10 czerwca zakończyliśmy pierwszą połowę rundy zasadniczej duńskiej SpeedwayLigaen. Pierwszy raz od dłuższego czasu udało się odjechać wszystkie spotkania, dzięki czemu mogliśmy liczyć na jeszcze więcej emocji i niespodzianek, których jak zwykle nie zabrakło. Najwięcej działo się w Outrup, gdzie po bardzo ciekawym spotkaniu triumf odnieśli gospodarze, pokonując przyjezdnych „Wikingów” z Esbjergu. Nie mogło również zabraknąć swoistego thrillera, jaki odbył się na torze w Grindsted. Mecz rozstrzygnął się dopiero w ostatnim biegu, a dwa punkty do tabeli zgarnęli goście z Fjelsted. Bardziej stonowane zawody miały miejsce w Holsted, oraz Vojens. Tam wyraźnie widać było przewagę gospodarzy, którzy w obydwu przypadkach zwyciężyli na własnym terenie 50:34.
Region Varde Elitesport vs Esbjerg Vikings
Mecz rozpoczął się od remisu wywalczonego przez Jasona Doyle’a na parze Bailey-Bańbor. Minimalną przewagę po drugim starcie zyskali gospodarze, którą potem powiększyli – z dwóch do czterech punktów – w wyścigu kończącym serię. W drugiej serii nadeszła odpowiedź gości. „Wikingowie” zremisowali w 4. wyścigu, lecz już w następującym zmniejszyli straty do zaledwie dwóch „oczek”. Na koniec zapowiadało się na kolejne zwycięstwo gospodarzy, lecz niefortunny defekt zaliczył Jason Doyle, a więc po dwóch seriach wynikiem 19:17 prowadzili miejscowi.
Kolejne dwie serie startów to głównie remisy czasem przerywane przez pojedyncze zwycięstwa na 5:1 lub 1:5. Taki triumf w biegu 8. zaliczyła para Bailey-Jeppesen, powiększając przewagę do 6 punktów. Skorzystali z tego goście w 10. gonitwie, stosując rezerwę taktyczną – w miejsce Jacoba Boelcho pojawił się Jason Doyle. Tym razem Australijczyk przejechał bieg bez problemów sprzętowych i zakończył go na drugiej pozycji, przyjeżdżając za plecami swojego kolegi z drużyny Nielsa Kristiana Iversena. W ten sposób przewaga Region Varde stopniała do zaledwie dwóch punktów i taka pozostała, aż do biegów nominowanych.
Zwycięstwo meczowe udało się zapewnić gospodarzom już w biegu 13. dzięki znakomiciej jeździe dwóch młodzieżowców – Bailey’ego i Bańbora. Na zakończenie spotkania padł remis ponownie sygnowany defektem Jasona Doyle.
Region Varde Elitesport: 45
- Bartosz Bańbor (2, 3, 2, 0, D, 3) 10
- Beau Bailey (1*, 1*, 2, 3, 0, 2*) 9+3
- Bartosz Smektała (1, 1*, 0, 0) 2+1
- Nicolai Heiselberg (1, 0, 3, 3, 3, 2) 12
- Jonas Jeppesen (3, 2, 2*, 1, 3, 1*) 12+2
Esbjerg Vikings: 39
- Jason Doyle (3, 3, D, 1*, 2*, 2, D) 11+2
- David Bellego (0, 0, 1, 1, 2, 0) 4
- Niels Kristian Iversen (2, 3, 1*, 2, 3, 3) 14+1
- Patryk Wojdyło (0, 0, 2, -, 1*) 3+1
- Jacob Boelcho (2, 3, 0, -, 1*, 1) 7+1
GSK Liga vs Team Fjelsted
Bardzo ciekawie potoczyła się pierwsza seria startów, bowiem pierwsze trzy biegi to trzy podwójne zwycięstwa – dwa gości, oraz jedno gospodarzy. W drugiej serii oglądaliśmy już zupełnie inny scenariusz – tym razem królowały remisy. Pomimo tego ekipie z Fjelsted w biegu 5. udało się powiększyć przewagę do sześciu punktów, którą później utrzymali w biegu kończącym serię.
Tę przewagę powiększyli również w biegu 7. ponownie, zwyciężając na 2 do 4. W odpowiedzi miejscowi zdecydowali się na wykorzystanie rezerwy taktycznej – Ryan Douglas za Rune Thorsta. Niestety ta nie poprawiła ich sytuacji bowiem lider PSŻ-u Poznań zdobył zaledwie jeden punkt, a wyścig zakończył się remisem. 9. gonitwa również pozostała nierozstrzygnięta pomimo wykluczenia z jej powtórki Benjamina Basso.
W ostatniej serii gospodarze zaczęli odrabiać straty. 10. gonitwa to kolejna zmiana taktyczna za Rune Thorsta. Tym razem w jego miejsce pojawił się Villads Nagel, jednak jemu również nie udało się doprowadzić do drużynowego zwycięstwa. To nadeszło w następującym wyścigu, gdzie para Sørensen-Nagel przywiozła do mety 5:1. Miejscowi długo nie cieszyli się ze zwycięstwa, ponieważ już w biegu 12. kolejny triumf zanotowali goście.
Przed nominowanymi Fjelsted prowadziło wynikiem 33:39, a więc jedynie dwa podwójne zwycięstwa mogły dać gospodarzom triumf meczowy. Połowa planu została wykonana za sprawą skutecznej jazdy Sørensena i Pollestada, lecz w ostatniej gonitwie ponownie lepsi okazali się przyjezdni, którzy tym samym zapewnili sobie zwycięstwo wynikiem 40:44.
GSK Liga: 40
- Ryan Douglas (0, 2*, 0, 1*, 2, 0) 5+2
- Villads Nagel (1, 2, 1*, 2, 2, 2*, 2) 12+2
- Mathias Pollestad (3, 2, 0, 1*, 2, 3) 11+1
- Tim Soerensen (1, 2, 2, 1*, 3, 2*, 0) 11+2
- Rune Thorst (0, 1*, -, -) 1+1
Team Fjelsted: 44
- Keynan Rew (2*, 3, 3, 3, 1, 3) 15+1
- Frederik Jakobsen (3, 0, 3, 0, 1, 1) 8
- Benjamin Basso (1, 0, 3, W, 0) 4
- Jacob Jensen (3, 0, 1, 0) 4
- Jonas Seifert-Salk (2*, 1, 3, 3, 3, 0, 1) 13+1
Holsted Tigers vs Slangerup SK
Podobnie jak w Grindsted, spotkanie „Tygrysów” rozpoczęło się niekonwencjonalnie, bo od trzech remisów z rzędu. Tę passę w biegu 4. przełamali goście, zwyciężając na 4:2 z parą Pedersen-Thorssell. Tak zdobytą przewagę utrzymali zaledwie przez jeden wyścig, albowiem już w 6. gonitwie padł taki sam wynik, lecz tym razem na korzyść gospodarzy.
Trzecia seria to początkowo dwa remisy, które na koniec zostały przerwane przez pierwsze w tym meczu podwójne zwycięstwo. 5:1 zwyciężyli miejscowi, którzy od tego momentu nie stracili już przewagi, a jedynie ją powiększali. Tak działo się, chociażby w biegach 10. i 11. które zakończyły się kolejno 5:1 i 4:2 dla Holsted Tigers. Niewiele dała też rezerwa taktyczna wprowadzona przez gości na koniec ostatniej serii. Michael Jepsen Jensen co prawda zdobył „trójkę”, lecz jego doparowemu – Mikkelowi Michelsenowi – nie udało się zdobyć punktów co przypieczętowało meczowy triumf gospodarzy jeszcze przed biegami nominowanymi.
W nich ponownie swoją siłę pokazali „żółto-czerwoni”, zwyciężając na 5:1, w biegu 13. oraz na 4:2. w biegu 14. Zatem pomimo bardzo ciekawego początku spotkanie zakończyło się wynikiem 50:34, a więc pewnym zwycięstwem Holsted Tigers.
Holsted Tiger: 50
- Rasmus Jensen (1*, 2, 3, 3, 2, 3) 14+1
- Jacob Thorssell (2, 2, 1, 2, 3, 3) 13
- Nicolai Klindt (1*, 3, 0, 2*, 1*, 2*) 9+4
- Francis Gusts (0, 0, -, -, 1) 1
- Bastian Pedersen (3, 0, 3, 1*, 2*, 3, 1) 13+2
Slangerup SK: 34
- Mikkel Michelsen (0, 1, 2, 1, 0, 1) 5
- Michael Jepsen Jensen (3, 3, 2, 3, 2, 3, 2) 18
- Andreas Lyager (0, 0, 2, 0, 1, D) 3
- Mikkel Bech (2, 3, 1*, 0, -, 0) 6+1
- Kevin Juhl Pedersen (1*, 1*, 0, 0) 2+2
Sønderjylland Elite Speedway vs Nordjysk Elite Speedway Brovst
Od samego początku spotkania widać było wyraźną przewagę gospodarzy. Już w pierwszej serii zapewnili sobie sześciopunktową przewagę, wygrywając na inaugurację wynikiem 4:2, oraz podwójnie, pokonując parę Tungate-Lahti w 3. gonitwie. Warto zauważyć, że w biegu 2. wykluczony został Thomas H. Jonasson, a w 3. defekt zaliczył Timo Lahti.
Następne dwie serie to konsekwentne budowanie przewagi przez drużynę z Vojens. W sześciu startach gospodarze zwyciężali, aż czterokrotnie w każdym przypadku wynikiem 4:2. Wyraźnie widać było supremację miejscowych, którzy po 9. wyścigach prowadzili już wynikiem 34:20. W obozie gości ewidentnie brakowało lidera, który zdobywał by stałe, dobre punkty.
Chwilowe przełamanie nadeszło w biegu 10. Goście zastosowali rezerwę taktyczną – Timo Lahti za Dimitriego Bucha – która popłaciła bowiem przyniosła pierwsze podwójne zwycięstwo Brovst w tym spotkaniu. Pomimo tego miejscowi zapewnili sobie zwycięstwo już w biegu 12. ponownie, wygrywając 4:2 co oznaczało wynik w meczu 42:30.
Biegi nominowane nie przyniosły większych zaskoczeń – gonitwa 13. zakończyła się indywidualnym zwycięstwem Thomasa H. Jonassona, lecz na koniec to gospodarze zwyciężyli na 5:1 przypieczętowując swój meczowy triumf i umacniając pozycję lidera w tabeli.
Sønderjylland Elite Speedway: 50
- Anders Thomsen (1, 3, 3, 3, 1, 2) 13
- Andrzej Lebiediew (3, 3, 1, 3, 3, 3) 16
- Mads Hansen (2*, 3, 1*, 1, 3, 2*) 12+3
- Jesper Knudsen (2, 0, 2, 1, 0, 1*) 6+1
- Niklas Holm Jakobsen (1*, 1, 1, 0) 3+1
Nordjysk Elite Speedway Brovst: 34
- Esben Hjerrild (0, 0, -, 0, -) 0
- Timo Lahti (2, D, 1*, 2, 3, 1*, 1) 10+2
- Rohan Tungate (1, 2, 3, 2, 2*, 2, 0) 12+1
- Thomas H. Jonasson (W, 2, D, 2, 0, 3) 7
- Dimitri Buch (3, 2, 0, 0, -. 0) 5
(relacja na podstawie rs.dmusport.dk)











