość wyścigów rozstrzygała się już na pierwszych metrach, i próżno szukać było jakiejkolwiek walki na dystansie. Gonitwa 12. to pierwsza rezerwa taktyczna w wykonaniu Szwedów. Lindgren zastąpił w niej Berntzona i skutecznie wykorzystał pierwsze pole, pewnie z niego zwyciężając. Tą sztukę udało mu się też powtórzyć w biegu 13. co sprawiło, że Szwecja zrównała się w tabeli z Polską. Niezmiennie na prowadzeniu znajdowali się Duńczycy, którzy wciąż nie mieli na koncie żadnego zera.

Na zmiany zdecydowała się także reprezentacja Polski. Zmarzlik pojawił się w miejsce Przyjemskiego, lecz ta rezerwa nie przyniosła oczekiwanych skutków. Sześciokrotny mistrz świata tuż po starcie zanotował defekt, a w wyścigu triumfował Jacob Thorssell. Kolejny wyścig to kolejna rezerwa – tym razem Kowalskiego zastąpił Bańbor. W jego przypadku wyścig potoczył się nadspodziewanie dobrze, młodzieżowiec po dobrym starcie objął prowadzenie, którego nie oddał do samego końca. Za jego plecami „Liglad” uporał się kolejno z Nilssonem i Kostigovsem ugruntowując przewagę Danii w zawodach. Niespodziewanie słabo natomiast wyglądał Pawlicki w gonitwie 16. Wychowanek leszczyńskiej unii mimo dobrego startu z każdym okrążeniem tracił na prędkości. Pawlicki na trzecim okrążeniu stracił pozycję na rzecz Kołodinskiego, a mało brakowało żeby na kresce minął go też Lindgren. Ostatni wyścig serii to wspaniała walka między Zmarzlikiem, Jakobsenem i Lebiediewem. Ostatecznie z niej najlepiej wyszedł Polak, a po nim Duńczyk.

Reprezentacja Danii po czterech seriach uzbierała aż 34 punkty i zbudowała gigantyczną przewagę nad resztą stawki. Polska miała na koncie zaledwie 23 punkty, a Szwecja 22. Drugi bieg młodzieżowy to świetna batalia między Nagelem a Bańborem. Finalnie to Nagel okazał się w niej lepszy znacznie przybliżając Duńczyków do ich pierwszego w historii Drużynowego Mistrzostwa Europy.

Już w pierwszym wyścigu nominowanym kwestia złotego medalu DME została rozstrzygnięta. Pomimo pewnego zwycięstwa Bartosza Bańbora za nim do mety dojechał Frederik Jakobsen przypieczętowując zwycięstwo Danii w zawodach. Swoją wspaniałą dyspozycję w zawodach w wyścigu 20. dobitnie potwierdził Bańbor wygrywając z Lebiediewem o szerokość koła. Tym samym zapewnił też Polakom srebrny medal w DME, a także zakończył zawody jako najskuteczniejszy zawodnik Polski. Biegi 21 i 22 to walka pomiędzy Szwecją, a Łotwą o brązowy medal. Łotysze po 20. gonitwie tracili do Szwedów zaledwie 3 punkty. Tę sprawę rozstrzygnął już bieg 21. gdzie Thorssell po ciekawej walce poradził sobie z Gustsem dając Szwedom brązowy medal. Ostatnia gonitwa nie miała już zatem znaczenia w kontekście medali. Mimo tego bardzo ciekawą walkę stoczył Lebiediew ze Zmarzlikiem. Dwaj zawodnicy SGP mijali się kilkukrotnie, lecz na końcu to Łotysz był górą w tym pojedynku.

Wyniki finału DME w Rzeszowie:


Dania: 42

  1. Frederik Jakobsen – 8
  2. Rasmus Jensen – 12
  3. Michael Jepsen Jensen – 10
  4. Mikkel Michelsen – 7
  5. Villads Nagel – 5


Polska: 39

  1. Bartosz Zmarzlik – 12
  2. Przemysław Pawlicki – 8
  3. Wiktor Przyjemski – 2
  4. Bartłomiej Kowalski – 3
  5. Bartosz Bańbor – 14


Szwecja: 26

  1. Oliver Berntzon – 0
  2. Fredrik Lindgren – 10
  3. Kim Nilsson – 3
  4. Jacob Thorssell – 11
  5. Erik Persson – 2


Łotwa: 25

  1. Andrzej Lebiediew – 12
  2. Daniił Kołodinski – 4
  3. Jewgienij Kostygow – 3
  4. Francis Gusts – 6
  5. Emil Rimicans – 0